Nasze projekty

Zniszczony największy w Polsce baner z treściami pro-life

Największy w Polsce baner z treściami pro-life, umieszczony na autostradzie A2 w pobliżu Grodziska Mazowieckiego, został zniszczony. - "Jeżeli mamy możliwość wyrażania swoich poglądów, to dlaczego niektórym odbiera się do tego prawo?" - ubolewa ks. Rafał Jarosiewicz, twórca inicjatywy i znany ewangelizator.

fot. Polacy za życiem/Facebook.com

Billboard z hasłem: „Kochani popierający aborcję! Aborcja nie jest dobra. Widziałem za dużo cierpienia i łez kobiet, które jej się dopuściły. ks. Rafał Jarosiewicz” stanął w marcu br. przy jednej z najruchliwszych tras w Polsce – autostradzie A2, niedaleko Grodziska Mazowieckiego.

Choć to jeszcze za wcześnie, by wskazywać konkretną organizację lub osoby, które za tym stoją, trzeba jasno potępić akty wandalizmu i powiedzieć wprost, że żadna forma niszczenia czyjegoś mienia nie ma nic wspólnego z tolerancją, do której tak wielu dziś nawołuje – napisał w przesłanej KAI informacji ks. Rafał Jarosiewicz, twórca inicjatywy.

„Dlaczego odbiera się prawo do wyrażania swoich poglądów?”

Billboard informował o cierpieniu kobiet po dokonaniu aborcji. Został przygotowany przez Fundację „SMS z Nieba”, znaną z akcji charytatywnych oraz rekolekcji na Stadionie Narodowym.

Reklama
Reklama

Przez umiejscowienie na jednym z największych w Europie nośników reklamy, Fundacja chciała przemawiać w sposób pozytywny, dlatego przesłanie zaczynało od słów: „Kochani, popierający aborcję!”. Organizatorzy inicjatywy nie chcieli tym samym nikogo oskarżać lub stawiać się wyżej, ale z miłością pokazywać przemilczany problem.

Konsekwencje aborcji człowiek nosi przez długie lata

Zależy nam na pokazaniu, że aborcja nie jest dobra, a jej konsekwencje człowiek nosi na sobie przez długie lata – wyjaśniał ks. Rafał Jarosiewicz. Umieszczone dalej na grafice „jednozdaniowe świadectwo”, będące cytatem z kapłańskiego życia ks. Jarosiewicza oznacza, że duchowny widział za dużo cierpienia i łez kobiet, które przychodziły prosić o pomoc po tym, gdy doświadczyły aborcji. Jak wyjaśniał, jest to wołanie w imieniu niejednokrotnie pozostawianych samym sobie kobiet.

Reklama
Reklama

Ks. Jarosiewicz deklaruje, że Fundacja „SMS z Nieba” nie da się takimi aktami wandalizmu zastraszyć. Nie będziemy rezygnować z wyrażania naszych poglądów, nawet wobec przemocy i wandalizmu, którego boleśnie doświadczamy. Będziemy z szacunkiem i miłością odpowiadać na brak tolerancji i agresję, jednocześnie pokazując, w jaki sposób jesteśmy traktowani – informuje duchowny.

kw/KAI/Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę