W Polsce liczba powołań spadła o 10 procent

Dziesięcioprocentowy spadek powołań kapłańskich w Polsce w latach 2011-2013 odnotowuje najnowszy Rocznik Statystyczny Kościoła (Annuarium Statisticum Ecclesiae 2013).

Ukazał się on właśnie w Watykanie razem z aktualnym Rocznikiem Papieskim – „Annuario Pontificio 2015”, nakładem Watykańskiej Księgarni Wydawniczej. Publikacje te przygotowuje Centralny Urząd Statystyki Kościoła.

Z danych zawartych w „Annuario Pontificio” wynika, że od 22 lutego 2014 do 14 lutego 2015 r. w Kościele powszechnym 1 diecezja i 2 eparchie (diecezje obrządków wschodnich) zostały podniesione do rangi archidiecezji – siedziby metropolii, powstały 3 nowe diecezje, 3 eparchie, 1 egzarchat arcybiskupi, 1 prałatura terytorialna stała się diecezją, a 1 prefektura apostolska – wikariatem apostolskim.

Z kolei Rocznik Statystyczny Kościoła podaje, że w latach 2005-2013 nastąpił wzrost liczby katolików o ponad 12 proc. (o 139 mln ochrzczonych) – z niemal 1,115 mld do 1,254 mld. Ponieważ w tym samym okresie liczb ludności świata wzrosła z 6,463 mld do 7,094 mld, procentowy udział katolików w populacji świata wzrósł z 17,3 do 17,7 proc. Od 2012 do 2013 r. liczba katolików wzrosła o ok. 25 mln – o 2 proc., a więc szybciej niż w wypadku przyrostu ludności świata, wynoszącego 1 proc. w skali roku.

Jednocześnie specjaliści oceniają, że poza oficjalnymi danymi jest około 4,8 mln wiernych, gdyż są kraje, z których do Watykanu nie docierają wiarygodne dane na ten temat, np. Korea Północna czy Chiny.

Z najnowszych ustaleń wynika, że największy odsetek katolicy stanowią w obu Amerykach – 63,6 proc., następnie w Europie – 39,9 proc., najniższy zaś wskaźnik ma Azja, w której katolicy stanowią 3,2 proc. mieszkańców.

W 2013 r. chrzest przyjęło ponad 16 mln dzieci i dorosłych. Jednocześnie Rocznik zwraca uwagę na „ogólną tendencję spadkową liczby chrztów dzieci, ściśle związaną ze zmniejszaniem się liczby urodzeń w wielu krajach”. Okazuje się, że wskaźnik ochrzczonych dzieci poniżej 7. roku życia w stosunku do ogółu katolików spada od 2008 r. na wszystkich kontynentach.

Z innych danych wynika, że na koniec 2013 r. liczba biskupów w wymiarach całego Kościoła wzrosła o 40 i wynosi obecnie 5173. Więcej jest również księży: 415 348 w porównaniu do 414 313 rok wcześniej, przy czym na wzrost ten pracują przede wszystkim Kościoły lokalne w Afryce, Azji i częściowo w obu Amerykach, utrzymuje się natomiast nadal spadek ich liczby w Europie. Nastąpił też duży przyrost liczby diakonów stałych – o ponad tysiąc: obecnie jest ich 43 195.

Nieznacznie zmalała liczba braci zakonnych: z 55 314 na koniec 2012 r. do 55 253 w rok później. Nadal spada, i to wyraźnie, liczba sióstr zakonnych po ślubach wieczystych i mniszek – w 2013 r. było ich o 1,2 proc. mniej niż rok wcześniej i aż o 6,1 proc. mniej w porównaniu z 2008 r.; obecnie jest ich 693 575. Największy ubytek zakonnic w ciągu ostatnich pięciu lat wystąpił w Ameryce Północnej – o 16,6 i w Europie – o 12,6 proc.

Ostatnio zmniejsza się również liczba kandydatów do kapłaństwa, zarówno diecezjalnych, jak i zakonnych, choć nie są to duże spadki: jeśli na koniec 2011 r. było 120 616 seminarzystów, to w 2012 r. – 120 051, a w 2013 r. – 118 251. Warto przypomnieć, że na koniec 1978 r., gdy rządy w Kościele powszechnym obejmował Jan Paweł II, liczba kandydatów do stanu duchownego wynosiła nieco ponad 62 tysiące.

W Europie liczba kleryków zmniejszyła się o 3,6 proc., choć są kraje, gdzie zanotowano znacznie większy spadek, np. Czechy (-13 proc.), Wielka Brytania (-11,5 proc.), Austria (-10,9 proc.), Polska (-10 proc.) i Niemcy (-7,7 proc.). Przyrost nastąpił natomiast we Włoszech (+0,3 proc.), na Ukrainie (+4,5 proc.) i w Belgii (+7,5 proc.).


kg, pb / Watykan


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

W. Półtawska: ignorancja nauki Karola Wojtyły jest w Polsce żenująca

Ignorancja nauki Karola Wojtyły jest w Polsce żenująca - mówiła dr Wanda Półtawska w Muzeum Niepodległości w Warszawie. Spotkanie odbyło się w ramach obchodów 70. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Ravensbruck

Na początku spotkania odczytano listę nazwisk 75 więźniarek poddawanych pseudomedycznym eksperymentom w obozie w Ravensbruck.

W Ravensbruck przebywały więźniarki zabrane z warszawskiego Pawiaka i z lubelskiego więzienia na Zamku. – Były to świadome kobiety – podkreśliła dr Półtawska, głównie nauczycielki i harcerki. Wanda Półtawska była jedną z najmłodszych więźniarek.

Spotykając się z ludźmi chce mówić o tym, że człowiek ma swoją tożsamość, przypominać czym jest ojczyzna i patriotyzm. O tym mówiła także podczas spotkania w Muzeum Niepodległości w Warszawie. Jej zdaniem to wartości dzisiaj zagrożone.

– Jednorodność poglądów mojego pokolenia nie znała tego, co obserwuję dzisiaj. Doświadczamy zagubienia wartości najwyższego rzędu. Trzeba je wskrzesić – mówiła dr Półtawska.

Jej zdaniem Polska wraz z Europą wymiera. – Jestem z pokolenia, które kochało Polskę i świadomie podejmowało walkę o ojczyznę. W tej chwili nikt nie wymaga tej walki a ojczyzna umiera – alarmowała.

Dr Półtawska mówiąc o współczesnej młodzieży podkreśliła, że usiłuje jej bronić przed dorosłymi, bowiem to dorośli są odpowiedzialni za to, co dzieje się dzisiaj z młodymi. – Usiłuję bronić młodzież przed dorosłym społeczeństwem. Moje pokolenie uchronione było od telewizji, bo szczęśliwie nie było prądu. Dzisiaj młodzież jest zagrożona. To nie prawda, że młodzi nie potrzebują autorytetów. Każda młodzież uznaje autorytet, gdy go znajdzie. A dzisiaj młodzież nie ma w co wierzyć. Jesteśmy w sytuacji podziału, który jest bolesny. W tej chwili to, co polskie, znika z działalności szkolnictwa, znika wiara w Boga stworzyciela. Najwyższe wartości są zagrożone – mówiła. – Bardzo mi szkoda współczesnej młodzieży. Mają tak nędzne przykłady. Poniżana jest ludzka dusza, intelekt. Co zrobiło się dzisiaj z człowiekiem? – pytała.

Przyjaciółka i przez ponad 65 lat współpracownica Jana Pawła II oceniła, że Polacy nie znają nauczania papieża. – Ignorancja nauki Karola Wojtyły jest w Polsce żenująca – powiedziała. – Jego nauka przeszła nad głowami Polaków. Nie poznali nauczania tego człowieka. A papieżowi zależało na istnieniu i na zbawieniu Polaków. Cierpiał, gdy widział świadomą ateizację – podkreśliła. Zdaniem dr Półtawskiej następuje powolna degradacja moralności polskiego narodu. Przejawia się to w tym, co dzieje się z polską rodziną i z polską opinią publiczną.

– Teraz jest moment na zrozumienie, że Polacy to nie są zwierzęta ale osoby obdarowane wolną wolą i sumieniem. Trzeba odnaleźć swoją tożsamość – apelowała.

Dr Półtawska podkreślała podczas spotkania wielokrotnie, że trzeba odnaleźć ducha narodu. – Naród, który brzydzi się Boga musi zginąć. Karol Wojtyła był optymistą i wierzył w ducha narodu. Wierzył, że zaistnieją ludzie, którzy nabiorą męstwa i odwagi dawania świadectwa swoim najgłębszym poglądom – podkreśliła. Dodała, że "nadal jesteśmy w sytuacji, gdy wartości najwyższe są zagrożone. Od człowieka zależy, co się z nim stanie, bo człowiek ma wolny wybór, decyduje kim chce być i kim jest".

Podstawowa prawda o wartości życia ludzkiego jest dzisiaj zdaniem dr Półtawskiej nie tylko zagrożona ale i zapomniana. A jest to prawda, do której jako ludzie i jako naród powinniśmy wrócić. – Dzisiaj człowiek uzurpuje sobie prawo do decydowania o życiu. Nie wolno zabijać! Nie wolno pozwolić, żeby jakakolwiek grupa pozwalała zabijać dzieci! Ludzie nie używają zdrowego rozsądku. Jan Paweł II mówił, że światu brakuje rozsądku. A ja dodaję, że światu brakuje też piękna. W narodzie zanika wszelkie sacrum. To nie jest prawda, że nie wiadomo, kiedy zaczyna się życie ludzkie. Doskonale wiadomo. Kwestionuje się świętość życia i ciała. Jan Paweł II nie wahał się mówić o sacrum ciała, zwłaszcza kobiety – wyjaśniła. – Gdzie są mężczyźni, którzy powinni bronić życia dziecka? – pytała dodając, że obserwujemy dzisiaj kryzys godności kobiety i mężczyzny.

– Można by wpaść w rozpacz nad tym narodem, który tak się zdegradował. Znika zdrowy rozsądek. Mam pretensję do katolików, którzy są niedowiarkami. To małżeństwa zawarte w kościele się rozwodzą – mówiła.

Zdaniem dr trzeba przywrócić człowieczeństwo. – Nie chodzi o to, czy jesteś wierzący czy nie. To nie jest pytanie o Boga. To jest pytanie o człowieka – co się stało z człowiekiem? Otwórzcie oczy duszy, zobaczcie kim jesteście i kim macie być. Jest problem z używaniem zwykłego ludzkiego rozumu – mówiła. – Głupota jest grzechem. Jest zawiniona. Człowiek ma rozum, wolę i sumienie i one są do rozwijania – podkreśliła dr Półtawska.

Diagnozując dzisiejsze społeczeństwo oceniła, że "ludzie dzisiaj nie mają czasu kochać, cieszyć się, uczyć się, bo gonią za pieniądzem". – A Jan Paweł II mówił, że nie ważne jest to, co masz, ale to kim jesteś. A jesteś taki, jakie są twoje czyny – mówiła.

Dr Półtawska podkreśliła, że każdy człowiek jest odpowiedzialny nie za świat ale przede wszystkim za siebie. – Co od ciebie wymaga Stwórca? Jan Paweł II mówił, "niech każdy z was zwiększa sumę dobra w sobie samym a naród stanie się lepszy". A dzisiaj wszyscy sądzą, jesteśmy narodem prokuratorów, odbywa się polowanie na cudze grzechy. Jan Paweł II nigdy nie wypowiedział żadnego negatywnego sądu o innym. O sytuacji tak, ale nie o człowieku – mówiła. – Trzeba się nauczyć, co to znaczy wierzyć, kochać, być człowiekiem – dodała.

Spotkanie w Warszawie było pierwszym publicznym wystąpieniem dr Półtawskiej po wypadku, do którego doszło w maju 2014 roku.

Odbyło się ono pod patronatem Marszałka Senatu Bogdana Borusewicza. Spotkaniu towarzyszyła wystawa współczesnych zdjęć więźniarek z Ravensbruck.


Wanda Półtawska urodziła się w 1921 roku w Lublinie. Podczas wojny była łączniczką. W lutym 1941 r. została aresztowana przez gestapo i przewieziona do obozu koncentracyjnego Ravensbrück, a w marcu 1945 r. do Neustadt-Gleve, gdzie przebywała do końca wojny – 8 maja 1945. Po wojnie skończyła studia medyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, w 1947 roku wyszła za mąż za Andrzeja Półtawskiego. Urodziła czworo dzieci. Pracowała w szpitalu psychiatrycznym, prowadziła badania tzw. dzieci oświęcimskich.

Od 1969 roku zajmowała się poradnictwem małżeńskim i rodzinnym. Przez 42 lata (1955-97) wykładała medycynę pastoralną na Wydziale Teologicznym, a potem w Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. W latach 1981-1984 prowadziła te wykłady w Instytucie Jana Pawła II przy Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie.

W 1967 roku zorganizowała Instytut Teologii Rodziny przy Wydziale Teologicznym i kierowała nim przez 33 lata, szkoląc młode małżeństwa i narzeczonych oraz księży. W 1994 roku została członkiem Papieskiej Akademii Życia. Współpracuje z Papieską Radą dla Pracowników Służby Zdrowia. Po stworzeniu Papieskiej Rady Rodziny w 1983 r. została również razem z mężem jej członkiem.

W 1981 roku została odznaczona medalem "Pro Ecclesia et Pontifice", w 1999 r. m.in. Komandorią papieskiego Orderu św. Grzegorza. Otrzymała w 1987 roku honorowy doktorat Notre Dame Pontifical Catechetical Institute w Arlington, Virginia, a w 2008 r. doktorat honoris causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Jest autorką książek "I boję się snów" (wspomnienia z obozu w Ravensbrück), "Stare rachunki", "Przygotowanie do małżeństwa", "Z prądem i pod prąd", "Przed nami miłość" "By rodzina była Bogiem silna" i bestselleru „Beskidzkie rekolekcje” oraz „Jeden pokój” – zapis rozmów na podstawie filmu Pawła Zastrzeżyńskiego.


am / Warszawa


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas