“Rewizyta kolędowa” w Tychach

Z nietypową propozycją skierowaną do swoich parafian wyszedł ks. Grzegorz Strzelczyk, proboszcz parafii pw. św. Maksymiliana w Tychach.

Polub nas na Facebooku!

Kuria archidiecezji katowickiej, w której wizyty duszpasterskie tradycyjnie rozpoczynają się w adwencie, a w dużych parafiach nawet na długo przed Uroczystością Chrystusa Króla, już we wrześniu poinformowała, że tegoroczna kolęda nie odbędzie się w tradycyjnej formie. Powodem jest panująca sytuacja epidemiczna, która uniemożliwia bezpieczne zorganizowanie odwiedzin domów i mieszkań. Alternatywą ma być odprawianie w okresie Bożego Narodzenia specjalnych mszy świętych w intencji mieszkańców poszczególnych ulic i zapraszanie ich na niedzielne nieszpory kolędowe.Z inną propozycją do swoich parafian wyszli księża z parafii św. Maksymiliana w Tychach. Jak napisał na swoim profilu na Facebooku proboszcz – ks. Grzegorz Strzelczyk, zainspirował go do tego jeden z kabaretowych skeczy. “Zapraszamy zatem na REWIZYTĘ! Tym razem Wy zawitajcie do nas na farę – choć na pół godzinki i choćby tylko zdalnie!” – zachęca. 

 

ZOBACZ TEŻ: W archidiecezji katowickiej nie będzie wizyt “po kolędzie”

 

W zależności od sytuacji epidemicznej, księża przygotowali trzy warianty spotkań. Optymistyczny zakłada możliwość spotkań w małych grupach “na żywo” – parafianie podzieleni na grupy zaproszeni są na półgodzinne spotkania przy kawie połączone z modlitwą, po których będą mogli zabrać do domu poświęconą kredę i samodzielnie oznaczyć drzwi domów. Wariant mniej optymistyczny przewiduje, że w spotkaniu na żywo uczestniczyć będą tylko osoby spoza grup ryzyka lub ozdrowieńcy, a dla pozostałych parafia zapewni transmisję ze spotkań. W najbardziej pesymistycznym wariancie spotkania odbędą się wyłącznie online.

Spotkania rozpoczną się 27 grudnia i potrwają – według zamieszczonego na stronie grafiku – do końca stycznia. Przewidziana jest także “rewizyta dodatkowa” dla tych, którym nie odpowiada wyznaczony termin.

Jak żartobliwie zaznacza ks. Strzelczyk, nie zastrzega sobie on praw autorskich do pomysłu i zachęca do kopiowania go przez inne parafie.

 

ah, Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Ks. Śliwiński w “Siódma 9”: Papież musi dbać o kolegium kardynalskie

„Nie spotkałem podobnego precedensu w ostatnich wiekach. Tę nominację przyjąłem z uśmiechem. Pokazała, że papież sięga po różne autorytety duchowe z różnych stron świata ale niekoniecznie musi być to ktoś kto rządzi diecezją” – powiedział w Poranku "Siódma9" ks. Przemysław Śliwiński, komentując decyzję papieża Franciszka dotyczącą mianowania kardynałem Mauro Gambettiego, przełożonego zakonu franciszkanów z Asyżu. Będzie jednym z trzynastu duchownych wyniesionych 28 listopada do godności kardynalskiej.

Polub nas na Facebooku!

Ks. Przemysław Śliwiński przyznał, że nazwisko Mauro Gambettiego zaskoczyło go najbardziej. To będzie kardynał elektor. Przeważnie zostają nimi arcybiskupi metropolici poszczególnych diecezji. Tym razem papież zdecydował, że będzie nim przełożony zakonu franciszkanów z Asyżu. Papież sięga po różne autorytety duchowe z różnych stron świata ale niekoniecznie musi być kimś kto rządzi diecezją – powiedział rzecznik archidiecezji warszawskiej.

W rozmowie z Michałem Kłosowskim podkreślił, że każdy papież musi dbać o kolegium kardynalskie. Nieustannie musi być zachowywana liczba około 120 kardynałów-elektorów – tak mówi konstytucja apostolska, regulująca sprawy konklawe. Papież Franciszek regularnie zwołuje konsystorz, dokładając listę nowych kardynałów. Kluczowa jest liczba kardynałów-elektorów czyli tych, którzy będą mieli prawo wejścia do konklawe – zaznaczył ks. Śliwiński.

Niektórzy publicyści sugerują, że papież próbuje przesunąć punkt ciężkości wyboru nowego papieża. Nowych kardynałów nazywają „ludźmi Franciszka”. Ks. Śliwiński podkreślił, że sugerowane zachowanie nie jest możliwe. Każdy kardynał ma wolny głos i własne sumienie. W publicystyce dobrze to brzmi ale w rzeczywistości absolutnie się nie sprawdza. Jest rzeczywiście, że wraz z upływem pontyfikatu każdy papież ma coraz więcej swoich ludzi w kolegium kardynalskim. W tej chwili 57 procent kardynałów wśród elektorów pochodzi z nominacji Franciszka. Jego pontyfikat trwa już 7 lat. Tylko 30% procent pochodzi z nominacji Benedykta XVI ale 12 procent wciąż z nominacji Jana Pawła II. 57 procent to wciąż niewystarczająca liczba do tego, żeby ci ludzie z nominacji Franciszka osiągnęli większość i wybrali papieża – zauważył rzecznik archidiecezji warszawskiej.

 

Konklawe nie może odbyć się online

Ks. Przemysław Śliwiński powiedział również, że obecnie kolegium kardynalskie jest rozproszone po całym świecie. Wybór nowego papieża podczas pandemii koronawirusa byłby bardzo trudny. Bezwzględnym wymogiem konklawe jest bezpośredni udział kardynałów. Tego nie można i nie da się ominąć. Nie wiemy jak długo potrwa pandemia. Życzymy papieżowi Franciszkowi, żeby żył jak najdłużej ale jeśli pandemia się powtórzy w czasie gdy będzie trzeba wybrać papieża to może to być problem. Większość kardynałów mieszka poza Rzymem, nie tak jak w poprzednich wiekach. Na pewno nie można tego zamienić na konklawe online – podkreślił.

Gość Poranka Siódma9 zaznaczył jednak, że decyzja jest w rękach papieża. Nie chcę mówić “nigdy”. Papież może zmienić prawo ale obserwując ewolucję konklawe, od powołania tej instytucji w XIII wieku, widać w jakim kierunku te wybory są doprecyzowywane przez kolejnych papieży. Widać co jest w tych wyborach ważne i niezmienialne – powiedział.

 

 

Siodma9/kh/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap