Pogorszył się stan Polaka w Plymouth. “Ma coraz częstsze przerwy w oddychaniu”

Rodzina mężczyzny przekazała w poniedziałek wieczorem PAP, że jego stan się pogorszył. "Ma coraz częstsze przerwy w oddychaniu" - poinformował szpital. Od kilkunastu dni toczy się batalia o życie Polaka, który przebywa w brytyjskim szpitalu i już po raz czwarty został odłączony od aparatury podającej mu pożywienie i wodę.

Polub nas na Facebooku!

Rodzina przekazała, że mężczyzna został dziś poddany ocenie przez zespół opieki paliatywnej i jego stan pogorszył się od wczoraj. “Ma coraz częstsze przerwy w oddychaniu. Wydaje się, że czuje się dobrze i nie wykazuje nasilenia drgawek mioklonicznych. Nadal otrzymuje podskórne wlewy płynów (sól fizjologiczna) i midazolam, jak poprzednio. Zaczęto podawać mu leki pomagające kontrolować łagodną wydzielinę z dróg oddechowych” – napisano w informacji przekazanej przez szpital rodzinie chorego.

Sprawa dotyczy Polaka mieszkającego od kilkunastu lat w Anglii, u którego w listopadzie doszło do zatrzymania pracy serca na co najmniej 45 minut, co spowodowało – według szpitala – poważne i nieodwracalne uszkodzenia mózgu. W związku z tym placówka w Plymouth zwróciła się do sądu o zgodę na odłączenie pacjenta od aparatury podtrzymującej życie. Wyraziły na to zgodę żona i dzieci mężczyzny, jednak przeciwne są temu jego matka i dwie siostry. Pacjent już po raz czwarty został odłączony od aparatury nawadniającej i podającej mu pożywienie. Władze szpitala podjęły tę decyzję po tym, jak Europejski Trybunał Praw Człowieka dwukrotnie odrzucił apelację rodziny pacjenta.

 

Batalia o życie Polaka

Od kilku dni polskie władze zabiegają o zgodę na przetransportowanie mężczyzny do Polski. W poniedziałek wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł powiedział, że zwrócił się do szpitala z prośbą o podłączenie mężczyzny do aparatury podtrzymującej życie. Ma to związek z zeszłotygodniowym wnioskiem Prokuratury Okręgowej w Warszawie o jego całkowite ubezwłasnowolnienie i decyzją Sądu Okręgowego w Warszawie, który orzekł o zabezpieczeniu postępowania poprzez wyrażenie zgody na przetransportowanie mężczyzny na terytorium Polski.

Ponadto w zeszłym tygodniu do konsulatu w Londynie został wysłany paszport dyplomatyczny dla R.S., ale na przyznanie mężczyźnie statusu członka personelu dyplomatycznego – co oznaczałoby jego wyłączenie spod jurysdykcji brytyjskiej – musi się zgodzić strona brytyjska.

ZOBACZ TEŻ: Ewa Błaszczyk o Polaku w brytyjskim szpitalu. “Temu człowiekowi odbiera się szansę”

 

kh/PAP/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Parafianie zbierają pieniądze na leczenie proboszcza. Potrzeba 200 tysięcy

200 tys. zł potrzeba na leczenie proboszcza parafii św. Józefa Opiekuna Rodzin z Wisełki w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Parafianie chcą zebrać potrzebną kwotę, by pomóc wrócić do zdrowia swojemu kapłanowi. Liczą też na pomoc z całej Polski.

Polub nas na Facebooku!

Parafianie przyznają, że chory na nowotwór ks. Tomasz jest ich przyjacielem i chcą, żeby wrócił do nich zdrowy. Bardzo przeżywamy, nasza cała rodzina przeżywa jego chorobę, no i chcielibyśmy mu bardzo pomóc – mówią.

Akcja umożliwia wzięcie udziału w licytacji, na której można kupić vouchery pobytowe w Wisełce – miasteczko jest kurortem nadmorskim. Wylicytować można też m.in. domowe wypieki i biżuterię, a nawet obrazy namalowane przez 11-letnią Otylię.

Ks. Adam Krzykała jest proboszczem parafii w Ładzinie, a zarazem kolegą z roku ks. Tomasza. To nietuzinkowa postać – przyznaje.

Zbierane środki pozwolą na leczenie księdza w niemieckiej klinice. Więcej informacji można znaleźć na facebookowej stronie o nazwie “Społeczność – zbiórka dla księdza Tomasza z Wisełki”.

ZOBACZ TEŻ: Libańskie szpitale bez łóżek dla osób z COVID-19. Media: włoski scenariusz

 

kh/KAI/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap