Nasze projekty

Nowe informacje o księdzu rannym w Jarosławiu. „Został odłączony od respiratora”

Stan zdrowia ks. Marka Pieńkowskiego, rannego podczas ataku nożownika w jarosławskim Opactwie, poprawia się. Duchowny został odłączony od respiratora, zaczął komunikować się za pomocą krótkich zdań i przyjął Komunię świętą.

fot. Canva Pro/Jarosławskie Opactwo - po tragedii (facebook)

Poprawia się stan zdrowia ks. Marka Pieńkowskiego, dyrektora jarosławskiego opactwa zaatakowanego przez nożownika na terenie kościoła 24 września. Informację tę podano na oficjalnej stronie na Facebooku „Jarosławskie Opactwo – po tragedii”.

„Za zgodą ks. Marka Pieńkowskiego przekazujemy informację, że dziś [w niedzielę – przyp. red.] został odłączony od respiratora, zaczął się komunikować za pomocą krótkich zdań i przyjął komunię świętą pod postacią Krwi Pańskiej. Ks. Marek dziękuje wszystkim, którzy wspierają go modlitwą. Prosi o dalszą pamięć duchową przed Bogiem” – napisano w niedzielę wieczorem.

Strona „Jarosławskie Opactwo – po tragedii” powstała po tragicznym ataku nożownika w Opactwie 24 września 2026 r., aby dzielić się bieżącymi informacjami i ogłoszeniami z życia opactwa. Dotychczasowa strona nie może być obsługiwana z powodu braku dostępu do logowania.

Reklama

Atak nożownika w Jarosławiu

W czwartek, 24 września, ok. 9.30 31-letni Ukrainiec Ihor M. zaatakował nożem pięć osób: trzech księży i dwie osoby świeckie. Do zdarzenia doszło w kościele rektoralnym pw. św. Mikołaja i Stanisława w Ośrodku Kultury i Formacji Chrześcijańskiej im. Służebnicy Bożej Anny Jenke w Jarosławiu, tzw. Opactwie.

Wskutek odniesionych ks. Stanisław Zbojnowicz zmarł. Dyrektor ośrodka ks. Marek Pieńkowski w stanie ciężkim, ale stabilnym, przebywa w szpitalu w Jarosławiu. Ks. Adrian po opatrzeniu ran powrócił do Opactwa. Poszkodowane zostały również dwie inne osoby – uczestnicy nabożeństwa: pani Ewa i pan Krzysztof, który również znajduje się w stanie ciężkim.

PRZECZYTAJ>>> Pogrzeb księdza zabitego w Jarosławiu. „Do końca swojego życia okazał się strażnikiem serca kościoła”

Reklama

Decyzją sądu Ihor M. został aresztowany na trzy miesiące, jednak ze względu na stan zdrowia mężczyzny areszt ma być wykonywany w warunkach szpitalnych.

Miejsce, gdzie doszło do tragedii nazywane jest Opactwem, gdyż od XVII wieku istniało tu opactwo sióstr benedyktynek. Mniszki zostały wysiedlone w 1782 r., kiedy w wyniku kasaty józefińskiej obiekt przejęli Austriacy.

Nieruchomość powróciła do Kościoła dopiero w 1990 r. Ponieważ benedyktynki nie były w stanie wyremontować całego obiektu, w 1994 r. część obszaru przejęła archidiecezja przemyska, powołując do życia Ośrodek Kultury i Formacji Chrześcijańskiej im. Służebnicy Bożej Anny Jenke, której grób obecnie znajduje się w tutejszym kościele.

Reklama

KAI

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas