Narodowy Dzień Pamięci Polaków Ratujących Żydów. W katedrze polowej Wojska Polskiego odprawiono Mszę św.

Mszą św. w katedrze polowej Wojska Polskiego zainaugurowano obchody Narodowego Dnia Pamięci Polaków Ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. Eucharystii przewodniczył ks. płk SG Zbigniew Kępa, notariusz Kurii Polowej. Po Mszy św. pod tablicą upamiętniającą Polaków, ratujących Żydów złożone zostały kwiaty.

fot. Ordynariat Polowy/Twitter.com

W homilii ks. płk SG Zbigniew Kępa przywołał kilka świadectw na temat Polaków ukrywających Żydów w czasie II wojny światowej. Podkreślił, że ukrywanie ich wymagało odwagi i podjęcia heroicznych decyzji.

Dlaczego oni i tysiące innych ratowali Żydów? Odpowiedź na to pytanie jest prosta. Były przypadki czystego altruizmu i solidarności wobec prześladowanych. Niekiedy było to uczucie miłości, które zrodziło się pomiędzy ratującym a ratowanym. W pewnych przypadkach ta pomoc związana była z nadzieją na powojenną rekompensatę od ocalonych. Wielu pomagających inspirację do pomagania Żydom skazanym na eksterminację czerpało z Ewangelii – przekonywał ks. Kępa. Notariusz Kurii Polowej przypomniał o pomocy organizowanej przez duchownych (m.in. o tworzeniu fałszywych metryk chrztu dla ukrywających się) oraz o powstałej w 1942 r. Radzie Pomocy Żydom „Żegota”.

Ks. płk SG Zbigniew Kępa podkreślił, że trzeba przypominać o Polakach, którzy ratowali Żydów. Bohaterstwo naszych rodaków powinno nas inspirować do ratowania i ochrony Ukraińców, którzy uciekają przed rosyjskim agresorem, przed bombami padającymi na bloki i domu mieszkalne, szpitale i domy dziecka – powiedział.

Dodał, że wciąż aktualne są słowa Chrystusa: „Byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie” (Mt 25, 35). Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.

„Tacy są i byli Polacy”

We Mszy św. uczestniczyli Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki, Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Anna Stupnicka-Bando, prezes Polskiego Towarzystwa Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, odznaczeni tytułem Sprawiedliwych oraz przedstawiciele rodzin ratujących Żydów.

Reklama
Reklama

Przemysław Czarnek powiedział, że Polacy, którzy zostali zaliczeni w grono Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, mają dziś swoich naśladowców wśród osób, które przyjmują pod swój dach uchodźców z Ukrainy. Przypomniał, że w ciągu trzech tygodni Polacy przyjęli ponad 2 miliony uchodźców, a 110 tys. dzieci podjęło już naukę w polskich szkołach. Ten wielki przykład pomocy bliźniemu w potrzebie, jest następstwem państwa postawy i bohaterstwa z czasów II wojny światowej. Tacy są i byli Polacy. Wynika to z poczucia, z doświadczenia i z wiedzy o tym, czym jest miłość bliźniego – powiedział. Nazwał Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata „wychowawcami narodu polskiego”.

„Bo tylko tu żyli ludzie tak święci, jak Wy”

Jan Józef Kasprzyk dziękował rodzinom ukrywającym Żydów za ich postawę w czasie wojny, ale także za to, że swoim świadectwem upowszechniali wiedzę na temat tej pomocy w kraju i poza jego granicami. Po dziś dzień jesteście ambasadorami polskiej sprawy, polskiej historii i żywym świadectwem tego, jak wyglądała pomoc udzielana Żydom w okupowanej Polsce – powiedział.

Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych przypomniał, że nie bez powodu władze III Rzeszy właśnie na terenie okupowanej Polski wprowadziły karę śmierci za jakąkolwiek pomoc okazywaną Żydom. Niemcy dobrze wiedzieli, że właśnie w Polsce Żydzi mogli liczyć na pomoc i wsparcie. Bo tylko tu żyli ludzie tak święci, jak Wy – powiedział.

Reklama

Po zakończeniu Mszy św. pod tablicą upamiętniającą Polaków, ratujących Żydów w czasie okupacji niemieckiej odmówiona została modlitwa i złożono kwiaty.

Z inicjatywy Prezydenta RP Andrzeja Dudy 24 marca ustanowiony został Narodowym Dniem Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. Wspomniana data jest symboliczna. Tego dnia w 1944 r. dokonano egzekucji na rodzinie Ulmów. Niemiecka żandarmeria zamordowała wówczas Józefa Ulmę, jego ciężarną żonę Wiktorię i sześcioro ich małoletnich dzieci oraz ośmioro ukrywanych przez nich Żydów: Gołdę Grünfeld, Leę Didner z córeczką oraz Saula Goldmana i jego czterech synów.

KAI, pa/Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę