W ostatnich miesiącach ksiądz diecezji drohiczyńskiej bardzo ostro wypowiadał się m.in. pod adresem kard. Grzegorza Rysia, Konferencji Episkopatu Polski, a także w sprawie dokumentu „Fiducia supplicans” - i to najprawdopodobniej stało się bezpośrednim powodem interwencji biskupa drohiczyńskiego.

Kuria Diecezjalna w Drohiczynie oświadczyła, że publikacje ks. Beniamina Sęktasa są jego prywatnymi opiniami, wyrażanymi bez zgody władzy kościelnej. Duchowny został upomniany przez biskupa drohiczyńskiego i otrzymał zakaz publikowania podobnych treści w przyszłości.
W oświadczeniu podpisanym przez rzecznika diecezji drohiczyńskiej, ks. Marcina Gołębiewskiego, podkreślono, że publikacje te są „wyłącznie prywatnymi opiniami autora”, na których wyrażanie duchowny „nie miał zgody”. Kuria poinformowała również, że kapłan „nie zachował obowiązujących norm Kodeksu Prawa Kanonicznego”, a zwłaszcza zasad Dekretu ogólnego KEP dotyczącego występowania duchownych w mediach. Po spotkaniu z biskupem drohiczyńskim ks. Sęktas został upomniany, otrzymał zakaz publikowania podobnych treści i został wezwany do „naprawienia wyrządzonych krzywd i wywołanego zamętu”.
Ks. Beniamin Sęktas: ksiądz poeta i publicysta
Ks. Beniamin Sęktas został wyświęcony w 2020 roku, jest księdzem diecezji drohiczyńskiej. Aktywny nie tylko na polu duszpasterskim. Pisze wiersze, wydał nawet ich tomik, a w sieci jest dostępna rozmowa o poezji. Jednak w ostatnich latach jego aktywność wzrosła na polu publicystycznym. Jego teksty można znaleźć na portalach o nastawieniu konserwatywnym, krytykujących nauczanie papieży, a także polskich biskupów.
Komunikat nie wskazuje konkretnych tekstów, których dotyczy reakcja kurii. W internecie dostępnych jest jednak kilka publikacji podpisanych nazwiskiem ks. Beniamina Sęktasa albo prezentowanych jako jego listy otwarte. Najgłośniejsze dotyczą trzech obszarów: krytyki deklaracji Fiducia supplicans, krytyki kard. Grzegorza Rysia oraz sprzeciwu wobec listu Konferencji Episkopatu Polski na 40. rocznicę wizyty Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej.
Ostry sprzeciw wobec listu Episkopatu o relacjach chrześcijańsko-żydowskich
Najświeższy przykład to „Apel polskiego kapłana do Polaków”, opublikowany 26 marca 2026 r. w serwisie wPrawo.pl. Ks. Sęktas odnosi się w nim do listu KEP odczytanego w kościołach 22 marca, z okazji 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w rzymskiej synagodze. Sam list Episkopatu przypominał nauczanie Soboru Watykańskiego II i Jana Pawła II o więzi chrześcijaństwa z judaizmem oraz stwierdzał, że antysemityzm jest jednym ze „śmiertelnych deficytów miłości”.
Przeczytaj również
Ks. Sęktas nazwał odczytanie listu „historyczną hańbą” i zarzucał biskupom, że sugerują pokoleniową winę Polaków za antysemityzm. W tekście personalnie wskazywał kard. Grzegorza Rysia, określając go jako „znanego sympatyka środowisk żydowskich” i sugerując, że wyraża ich interesy. W dalszej części pisał też o „mediach sprzyjających żydowskiemu punktowi widzenia” i o rzekomej „groźnej prowokacji”, jaką miało być odczytanie listu KEP z ambon.
Szczególnie kontrowersyjny fragment tekstu dotyczył przywołania raportu bp. Czesława Kaczmarka z 1946 r. Ks. Sęktas cytował w nim obszerne fragmenty mówiące o nastrojach antyżydowskich po wojnie, udziale części Żydów w aparacie komunistycznym i o „lwiej części odpowiedzialności” Żydów za niechęć, jaka ich otaczała. Następnie komentował, że zarzut antysemityzmu bywa używany przeciw Polakom przez „wrogów”, Niemców, Sowietów, postkomunistów i „współczesnych lobbystów żydowskich”.
Na falę krytyki kard. Rysia po liście Episkopatu zareagowało m.in. Towarzystwo Jana Karskiego. W oświadczeniu przekazanym KAI stwierdziło, że ataki na kardynała w związku z listem przyjmuje „z niesmakiem i oburzeniem”. Towarzystwo przypomniało, że kard. Ryś kieruje Komitetem KEP ds. Dialogu z Judaizmem, ale sam list został przyjęty przez Konferencję Episkopatu Polski, dlatego przedstawianie go jako osobistego stanowiska kardynała uznało za zabieg budujący fałszywe wrażenie.
Ks. Sęktas napisał list do kard. Rysia z apelem, by nie obejmował archidiecezji krakowskiej
Kard. Grzegorz Ryś to jeden z głównych adresatów ostrych zarzutów formułowanych przez ks. Sęktasa. W grudniu 2025 r. wPrawo.pl opublikowało „List otwarty polskiego kapłana do Kardynała Grzegorza Rysia”. Autor zwracał się w nim do nowo mianowanego metropolity krakowskiego z apelem, by „zaniechał pochopnego przyjmowania tego urzędu”. Zarzucał mu m.in. sposób celebracji podczas Areny Młodych w Łodzi, udział w Forum Kongresu Katoliczek i Katolików oraz otwartość wobec środowisk LGBT.
Ton listu był bardzo ostry. Ks. Sęktas pisał o „fałszywym pasterzu spod znaku tęczowej flagi”, o „cynicznej twarzy aktywisty” oraz o „jawnym współpracowniku tęczowych katolików”. Łączył w jednym wywodzie wątki dotyczące LGBT, judaizmu, migracji, Komunii świętej na rękę i nadzwyczajnych szafarzy. Padały też sformułowania o „Talmudzie zasad”, „żydach odrzucających Chrystusa” i „żydowskim szowinizmie”.
Spór o „Fiducia supplicans”
Ks. Sęktas krytykował watykańską deklarację Fiducia supplicans. Dokument Dykasterii Nauki Wiary z 18 grudnia 2023 r. dopuścił możliwość prostego, nierytualnego błogosławieństwa par w sytuacjach nieregularnych i par tej samej płci, z zastrzeżeniem, że nie oznacza ono uznania ich statusu ani zmiany nauczania Kościoła o małżeństwie. Sam dokument wyraźnie stwierdza, że nie wolno tworzyć obrzędu ani gestów mogących przypominać ślub.
W maju 2024 r. ks. Sęktas wystosował list otwarty do polskich biskupów, publikowany m.in. przez PCh24 i wPrawo.pl, w którym apelował, by polscy pasterze „odrzucili deklarację Fiducia supplicans” i bronili „objawionej prawdy Bożej i honoru polskiej sutanny”. W tekście zarzucał Radzie Stałej KEP „nieszczerość” i „uśpienie czujności polskich katolików”, a kard. Rysiowi „pokrętne rozróżnienie” między błogosławieniem pary a błogosławieniem osób.
W październiku 2025 r. PCh24 opublikowało tekst ks. Sęktasa „O szkodliwej recepcji Fiducia supplicans w Kościele w Polsce”. Autor pisał w nim, że 18 grudnia 2023 r. „świat ogarnął mrok”, a Kościół miał uczynić „krok w kierunku duchowej i aksjologicznej ciemności”. Deklarację określał jako „zerwanie z dotychczasowym nauczaniem Kościoła”. Krytykował też „pielgrzymkę katolików LGBT” w Rzymie, używając określeń takich jak „publiczni grzesznicy”, „farsa”, „bluźniercy” i „profanatorzy”.
Kuria powołuje się na dekret „medialny”
W komunikacie Kuria Diecezjalna w Drohiczynie odwołała się nie tylko ogólnie do Kodeksu Prawa Kanonicznego, lecz także do Dekretu ogólnego KEP o występowaniu duchownych w mediach. Dokument ten stanowi, że tylko wypowiedzi osób działających z wyraźnego upoważnienia przełożonego mogą być uznawane za stanowisko instytucji kościelnej. Wymaga też od duchownych wiernego przekazu nauki katolickiej, roztropności, odpowiedzialności za słowo, szacunku wobec innych i troski o wspólne dobro.
Dekret przypomina również, że duchowni mają głosić naukę Chrystusa, a nie własne opinie, zwłaszcza takie, które mogą powodować zamęt, zgorszenie, podziały lub negatywne emocje. Na powtarzające się wystąpienia w mediach albo współpracę z portalem internetowym wymagana jest zgoda własnego ordynariusza. Dokument dodaje, że choć aktywność medialna duchownych bywa prywatna, są oni postrzegani jako przedstawiciele Kościoła.
Komunikat Kurii Diecezjalnej w Drohiczynie jest nie tylko odcięciem się od konkretnych opinii ks. Sęktasa, ale także przypomnieniem, że publiczne wypowiedzi księdza, nawet jeśli formalnie prywatne, mogą być odbierane jako głos Kościoła. Właśnie dlatego kuria zaznaczyła, że publikacje nie były uzgodnione z przełożonymi, a autor został zobowiązany do zaprzestania podobnej aktywności i naprawienia wyrządzonych szkód.
ml/stacja7.pl







