Nasze projekty

Ks. Olszewski „schudł w areszcie 15 kg”. Adwokat: „jest w złym stanie fizycznym”

"Ksiądz Michał Olszewski jest w takiej kondycji, że jest 15 kg mniej ks. Olszewskiego od czasu, kiedy został zastosowany wobec niego areszt" - powiedział jeden z obrońców ks. Michała Olszewskiego w Telewizji Republika.

fot. profetopl/youtube.com (print screen)

Sąd przedłużył ostatnio areszt ks. Michałowi Olszewskiemu, sercaninowi i prezesowi Fundacji Profeto, który usłyszał zarzuty w związku ze śledztwem prokuratury dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.

Prawnik o stanie zdrowia ks. Olszewskiego. „To nigdy nie był otyły mężczyzna”

O stanie zdrowia kapłana powiedział w Telewizji Republika jego adwokat. Ks. Michał Olszewski jest w takiej kondycji, że jest 15 kilogramów mniej księdza Olszewskiego od czasu, kiedy został zastosowany areszt. Proszę sobie samemu ocenić, to nigdy nie był otyły mężczyzna. Jak go widziała moja aplikantka adwokacka, powiedziała, że jest w złym stanie fizycznym – powiedział Michał Skwarzyński.

Nie mogę ujawniać, co jest tego powodem, ale odpowiedzialność za stan zdrowia ks. Olszewskiego wziął na siebie rząd. To rząd będzie za to odpowiadał. Fakty są takie, że zważono go, jak przyjeżdżał do Zakładu Karnego i ile waży dziś – dodał.

Reklama

Sprawa listu ks. Olszewskiego. Mec. Wąsowski: „to odręczny zapis jego najbliższych”

Pod koniec czerwca w mediach opublikowano list ks. Olszewskiego z aresztu. Jak poinformował mec. Krzysztof Wąsowski po widzeniu adwokackim z ks. Michałem Olszewskim „ów „list” Ks. Michała opisujący owe „60 godzin piekła”, nie był nigdzie wysłany ani przekazany przez niego„.

„Jest to wierny odręczny zapis jego najbliższych, którym na widzeniach opowiedział szczegółowo tę historię. Potwierdził mi dzisiaj wszystkie fakty tam zawarte” – wyjaśnił.

Oto fragment listu:

Reklama

„Zawieziono mnie na »dołek«. Od 6 rano, przez cały dzień (nawet przy czynnościach fizjologicznych) byłem skuty. Ani na chwilę nie zdjęto mi kajdanek. Usłyszałem, że o tej porze nie ma ani kolacji, ani wody. Ubłagałem pół butelki wody z kranu, przyniesionej w butelce, która stała w celi. Rano, kiedy prosiłem, by zaprowadzono mnie do WC, usłyszałem: »Lej do niej«” – relacjonuje ksiądz.

„Gdy wróciłem do celi, posprzątałem ją po poprzednim lokatorze i padłem jak nieżywy. Po krótkiej chwili nagle zapaliło się światło. Okazało się, że jestem pod »specjalnym nadzorem«. Stąd kamera, kajdanki, nawet przy przejściu na spacerniak, odizolowanie od innych […], budzenie światłem przez całą noc, co godzinę! Tak było przez pierwsze dwa tygodnie”.

ZOBACZ: Jest reakcja ministerstwa na list ks. Olszewskiego z aresztu

Reklama

Do sprawy odniosło się Ministerstwo Sprawiedliwości. „W związku z artykułem pt. „60 godzin piekła, czyli list ks. Olszewskiego z aresztu”, który ukazał się w gazecie „Sieci” Ministerstwo Sprawiedliwości informuje, że podjęło działania sprawdzające związane z opisanymi okolicznościami” – poinformowało ministerstwo.

„Michał. O. został pouczony o przysługujących mu prawach, nie składał skarg i bez zarzutów podpisał protokół z przeprowadzonych z jego udziałem czynności. Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, poza zatrzymaniem i przekazaniem podejrzanego w ręce policji 26 marca br. nie przeprowadzali z Michałem O. żadnych dodatkowych czynności” – przekazał resort.

wiadomosci.gazeta.pl, Telewizja Republika, kh/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę