Ks. Mirosław Król oczyszczony z zarzutów molestowania. Wydano oświadczenie

"Rzeczone postępowanie, a co za tym idzie zgromadzony w jego ramach materiał dowodowy, nie doprowadziło zatem do potwierdzenia kłamliwych oskarżeń kierowanych pod adresem ks. Mirosława Króla oraz władz polonijnego ośrodka w Orchard Lake" - czytamy w oświadczeniu kancelarii adwokackiej reprezentującej ks. Mirosława Króla.

fot. Vianney Saray / Cathopic

Kancelaria adwokacka reprezentująca ks. Mirosława Króla, kanclerza polonijnego ośrodka w Orchard Lake w Michigan w USA w przesłanym KAI oświadczeniu stwierdza, że – szeroko komentowana w niektórych środowiskach dziennikarskich i w powstałych w tym zakresie publikacjach – sprawa rzekomych nadużyć Księdza została oficjalnie zakończona i zamknięta.

„Toczyła się ona z powództwa cywilnego. Co istotne, nigdy w tej sprawie nikomu nie przedstawiono zarzutów kryminalnych. Rzeczone postępowanie, a co za tym idzie zgromadzony w jego ramach materiał dowodowy, nie doprowadziło zatem do potwierdzenia kłamliwych oskarżeń kierowanych pod adresem ks. Mirosława Króla oraz władz polonijnego ośrodka w Orchard Lake” – czytamy w oświadczeniu.

Publikujemy tekst oświadczenia Kancelarii Adwokackiej adwokata Mateusza Chlebowskiego:

Reklama
Reklama

Wrocław, dnia 21.09.2022 r.

OŚWIADCZENIE

Działając imieniem ks. Mirosława Króla, kanclerza polonijnego ośrodka w Orchard Lake w Michigan oświadczam, że – szeroko komentowana w niektórych środowiskach dziennikarskich i w powstałych w tym zakresie publikacjach – sprawa rzekomych nadużyć została oficjalnie zakończona i zamknięta. Toczyła się ona z powództwa cywilnego.

Reklama
Reklama

Co istotne, nigdy w tej sprawie nikomu nie przedstawiono zarzutów kryminalnych. Rzeczone postępowanie, a co za tym idzie zgromadzony w jego ramach materiał dowodowy, nie doprowadziło zatem do potwierdzenia kłamliwych oskarżeń kierowanych pod adresem ks. Mirosława Króla oraz władz polonijnego ośrodka w Orchard Lake. Prawda okazała się bowiem zgoła odmienna, zaś dobre imię mojego Mandanta zostało oczyszczone.

Potwierdzono tym samym brak rzetelności autorów paszkwili, w których to narażono na szwank dobre imię i wieloletni dorobek ks. Mirosława Króla. Niestety nic nie jest wstanie wyrównać krzywd, których to doświadczył on w związku z pomówieniami na jego temat. Przyzwoitość wymagałaby zaś przynajmniej przeprosin od tych wszystkich, którzy tak ochoczo powielali niesprawdzone plotki.

Przy tej okazji każdy, a zwłaszcza chrześcijanin, powinien przypomnieć sobie ważne słowa Jezusa: „I nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni, i nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni, odpuszczajcie, a dostąpicie odpuszczenia.” (Łk 6,37-42).

Reklama

Ks. Mirosław Król, jako chrześcijanin i kapłan, wybacza jednak wielką krzywdę jaką wyrządzono mu osobiście, jego rodzinie, przyjaciołom oraz wspólnocie Kościoła. Modli się on też za swoich oskarżycieli, a to ks. Jakuba Grzybowskiego z diecezji Paterson w New Jersey oraz za p. Arkadiusza Góreckiego, prowadzącego amatorski chór przy polonijnej parafii w Chicago.


KAI, pa/Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę