Nasze projekty

Bp Milewski: to na nas, dorosłych Polakach, ciąży obowiązek mówienia prawdy o Papieżu Polaku

"Co my dziś robimy z wielkim dziedzictwem św. Jana Pawła II? Tolerujemy, gdy dzieci i wnuki mówią o „odjaniepawlaniu”, śmieją się z obraźliwych memów, drwią z godziny 21:37? Tym samym dajemy ciche przyzwolenie na rugowanie Papieża z pamięci naszej i kolejnych pokoleń" - podkreślił bp Mirosław Milewski.

fot. episkopat news/flickr.com

Bp Milewski w homilii w parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Skępem w diecezji płockiej, gdzie udzielał sakramentu bierzmowania przywołał Ewangelią Janową (J 5,17-20), ze słowami Jezusa „Ojciec mój działa, więc i Ja działam”. Ewangelia zachęca do tego, aby wbrew stereotypom, patrzeć na otaczającą rzeczywistość w duchu wiary. Wiara pomaga odkrywać Boże działanie. Nie można o tym zapomnieć.

My jako naród polski też obecnie nie możemy o czymś zapomnieć – o tym, co zrobił dla nas św. Jan Paweł II. Młode pokolenie go nie pamięta, dlatego my, trochę starsi, mamy obowiązek opowiadać im, że każda z jego pielgrzymek do Polski gromadziła wielotysięczne rzesze ludzi, którzy chcieli się razem z nim modlić. Owszem, nie znaliśmy akt IPN-u, ale patrzyliśmy na oblicze człowieka, który „odmieniał oblicze tej ziemi” z Polski komunistycznej na Polskę wolną i solidarną – zaakcentował duchowny.

Biskup dodał, że Papież pokazał, iż jest możliwy inny, lepszy świat. Tchnął nadzieję, gdy wydawało się, że już nic nie zmieni siermiężnej, PRL-owskiej rzeczywistości, w której stało się w kolejce po telewizor i pralkę, a u schyłku tego okresu nawet po sól i cukier. On uczył, że wiara czyni cuda, i może uczynić cud przemiany w głowach i sercach polskiego społeczeństwa. Tak się stało.

Reklama

Co my dziś robimy z wielkim dziedzictwem św. Jana Pawła II? – zapytał wiernych biskup. Tolerujemy, gdy dzieci i wnuki mówią o „odjaniepawlaniu”, śmieją się z obraźliwych memów, drwią z godziny 21:37? Tym samym dajemy ciche przyzwolenie na rugowanie Papieża z pamięci naszej i kolejnych pokoleń. Wystarczy jakaś książka, jakaś gazeta, jakiś program w telewizji… Nie do końca merytoryczne badania historyczne mają obalić rzekomy „mit” człowieka, który nie był ani z marmuru, ani z żelaza – powiedział biskup pomocniczy.

„To na nas, dorosłych Polakach, ciąży obowiązek mówienia prawdy o Papieżu Polaku”

Dodał, że dzięki Janowi Pawłowi II jako naród Polacy znajdują się „w tym miejscu i w tym czasie”. Podważanie autorytetu Papieża ma zburzyć świadomość – zwłaszcza młodego pokolenia, podważyć to, co dla Polaków zrobił, obalić pomniki człowieka, który przez całe życie, nawet w dalekim Rzymie, nosił swoją Ojczyznę i rodaków głęboko w sercu. Trzeba też umiejętnie opowiadać o nim „radykalnej i krytycznej młodzieży”, która zna Papieża jedynie z lekcji religii, kościoła czy mediów, które „często gardzą świętością”.

Tak, nie znaliście, go, ale nie znaliście też osobiście bp. Wincentego Kadłubka, kanonika Mikołaja Kopernika, bp. Ignacego Krasickiego, ks. Hugo Kołłątaja, ks. Stanisława Staszica czy kard. Stefana Wyszyńskiego, a przecież ich dorobek i osiągnięcia poznają kolejne pokolenia, i z nich obficie czerpią. Teraz to na nas, dorosłych Polakach, ciąży obowiązek mówienia prawdy o Papieżu Polaku: kim dla nas był, co nam pozostawił, jak wiele mu zawdzięczamy – podkreślił bp Milewski.

Reklama

W czasie Mszy św. bp Milewski udzielił sakramentu bierzmowania młodzieży klas pierwszych szkoły średniej. Tego samego dnia w parafii zakończyły się też rekolekcje wielkopostne, które poprowadził o. Wojciech Jędrzejewski OP. Dominikanin głosił je na zaproszenie proboszcza ks. Romana Murawskiego.

KAI, pa/Stacja7

Reklama
Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę