Bp Markowski: dialog powinien być prowadzony na każdym poziomie

„Te dni powinny przypominać, że prowadzimy dialog ze światem" – mówił w Poranku „Siódma9” bp Rafał Markowski. Przewodniczący rady Episkopatu ds. Dialogu Religijnego opowiedział o Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan oraz Dniu Judaizmu, obchodzonym w niedzielę.

Polub nas na Facebooku!

Podtrzymujemy tradycję prowadzenia dialogu. Myślę że tydzień poświęcony dialogowi przede wszystkim przypomina nam o wielkiej sztuce prowadzenia dialogu. Dzisiaj wydaje się, że nie jest to tak oczywiste. Mam wrażenie, że zapominamy o tym, że dialog powinien być prowadzony na każdym poziomie. W życiu Kościoła obecny jest permanentnie. Wiąże się chociażby z misją głoszenia dialogu. Oczywiście, na przestrzeni wieków różnie to wyglądało, ale po Soborze Watykańskim II nabrało to rozpędu – mówił.

W rozmowie nie zabrakło także odniesień do Dnia Judaizmu, którego tegoroczne hasło brzmi: „Życie i śmierć”. Praktyka jest taka, że ogólnopolski Dzień Judaizmu organizowany jest w poszczególnych diecezjach. Tegoroczne uroczystości związane są z diecezją warszawsko-praską. Jest to powrót do Warszawy, ponieważ podobne uroczystości miały już miejsce na terenie archidiecezji warszawskiej. Warszawska Praga zasługuje na uwagę i podkreślenie historii, która wiąże się z tą dzielnicą i Gminą Żydowską, która przez wieki tu funkcjonowała i nadal funkcjonuje – stwierdził bp Markowski.

Te dni – jak podkreślił – powinny przypominać nam, że prowadzimy dialog ze światem. Sobór Watykański II mówił, że Kościół musi trwać w dialogu jeśli chce skutecznie głosić Słowo Boże. Oprócz dialogu ważne jest świadectwo wiary. Kościół jeśli przemawia do świata to najmocniej przemawia poprzez dawane świadectwo wiary. Do tego świadectwa siebie i wszystkich katolików gorąco zachęcam – powiedział biskup.

ZOBACZ: Rozpoczął się Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

 

kh/Siódma9/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Abp Gądecki apeluje o ratowanie życia Polaka z Plymouth. “Został on skazany na śmierć”

Abp Stanisław Gądecki, przewodniczący polskiego Episkopatu zwrócił się w liście do kard. Vincenta Nicholsa, przewodniczącego Episkopatu Anglii i Walii, o podjęcie starań w celu ratowania życia Polaka ze szpitala w Plymouth. Mężczyzna po raz kolejny został odłączony od pokarmu i płynów.

Polub nas na Facebooku!

Abp Gądecki podkreślił, że opina publiczna w Polsce została wstrząśnięta decyzją brytyjskiego sądu o zaprzestaniu podawania pożywienia i wody Polakowi, który trafił do szpitala w Plymouth z urazem mózgu. „De facto, został on skazany na śmierć przez zagłodzenie” – napisał.

Przypomniał, że z decyzją zgodziły się żona i dzieci mężczyzny, mieszkający w Anglii, jednak sprzeciw wyraziły matka, obie siostry i siostrzenica. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu kilkukrotnie nie przyjął ich skargi, co pozwoliło szpitalowi na kontynuację procedury pozbawienia życia chorego.

 

 

„Władze naszego kraju zapewniły, że pokryją koszty leczenia i transportu. Sąd brytyjski nie wyraża zgody na transport chorego, ponieważ podróż może zagrażać jego życiu” – zaznaczył przewodniczący Episkopatu.

Abp Gądecki przytoczył w liście słowa św. Jana Pawła II z Evangelium Vitae, gdzie papież zauważył, że „człowiek, który swoją chorobą, niepełnosprawnością lub – po prostu – samą swoją obecnością zagraża dobrobytowi lub życiowym przyzwyczajeniom osób bardziej uprzywilejowanych, bywa postrzegany jako wróg, przed którym należy się bronić albo którego należy wyeliminować”.

 

Polak odłączony od pożywienia i wody

Sprawa dotyczy Polaka mieszkającego od kilkunastu lat w Anglii, u którego w listopadzie doszło do zatrzymania pracy serca na co najmniej 45 minut, co spowodowało – według szpitala – poważne i nieodwracalne uszkodzenia mózgu. W związku z tym placówka w Plymouth zwróciła się do sądu o zgodę na odłączenie pacjenta od aparatury podtrzymującej życie. Wyraziły na to zgodę żona i dzieci mężczyzny, jednak przeciwne są temu jego matka i dwie siostry. Pacjent już po raz czwarty został odłączony od aparatury nawadniającej i podającej mu pożywienie. Władze szpitala podjęły tę decyzję po tym, jak Europejski Trybunał Praw Człowieka dwukrotnie odrzucił apelację rodziny pacjenta.

ZOBACZ: Polak w szpitalu w Plymouth po raz kolejny odłączony od pożywienia i wody

 

kh/episkopat.pl/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap