Z KRAJU

Badania: Pandemia skłania do życiowych refleksji raczej młodych niż seniorów

Grupą wiekową najbardziej skłonną do refleksji nad sensem życia w obliczu pandemii nie są seniorzy ale osoby najmłodsze - dowodzą badania przeprowadzone na zlecenie portalu Onet.

Polub nas na Facebooku!

Badania: Pandemia skłania do życiowych refleksji raczej młodych niż seniorów
Grupą wiekową najbardziej skłonną do refleksji nad sensem życia w obliczu pandemii nie są seniorzy ale osoby najmłodsze - dowodzą badania przeprowadzone na zlecenie portalu Onet.

Badanie przeprowadzono w dniach 11-14 kwietnia na liczącej 1304 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski. Ankieterzy z Neurohm, Bradconsulting i Onet pytali m.in. o sprawy ducha, religijność oraz psychiczną postawę wobec pandemii koronawirusa. 

Wyniki skłaniają do ciekawych spostrzeżeń. Okazuje się, że aż 38 proc. badanych Polaków przyznaje z głębokim przekonaniem, że obecny okres spowodował u nich refleksję nad sensem życia. 29 proc. z takim samym, głębokim odczuciem deklaruje, że to wiara w Boga pomaga przeżyć pandemię. Aż 43 proc. z nas absolutnie wierzy, że pandemia ujawniła bezradność człowieka wobec natury. 81 proc. badanych zadeklarowało (67 proc. z głębokim przekonaniem), że to rodzina jest dla nich opoką w okresie epidemii.

W naszej kulturze, jak widać, na rodzinę możemy liczyć w każdej sytuacji. To zdaje się jest wynik bez precedensu w skali Europy. Nasze społeczeństwo zawsze charakteryzowało się silnymi więzami rodzinnymi ale w godzinie próby te więzy stają się, jak sądzimy, jeszcze silniejsze

– zwraca uwagę analityk badań.

Badania pokazały również, że grupą wiekową najbardziej skłonną do refleksji nad sensem życia w obliczu pandemii nie są seniorzy ale osoby najmłodsze, w wieku 18-24. Aż 44 proc. osób poniżej 24 roku życia więcej myśli o sensie egzystencji podczas szalejącej pandemii.

Poproszony o komentarz ks. Wojciech Sadłoń – szef ISKK zauważa, że społeczeństwo polskie pod względem religijności staje w obliczu koronawirusa zupełnie w innej sytuacji niż zachodnie społeczeństwa, bowiem religijność Polaków jest nieporównywalnie wyższa niż np. Hiszpanów, Niemców czy Francuzów.

“W takiej perspektywie, poszukiwanie sensu życia może ożywić lub pobudzić religijność ograniczoną wyłącznie do powierzchownej wiedzy przekazywanej np. na lekcjach religii. Ponadto warto też pamiętać, że polski katolicyzm okazywał się szczególnie sprawczy właśnie w momentach zagrożenia oraz różnych form społecznego ograniczenia”

– zaznacza dyrektor ISKK.

 

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Oglądanie retransmisji Mszy św. nie stanowi w niej udziału

Obejrzenie Mszy św. transmitowanej jakiś czas temu nie jest w niej udziałem - przypomina biskup opolski Andrzej Czaja i nakazuje księżom swojej diecezji usuwanie nagrań transmitowanych w Internecie Mszy świętych i nabożeństw.

Polub nas na Facebooku!

Oglądanie retransmisji Mszy św. nie stanowi w niej udziału
Obejrzenie Mszy św. transmitowanej jakiś czas temu nie jest w niej udziałem - przypomina biskup opolski Andrzej Czaja i nakazuje księżom swojej diecezji usuwanie nagrań transmitowanych w Internecie Mszy świętych i nabożeństw.

Rozporządzenie jest reakcją na niebezpieczeństwo utrwalenia się wśród wiernych niepoprawnych praktyk, np. odtwarzania wieczorem Mszy celebrowanej rano z myślą o duchowej łączności z tą celebrowaną Eucharystią. To co innego, niż oglądanie retransmisji dla wysłuchania kazania czy by poczuć się na bieżąco z życiem parafialnej wspólnoty. Bp Czaja podkreślił, że nawet oglądanie transmisji Mszy na żywo trudno uznać za formę uczestnictwa w niej; to raczej forma duchowej łączności ze zgromadzeniem liturgicznym.

– Czymś innym jest udział w liturgii, także jako duchowa łączność z wydarzeniem, którym jest aktualnie sprawowana Eucharystia, a czymś innym jest np. odsłuchanie kazania, obejrzenie Mszy świętej, która miała już miejsce wcześniej, czy obejrzenie nabożeństwa. Może ktoś wiec obejrzeć np. nagranie Mszy z pierwszej komunii dziecka, albo Mszy prymicyjnej, nagranych jako pamiątkę wydarzenia. Ale to nigdy nie będzie forma nawet duchowej łączności z celebrowaną liturgią

– mówi bp Andrzej Czaja.

Dodaje, że także Dyrektorium Konferencji Episkopatu Polski w Sprawie celebracji Mszy świętej transmitowanej wskazuje, że w odniesieniu do Mszy Świętej jedyną dopuszczalną formą przekazu jest transmisja bezpośrednia, nigdy zaś retransmisja.

Właśnie z tego powodu biskup opolski nałożył na duszpasterzy obowiązek usunięcia w ciągu 7. dni wszystkich historycznych nagrań, znajdujących się na stronach internetowych parafii oraz w ich mediach społecznościowych, które zawierają obrzędy religijne (Msze św. i nabożeństwa w całości). “W praktyce należy uczynić to niezwłocznie, przy możliwym zachowania kopii dla celów archiwalnych, a wszelkie nowe transmisje (również po możliwym zarchiwizowaniu) usunąć «z sieci» tak, by nie było możliwości ich ponownego odtwarzania (punkt 9).” – czytamy w wyjaśnieniu Wydziału Duszpasterskiego Kurii Diecezjalnej w Opolu.

Dopuszcza się jedynie publikowanie fragmentów celebracji, takich jak: kazania, konferencje, modlitwy, katechezy w formie oddzielnych plików/filmów. “Mogą one nadal inspirować i pouczać wiernych, ale nie dają poczucia uczestnictwa w liturgii” – zaznacza kuria.

KAI, ad/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap