Abp Ryś udziela bierzmowania w swojej kaplicy. Jednej osobie dziennie

– Okres Paschalny to czas, w którym wszyscy biskupi mają wyjątkową radość nieustannego bierzmowania. Epidemia chciała nas tu zatrzymać, ale my się nie dajemy. Tak więc przez najbliższe dni, jak Pan Bóg pozwoli, będziemy każdego dnia w czasie porannych Eucharystii bierzmować jedną osobę. – powiedział na dzisiejszej porannej mszy abp Grzegorz Ryś.

Polub nas na Facebooku!

Abp Ryś udziela bierzmowania w swojej kaplicy. Jednej osobie dziennie
– Okres Paschalny to czas, w którym wszyscy biskupi mają wyjątkową radość nieustannego bierzmowania. Epidemia chciała nas tu zatrzymać, ale my się nie dajemy. Tak więc przez najbliższe dni, jak Pan Bóg pozwoli, będziemy każdego dnia w czasie porannych Eucharystii bierzmować jedną osobę. – powiedział na dzisiejszej porannej mszy abp Grzegorz Ryś.

W piątek wielkanocny, w kaplicy domu biskupiego, abp Grzegorz Ryś przewodniczył Mszy świętej połączonej z Sakramentem Bierzmowania, którego udzielił Roksanie. W liturgii uczestniczyła mama i siostra bierzmowanej oraz ks. Jan Czekalski, proboszcz ich rodzinnej parafii.

Z racji bierzmowania na początek Mszy odśpiewany został Hymn do Ducha Świętego, “O Stworzycielu Duchu, przyjdź”. Metropolita łódzki wyraził nadzieję, że w najbliższym czasie w kaplicy będą bierzmowane kolejne osoby, po jednej dziennie. – To bierzmowanie to także znak dla wszystkich, którzy przygotowują się do bierzmowania, że każdy i każda z Was, jesteście ważni dla Kościoła. To nie jest tak, że jest setka osób gotowych do bierzmowania i biskup bierzmuje, bo jest odpowiednia liczba osób. Wszyscy jesteście ważni –  powiedział abp Ryś. Abp Ryś przyznał także, że dzisiejsza ewangelia o Piotrze przypomina mu jego własne bierzmowanie, bo takie właśnie imię przyjął w czasie tego sakramentu.

W swojej homilii metropolita zwrócił uwagę na misję, jaką daje Piotrowi Jezus i na mowę św. Piotra, zapisaną w Dziejach Apostolskich, po której nawróciły się tysiące osób. – Owocem trzeciego Kerygmatu Piotra nie są następni ochrzczeni, tylko jest tzw. małe Zesłanie Ducha Świętego na wspólnotę uczniów. To jest ogromnie ważne, bo przepowiadanie Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego zawsze przynosi owoce, ale tym owocem jest posłanie Ducha Świętego. Nie liczby nawróconych, tylko zesłanie Ducha! – zaznaczył łódzki pasterz.

– Czasami Duch Święty ma taką zdolność, że pozyskuje nowych ludzi do ludu Bożego, i to w obfitości. Czasami nic Mu nie wychodzi dlatego, bo człowiek stawia opór, tak jak sanhedryn postawił opór, ale wtedy ta owocność Ducha Świętego jest w głoszących i we wspólnocie, która tego Ducha Świętego otrzymuje! – podkreślił kaznodzieja.

Przed błogosławieństwem abp Ryś zaprosił wszystkich do wspólnej modlitwy podczas Drogi Światła, która będzie celebrowana w dniu jutrzejszym w kaplicy domowej metropolity łódzkiego. Retransmisja tego nabożeństwa jutro o godz. 19:00 na kanale YouTube Archidiecezji Łódzkiej.

KAI, os

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Dziś nie obowiązuje piątkowy post

Zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego uroczystość znosi wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Taką uroczystością jest Wielkanoc, której oktawę obchodzimy aż do Niedzieli Miłosierdzia. – Oktawa Wielkanocy jest rozciągnięciem na osiem dni, a zatem na cały tydzień, celebracji Zmartwychwstania. W tej perspektywie piątek w oktawie to nie taki normalny piątek, kiedy to zwyczajnie pościmy i podejmujemy wyrzeczenia – wyjaśnia o. Dominik Jurczak OP.

Polub nas na Facebooku!

Dziś nie obowiązuje piątkowy post
Zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego uroczystość znosi wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Taką uroczystością jest Wielkanoc, której oktawę obchodzimy aż do Niedzieli Miłosierdzia. – Oktawa Wielkanocy jest rozciągnięciem na osiem dni, a zatem na cały tydzień, celebracji Zmartwychwstania. W tej perspektywie piątek w oktawie to nie taki normalny piątek, kiedy to zwyczajnie pościmy i podejmujemy wyrzeczenia – wyjaśnia o. Dominik Jurczak OP.

Dawid Gospodarek (KAI): Dlaczego w ten piątek bez jakichś specjalnych dyspens można jeść mięso?

O. Dominik Jurczak OP: Bo przypada w oktawie Wielkiej Nocy, która ma swoje wyjątkowe miejsce i znaczenie w liturgii. Oktawa jest rozciągnięciem na osiem dni – a zatem na cały tydzień – celebracji Zmartwychwstania Pańskiego, „tego dnia” (haec dies), bez którego „daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara” (1 Kor 15,14). W tej perspektywie ten piątek to nie taki normalny piątek, kiedy to zwyczajnie pościmy i podejmujemy wyrzeczenia, ale to dzień świąteczny, dzień Zmartwychwstania, któremu muszą ustąpić miejsca wszystkie inne celebracje.

 

Skąd w Kościele wziął się pomysł takich oktaw?

Warto zauważyć, że praktyka „rozciągania w czasie” nie jest wymysłem chrześcijańskim; znamy ją z biblijnych opisów Paschy żydowskiej (por. Wj 12,14-16). Kościół podjął i wypełnił ten sposób celebracji: dla chrześcijan to Chrystus jest Paschą oraz przaśnikiem prawdy i szczerości (por. 1 Kor 5,7-8).

 

Jakie jest chrześcijańskie znaczenie oktawy?

Po ludzku patrząc, potrzebujemy czasu, by przejść przez tajemnicę Wielkiej Nocy. Skoro w Noc Paschalną cały wszechświat opowiada o zmartwychwstaniu, to szkoda byłoby prześlizgnąć się obok bogactwa tekstów, znaków czy doświadczeń. Oktawa jest po to, by ze spokojem wrócić do tego, „cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce” (1J 1,1). Dlatego Kościół daje nam osiem dni a nie jedynie dwadzieścia cztery godziny!

Zresztą, taka była praktyka starożytnego Kościoła, by neofitom – tym, co w Wigilię Paschalną przyjęli chrzest – ubranym w białe szaty w trakcie oktawy (stąd „biały tydzień”) tłumaczyć krok po kroku, co się wydarzyło. Nie tylko odtwarzać w myśli scenariusz Nocy Paschalnej, ale tłumaczyć, jak Zmartwychwstanie dokonało się w ich życiu.

 

Co mówią nam Ewangelie czytane podczas Mszy w tej oktawie?

Czytane w czasie oktawy fragmenty pokazują nam, że nie tylko my mamy problemy ze zdefiniowaniem i rozpoznawaniem Zmartwychwstałego; mieli je także uczniowie oraz ci, co byli najbliżej Jezusa. W oktawie mamy na nowo nauczyć się Go rozpoznawać w codzienności.

 

Jak kończy się oktawa?

„Biały tydzień” kończy się niedzielą in albis, kiedy to po raz ostatni neofici zakładali białą szatą otrzymaną podczas chrztu. Tej niedzieli w Ewangelii słyszymy o Kościele, który gromadzi się „po ośmiu dniach” (J 20,26), tak samo, jak w dniu zmartwychwstania. Słyszymy także historię Apostoła Tomasza, który koniec końców wierzy, ponieważ dostrzega i dotyka boku Zmartwychwstałego. Coraz częściej tę „białą niedzielę” zaczyna nazywać się „niedzielą miłosierdzia”, właśnie od tego „sprawdzonego” przez Tomasza boku Chrystusa, z którego w chwili śmierci „natychmiast wypłynęła krew i woda” (J 19,34).

 

Starożytne kanony zabraniały w okresie wielkanocnym nawet klękać – postanowienia tych soborów są aktualne?

To prawda, że starożytne sobory czy synody zabraniały, by w okresie wielkanocnym klękać, bo Wielkanoc to świętowanie zwycięstwa Chrystusa nad złem i śmiercią. Postawa klęcząca tymczasem ściśle związana była z pokutą i przygotowaniem do Wielkiej Nocy. W rozporządzeniach tych widać, jak Kościół rozumiał pokutę i świętowanie, co oczywiście wiele nas może nauczyć. Czy to oznacza, że rozporządzenia te są nadal aktualne? Nie do końca.

Starożytne kanony przecież mówiły także o wielu innych sprawach, a jednak do ich dyrektyw tak chętnie nie wracamy. W historii – a zwłaszcza w historii liturgii – nie można się cofać. Kościół idzie do przodu; zmienia się ludzka mentalność, zmieniają się okoliczności. Inaczej stawiając sprawę, jeśli chcieć domagać się, by nie przyklękać w okresie wielkanocnym, to tak samo trzeba by wykasować z kalendarza liturgicznego Adwent, którego chrześcijanie w tamtym czasie nie znali…

 

Czy poza oktawą liturgia zaznacza jeszcze w jakiś sposób wagę Wielkanocy?

Cały okres wielkanocny – od Niedzieli Zmartwychwstania do Zesłania Ducha Świętego – jest zgłębianiem tajemnicy Nocy Paschalnej. W liturgii można to pokazywać na rozmaitych płaszczyznach. Na przykład widać to w woskowej świecy, paschale, pobłogosławionym w Wigilię Paschalną i przypominającym o świetle zmartwychwstania; w polskiej tradycji widać to w krzyżu, na ramiona którego zakłada się czerwoną stułę, przypominającą, że to On jest jedynym Kapłanem i Żertwą.

Przypominają to przypadające w tym czasie pierwsze komunie święte, kiedy to ubrane na biało dzieci, jak niegdyś neofici, przystępują do Eucharystii. Słychać to czytaniach, na przykład, w niedziele wielkanocne pierwsze czytanie ze Starego Testamentu zajmują perykopy z Dziejów Apostolskich. W końcu rozwijają się nowe nabożeństwa, jak „droga światła” (via lucis), która na wzór Drogi krzyżowej prowadzi od zmartwychwstania aż do wniebowstąpienia w perspektywie paruzji.

 

Dlaczego w połowie XX wieku zniesiono ważne oktawy, np. Bożego Ciała?

Zdecydowaną większość oktaw zniesiono w 1955 roku, za czasów Piusa XII, czyli jeszcze przed Soborem Watykańskim II. Pozostawiono jedynie trzy: na Wielkanoc, na Zesłanie Ducha Świętego i na Boże Narodzenie. Jaki był powód? Na przestrzeni wieków ilość oktaw namnożyła się do tego stopnia, że trudno było orientować się, jaką liturgię celebrować. W takiej perspektywie łatwo było o zagubienie tego, co w celebracjach liturgicznych zasadnicze; stąd zdecydowano się na radykalne cięcie, by wydobyć na pierwszy plan osobę Chrystusa.

Posoborowa odnowa postanowiła zrezygnować nawet z oktawy na Zesłanie Ducha Świętego, by jeszcze bardziej podkreślić znaczenie Wielkiej Nocy i złączyć z nią tajemnicę Zesłania Ducha. Koniec końców, pozostawiono dwie, na Wielkanoc i na Boże Narodzenie, która ma swoje odmienne charakterystyki.

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap