Abp Ryś apeluje o przestrzeganie obostrzeń sanitarnych

Metropolita łódzki arcybiskup Grzegorz Ryś zaapelował o przestrzeganie obostrzeń sanitarnych i modlitwę w intencji ustania pandemii koronawirusa. „Proszę o modlitwę za chorych, służbę zdrowia, osoby zmarłe i ich rodziny” – napisał.

Polub nas na Facebooku!

Biskup Ryś zwrócił się do swoich wiernych w komunikacie, który został zamieszczony na stronie archidiecezji łódzkiej. Poprosił w nim o wzmożenie modlitwy w intencji ustania pandemii. „Siostry i Bracia, mając na uwadze narastające zagrożenie zdrowia i życia ludzkiego, związane z rozszerzaniem się pandemii koronawirusa, wszystkich wiernych archidiecezji łódzkiej proszę o wzmożenie modlitw o jej ustanie, zwłaszcza przez śpiew Suplikacji i odmawianie w rodzinach Różańca świętego. Proszę o modlitwę za chorych, służbę zdrowia, osoby zmarłe i ich rodziny” – napisał.

Zwrócił też uwagę, że w czasie pandemii ważna jest pomoc osobom samotnym i starszym. „W duchu wzajemnej miłości chrześcijańskiej proszę także o przyjęcie wszelkich ograniczeń i zaleceń sanitarnych wprowadzanych przez władze państwowe, zwłaszcza tych dotyczących liczby uczestników zgromadzeń religijnych, odległości między nimi, i noszenia maseczek” – stwierdził.

 

Apel ws. przyjmowania Komunii Świętej

Zaapelował też do wiernych o przyjmowanie Komunii Świętej na rękę, a tym, którzy chcą ją przyjąć do ust, przypomniał, żeby robić to z zachowaniem zasad bezpieczeństwa.

„Proszę, aby zasady te stosowano także podczas celebracji liturgicznych sprawowanych ewentualnie na cmentarzach w oktawie Uroczystości Wszystkich Świętych. Księży proszę o zabezpieczenie w kościołach i kaplicach możliwości dezynfekcji dłoni, nieustanne przypominanie o powyższych zasadach i zwiększenie w niedzielę i święta liczby sprawowanych Mszy świętych” – napisał.

Zachęcił też wiernych do udziału w mszach w dni powszednie. Przypomniał też księżom, aby ci szukali różnych form kontaktu dotarcia do swoich parafian.

 

Prośba o unikanie zgromadzeń

Bp Ryś zaapelował o unikanie tłumów na cmentarzach w związku z uroczystością Wszystkich Świętych. „Przypominam, że łaskę odpustu zupełnego ofiarowanego za zmarłych można uzyskiwać przez całą oktawę uroczystości Wszystkich Świętych, dlatego proszę o odkładanie nawiedzania cmentarzy na czas po 2 listopada, tak, aby unikać dużych zgromadzeń”.

Zdecydował też, że instytucje religijne diecezji łódzkiej przed świętami Bożego Narodzenia nie będą organizować spotkań opłatkowych, a tradycyjne Orszaki Trzech Króli nie będą miały charakteru masowego.

Poinformował też, że terminarz wydarzeń związanych z obchodami 100-lecia archidiecezji łódzkiej nie ulega zmianie, ale będą one organizowane z zachowaniem bezpieczeństwa.

SPRAWDŹ: Abp Ryś: Parafia powinna być wspólnotą, a nie biurem

 

ag/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Z KRAJU

Kard. Dziwisz o sprawie Janusza Szymika: Chcą przerzucić na mnie odpowiedzialność

Chcą przerzucić na mnie odpowiedzialność, a tej odpowiedzialności nie miałem – powiedział kard. Stanisław Dziwisz w odniesieniu do sprawy wykorzystywania seksualnego Janusza Szymika przez ks. Jana Wodniaka - byłego proboszcza parafii w Międzybrodziu Bialskim.

Polub nas na Facebooku!

W rozmowie z TVN 24 były sekretarz Jana Pawła II odpowiedział m.in. na pytania dotyczące pedofilii w Kościele, sprawy bp Edwarda Janiaka oraz założyciela Legionu Chrystusa księdza Marciala Maciela Degollado.

Abp Dziwisz w odpowiedzi na pytanie Piotra Kraśki o sprawę molestowania Janusza Szymika, odpowiedział, że nie przypomina sobie rozmowy na ten temat. Podkreślił, że sprawa ta nie należała do jego kompetencji, lecz do ówczesnego biskupa bielsko-żywieckiego bp. Tadeusza Rakoczego. Chcą przerzucić na mnie odpowiedzialność, a tej odpowiedzialności nie miałem. Wiedzy nie miałem, to jest inna diecezja i trudno się mieszać w sprawy innej diecezji – powiedział.

Pytany o to, czy pamięta rozmowę na ten temat z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zalewskim, odpowiedział, że nie. Rozmowy na ten temat sobie nie przypominam. Zwłaszcza że ta sprawa nie należała do mnie. Sprawa należała zawsze do biskupa ordynariusza diecezji bielsko-żywieckiej – zaznaczył.

Dodał też, że nigdy nie wiedział listu od ks. Isakowicza-Zaleskiego i nie znalazł, mimo dokładnych poszukiwań. Kard. Dziwisz ocenił, że “Isakowicz wziął w obronę tego pana, bo on szukał obrony”.

Biskup bielski to jest biskup z kryterium, biskup szlachetny i odpowiedzialny. Teraz jest na emeryturze. Nawiasem mówiąc, dzwoniłem do niego, żeby wiedzieć coś o tej sprawie – powiedział, dodając, że bp Rakoczy nie pamięta szczegółów, ponieważ ma już swoje lata.

 

„Mamy przecież sumienia”

Prowadzący zauważył, że wierni obserwujący sytuację mogą mieć poczucie braku empatii i współczucia Kościoła wobec poszkodowanych. Myślę, że to nie jest tak. Mamy przecież sumienia. Nie mogę wziąć na moje sumienie, że komuś nie pomogłem, a ktoś się starał i szukał u mnie wsparcia. To jest niemożliwe. Przecież każdy ksiądz ma sumienie. Biskup szczególnie ma odpowiedzialność i poczucie odpowiedzialności. Gdybym wiedział o wszystkich szczegółach, chociaż nie miałem prawa do tego, reagowałbym – podkreślił kard. Dziwisz, zaznaczając, że nie może na ten temat wiele powiedzieć, ponieważ sprawa dotyczy innej diecezji.

SPRAWDŹ: Kard. Dziwisz chce powołania niezależnej komisji ws. Międzybrodzia

Kardynał zaakcentował, że zaproponował Szymikowi rozmowę i „w tej chwili otworzyła się możliwość na to spotkanie”, które będzie „rozmową biskupa z kimś, kto potrzebuje rozmowy”. Ja też potrzebuję z nim rozmowy, żeby pewne sprawy wyjaśnić – stwierdził hierarcha.

Kard. Dziwisz podkreślił, że Szymik zasługuje nie tylko na słowo „przepraszam”, ale na otoczenie życzliwością, solidarnością i troską o niego”.

Absolutnie „toleracji zero” – to są słowa Jana Pawła II. A z drugiej strony opieka, szacunek i miejsce w Kościele dla tych ludzi pokrzywdzonych. Absolutnie nie toleruje się księdza, ani zakonnika, który dopuszcza się tych spraw – zaakcentował. Przecież mamy sumienie. Kto chce na sumienie brać grzech? To jest grzech ciężki. Jan Paweł II porównał ten grzech do grzechów przeciwko sakramentom świętym. To są najcięższe grzechy, o których się mówi, właśnie wykorzystanie seksualne młodych – powiedział.

 

Sprawa bp Edwarda Janiaka

Dziennikarz pytał również o sprawę bp Edwarda Janiaka, który oskarżany o ukrywanie przestępstw seksualnych podległych mu księży, w ostatnim czasie złożył rezygnację.

Kard. Dziwisz oznajmił, że może jest to “przełomowe wydarzenie w polskim Kościele, ale na świecie takich wypadków było więcej”. W Stanach Zjednoczonych i w innych krajach, Ameryce Południowej. Zdarzyło się i w Polsce, że poproszono księdza biskupa Janiaka, żeby zrezygnował – uznał duchowny. W jego opinii to “nowy rozdział w historii polskiego Kościoła – powiedział.

Zapytany o opinię na temat filmów braci Sekielskich, kapłan przyznał, że nie może się na ten temat wypowiedzieć, ponieważ ich nie widział.

Dziennikarz dopytywał dlaczego zdarzają się wypadki, że przełożony ukrywa prawdę o występkach innych księży. Kardynał przyznał, że są to przykre wypadki, „dlatego też konsekwencje są przykre i trudne, jak chociażby odejście z urzędu księdza biskupa”.

Każdy biskup stara się naśladować postawę Jana Pawła II i potem papieży Benedykta i Franciszka. Jan Paweł II już na początku tego wieku powiedział do biskupów amerykańskich: “tolerancja zero”. Myślę, że od tego zaczęła się walka z ukrywaniem – uznał duchowny.

 

Kard. Dziwisz o sprawie Degollado

Kard. Dziwisz odniósł się również do pytania o sprawę Zakonu Legionów Chrystusa, którego założyciel Marcial Maciel Degollado był pedofilem i skrzywdził ok. 60 osób. Ujawniony w grudniu 2019 roku raport będący efektem śledztwa w zgromadzeniu, wskazuje, że kilkudziesięciu legionistów wykorzystało seksualnie przynajmniej 175 dzieci. Jedna trzecia z nich to ofiary samego Degollado.

Kard. Dziwisz podkreślił, że Jan Paweł II nigdy nie ukrywał takich spraw i wszystkie trafiały do Kongregacji Nauki Wiary. Jak te sprawy zaczęły wychodzić, pytałem jednego współpracownika pana Maciela, czy on wiedział o tych sprawach. On mi powiedział szczerze: wierz mi, że myśmy w zakonie o tym nie wiedzieli. Potrafił się po prostu ukryć – ocenił kardynał.

Kraśko zwrócił uwagę, że w mediach amerykańskich pojawiają się zarzuty, że oskarżony przekazywał Watykanowi ogromne sumy pieniędzy na różne cele, co zapewniało mu bezpieczeństwo. Kardynał oznajmił, że słyszał o tym, że wina jest zrucana na niego i na Jana Pawła II. Na miłość boską, nigdy takich pieniędzy nie widziałem. A jeśli składał, to nie wiem gdzie. Zresztą papież nigdy dla siebie nic nie przyjmował. On się w ogóle na pieniądzach nie znał, jeżeli mogę tak powiedzieć – ocenił.

ZOBACZ: Ks. Isakowicz-Zaleski opublikował list, który skierował do Watykanu

 

ag/KAI/TVN24/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap