Nasze projekty

Otwieram wino ze swoją dziewczyną

5 pomysłów katolika na udaną randkę

Reklama

Świat się zmienia. Były wieczorki zapoznawcze, potem randki w ciemno, w końcu szybkie randki. Kiedyś konwenanse, ciastko, lody, dziś spontan i chińczyk na mieście. Cel pozostał jednak ten sam: poznać w końcu tę drugą osobę. Czas studiów to całkiem dobry moment, na osiągnięcie takiego celu. I nie wyobrażam sobie by dla wierzących nie było istotne, jak się wierzy z tą drugą osobą.

 

Potrzebujesz zrobić niezłe wrażenie? Zaproponuj przed wieczornym clubbingiem – churching.

Reklama
Reklama

 

Nie ma lepszego sposobu na udany wieczór jak uczta nad uczty, czyli Eucharystia. Potem nawet najlepsza kolacja z lampką wina już tak nie smakuje.

 

Reklama
Reklama

Istnieje też wersja „premium” dla wybitnych jednostek a szlaki przetarł przed wojną o. Joachim Badeni, dominikanin; w trakcie studiów sobotni clubbing, kończył pierwszą niedzielną Mszą Świętą.

Mówisz: trzeba się sprawdzić w różnych sytuacjach. Więc zacznijcie się razem modlić.

 

Reklama

Jest nastrój, świece i mocno bijące serca – dobry klimat na… nieszpory.

 

Warto zobaczyć jak ukochana osoba reaguje na rzeczy, które są dla Ciebie ważne i istotne. Czy szanuje moje pragnienie modlitwy, czy chce się razem ze mną modlić, rozmawiać z Bogiem i o Bogu? Wspólna modlitwa jest trudna i wymaga wiele wspólnego wysiłku a na dodatek jest ekstremalną sytuacją. Czemu? Bo nie da się na niej oszukiwać.

 

Otwieram wino ze swoją dziewczyną

Gadajcie o „tych sprawach”. Gdy wiara staje się tematem tabu,  gdy gadamy o wszystkim tylko nie „o tym” – coś wtedy jest nie tak.

 

Poznawanie drugiego człowieka, to też odkrywanie czym jest dla niego wiara, jak ją przekłada na codzienność, gdzie są w niej trudności i pytania. Może któregoś wieczoru, zamiast planszówek, wyłóżcie karty na stół… i podzielcie się swoją wiarą.

 

Pozwól sobie na audyt. Posłuchaj innych – zabierz ukochaną osobę do duszpasterstwa czy wspólnoty.

 

Zobacz co mają na jej temat do powiedzenia ci, którzy nie noszą wciąż różowych okularów i potrafią też dostrzegać te ciemne strony. Wysłuchanie takich opinii może być trudne, pozwala jednak na sporą dawkę obiektywizmu w związku.

 

Umiejcie czekać. Warto nauczyć się czekać razem… w kolejce do spowiedzi.

 

To moment gdy jest czas na przebaczenie, zobaczenie siebie przez pryzmat Bożego Miłosierdzia. Gdzie macie się uczyć prawdziwej miłości, która jest współczująca i zawsze wybacza, jak nie tam. I wciąż na nowo zaczyna się od nowa. Razem.

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę