video-jav.net

Nieczystość cudza

To, że mój współpasażer w autobusie się nie umyje to nie jest tak do końca jego prywatna sprawa, bo z jego powodu cierpią zazwyczaj nozdrza moje i kilkunastu innych niewinnych ludzkich stworzeń. Z nieczystością w sensie etycznym jest podobnie.

Mateusz Ochman
Mateusz
Ochman
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Na początku chciałbym coś wyznać: nie jest purytaninem, podziwiam kobiece piękno, czasem się nim zachwycam, a w skrajnych wypadkach nawet kontempluję. Problem natomiast leży gdzie indziej – coraz częściej dochodzę do wniosku, że z niektórymi niewiastami mam odmienne spojrzenie na kwestie piękna.

Z nieczystością jest ten jeden, zasadniczy problem, że nigdy nie jest ona sprawą prywatną. Wręcz przeciwnie: brak wstrzemięźliwości seksualnej przed ślubem odbija się na relacji kobiety i mężczyzny, czyli dotyczy już dwóch, a nie jednej osoby, oglądanie przez męża pornografii ma negatywny wpływ na jego relację emocjonalną żoną i tak dalej, i tak dalej. Przykładów można byłoby mnożyć, ale ja nie o tym chciałem gadać. Ja postaram się bardziej przyziemnie.

Lubię lato. Słoneczko widujemy częściej niż księżyc, lody cytrynowe jemy częściej niż kapustę kiszoną, a ubrań nosimy mniej niż więcej. Dla mnie, jako osoby, która wyznaje zasadę, że lepiej dwa razy się spocić niż raz zmarznąć jest to sytuacja zdecydowanie na plus. Ale jak wiadomo w każdym znaku “+” jest zawsze jakiś “-”. Minusem w tej sytuacji jest dla mnie kobiecy ubiór. Nie chodzi mi już nawet o zły dobór szminki pod kolor butów, ale o modę, która coraz częściej zalewa nasze piękne miasta i wsie, autobusy i tramwaje, parki i deptaki, i o zgrozo kościoły. Mianowicie zapanowała jakaś niezrozumiała dla mnie kobieca moda na odzieżowy minimalizm. Dolnym częściom koszulek bliżej jest do brody niż do pępka, górnym natomiast bliżej do tego pępka niż do szyi, a spódniczki można pomylić z paskami.

Nieczystość cudza

Nie chcę zabrzmieć jak weteran I wojny światowej (nie, żeby w byciu weteranem było coś złego, po prostu jestem młodym facetem…). Nie jestem też adoratorem piękna męskiego (jeśli wiecie co mam na myśli…), ale taki ubiór jest po prostu nieczysty. Wyzywający, przyciągający spojrzenie zdrowego mężczyzny, ale nieczysty. I to, drogie panie, nie jest jedynie wasz problem z nieczystością. Odpowiadacie wtedy również za moją nieczystość. Za te wszystkie rozproszenia, krępujące spojrzenia i gotującą się głowę. A najgorsze jest to, że wcale nie jesteście przez to atrakcyjniejsze: nikt nie zastanawia się wtedy nad walorwami waszego charakteru, pięknem oczu czy tym, gdzie zabrać was na pierwszą randkę. To wszystko nie ma miejsce.

Nie wiem jak to działa, może to jakaś pozostałość po grzechu pierworodnym, ale zdrowy mężczyzna, który – nie oszukujmy się – jest z założenia głównym odbiorcą tego ubioru ma myśli skierowane w bardziej atawistycznym kierunku. I wodzony przez was na pokuszenie musi później biec do spowiedzi.

Ze swojej strony polecam wam sukienki. Są kobiece, zmysłowe i delikatne. A co najważniejsze dają możliwość postawienia sobie pytania o to, jaką książkę ostatnio czytałyście.

Pycha, która niszczy godność



Nasze roszczenia



Nieczystość cudza



Zazdrość (wkrótce)



Chleb to ty szanuj (łakomstwo)


Gniew (wkrótce)



Lenistwo (wkrótce)


Mateusz Ochman

Mateusz Ochman

Specjalista ds. social media. Autor bloga "Bóg, honor & rock`n`roll" oraz programu "Brzytwa Ochmana".

Zobacz inne artykuły tego autora >
Mateusz Ochman
Mateusz
Ochman
zobacz artykuly tego autora >

7 twarzy zła, które nas fascynują

W każdym filmie i serialu pojawia się postać, której zadaniem jest być uosobieniem zła. Nie zawsze jednak postacie te są tak wyraziste, jak moglibyśmy oczekiwać. Gorzej, gdy są tak dobrze odegrane, że zapominamy, po której stronie stoją i zaczynają nas fascynować.

Mateusz Ochman
Mateusz
Ochman
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Komu zatem kibicujemy, choć tak naprawdę nie powinniśmy?

7 twarzy zła, które nas fascynują

1. Frank Underwood – House of Cards

Francis Joseph Underwood to polityk, który jest uosobieniem całego zła, nie tylko tego, z któym mamy do czynienia w polityce. Jest bezkompromisowy, zawistny, nieobliczalny, egotyczny, fałszywy i mściwy. Sprowokowany podrażnieniem politycznej ambicji przysięga zemstę, która rujnuje ludzkie życia i interesy. Nie ma w sobie za grosz empatii, wyrzuty sumienia to w ogóle nie jego bajka. Dla niego liczy się tylko on sam i jego pragnienia. Manipuluje ludźmi do osiągnięcia własnych korzyści, nie cofa się przed niczym, choć wszystko robi w białych rękawiczkach i zdaje się być bezkarny. A najgorsze jest to, że jego niewątpliwy intelekt, błyskotliwość, wiedza, makiaweliczna chłodna kalkulacja i fałszywy urok osobisty, za którym skrywa swoje zgniłe wnętrze sprawiają, że w połowie się nim brzydzimy, a w połowie jesteśmy oczarowani.

Cytat: Ci, którzy dążą na szczyt, nie mogą liczyć na litość. Jest tylko jedna zasada – polujesz albo giniesz.

Grzechy główne: pycha, zazdrość, chciwość, nieczystość, gniew


7 twarzy zła, które nas fascynują

2. Dexter Morgan – Dexter

Dexter Morgan to najsympatyczniejszy seryjny morderca w historii kinematografii. Wiecznie uśmiechnięty, czasem fajtłapowaty, pomoże, doradzi a i pączka przyniesie. Jednak jego życie upływa pod hasłem “krew”, ponieważ dzieli je pomiędzy pracą w policyjnym laboratorium a mordowaniem przestępców wielkiego kalibru, którym udało się umknąć wymiarowi sprawiedliwości. Dla niego to oczywiste, że okropnej zbrodni powinna towarzyszyć adekwatna kara, którą utożsamia z ćwiartowaniem oprawców i wysyłaniem ich ciał na dno oceanu. Jednak widz jest rozdarty. Z jednej strony bowiem czuje wewnętrznie, że samosąd nie zawsze jest rozwiązaniem sprawiedliwym, z drugiej zaś kibicuje Dexterowi w jego samowolnym wymierzaniu kary.

Cytat: Jestem chodzącym paradoksem – odbieram i daję życie.

Grzechy główne: pycha, gniew


7 twarzy zła, które nas fascynują

3. Hans Landa – Bękarty Wojny

Standartenführer SS Hans Landa to postać, której po prostu nie da się nie kochać. Mimo jego rozlicznych zbrodni wojennych, mimo perfidii i diabolicznego uśmiechu. To właśnie ten uśmiech połączony z – nomen omen – piekelną inteligencją oraz diabelską błyskotliwością sprawia, że widzowie Bękartów Wojny są oczarowani postacią opanowanego do granic możliwości i spokojnego niczym śpiące niemowle hitlerowca, którego zadaniem jest poszukiwanie i eksterminacja żydów. Mimo tego, że jego rola była zaledwie drugoplanowa przyćmiła inne, równie doskonale odegrane, role pierwszoplanowe.

Grzechy główne: pycha, chciwość


7 twarzy zła, które nas fascynują

4. Joker – Mroczny Rycerz

Przyjaciele i znawcy są pewni: Heath Ledger zmarł, ponieważ za bardzo zaangażował się w rolę Jokera z filmu Christophera Nolana “Mroczny Rycerz”. To wiele mówi nam o postaci antagonisty Batmana. Ten psychopatyczny morderca w przebraniu klauna, cechujący się niebywałą inteligencją i znacznym rozchwianiem psychicznym pozostawia po sobie jednie chaos, śmierć i zniszczenie. Nie bawi się w półśrodki: bez skrupułów eliminuje ludzi i z dziką satysfakcją niszczy miasto. Jest groźnym terrorystą wypranym z człowieczeństwa.

Cytat: Jestem przedstawicielem chaosu. I wiesz, co jest najważniejsze w chaosie? Jest sprawiedliwy.

Grzechy główne: pycha, chciwość, zazdrość, gniew


5. Jim Moriarty – Sherlock

Główny przeciwnik Sherlocka Holmesa. Arcymistrz zła i geniusz. W rewelacyjnym serialu wyprodukowanym przez BBC jest postacią zbudowaną perfekcyjnie. Łączy w sobie najlepsze cechy Sherlocka (inteligencja, przebiegłość, błyskotliwość) z najgorszymi nolanowskiego Jokera (chaos, destrukcja, nieobliczalność). Nie ma żadnych rozterek moralnych, empatii czy współczucia. Niszczy ludzi z rozkoszą.

Cytat: [Do Sherlocka Holmesa] Każda bajka potrzebuje drania. Beze mnie byłbyś nikim. Jesteśmy tacy sami, tylko, że ty jesteś nudny. Wspierasz anioły.

Grzechy główne: pycha, gniew, zazdrość


7 twarzy zła, które nas fascynują

6. Synowie Anarchii – Sons of Anarchy

Gang (przepraszam, klub…) motocyklowy Sons of Anarchy z miejscowości o bajkowej nazwie Charming to nieco inna historia niż wymienieni wyżej dżentelmeni. Jego członkowie na co dzień zajmują się naprawą samochodów oraz ochroną mieszkańców swojego ukochanego miasteczka (między innymi przed dilerami narkotyków). Jednak nieoficjalne zainteresowania SAMCRO mogą wywoływać moralne wątpliwości. Morderstwa, handel bronią, sutenerstwo i porwania nie zostawiają żadnych wątpliwości: ci goście są źli, do szpiku kości. Ale ich oddanie, braterstwo, przywiązanie do rodziny, przyjaźń i opieka nad ludźmi, którzy potrzebują pomocy potrafią widza zauroczyć.

Cytat: Prawdziwy banita odnajduje równowagę między pasją w sercu i rozumem w głowie. Wynikiem jest równowaga siły i prawa. (Jax Teller)

Grzechy główne: pycha, chciwość, zazdrość, nieczystość


7 twarzy zła, które nas fascynują

7. Walter White – Breaking Bad

Nauczyciel chemii dowiaduje się, że ma raka. Aby po jego śmierci rodzina miała zapewniony byt, decyduje się wykorzystać swoją wiedzę i umiejętności do produkcji narkotyków. Kroczek po kroczku, konsekwentnie buduje swoje imperium nie szczędząc przy tym środków, co oznacza, szantaże, morderstwa i niszczenie ludziom życia. O ile początkowe pobudki, bohatera, mimo ich jednoznacznie negatywnej moralnie oceny, można zrozumieć i nawet zaakceptować, o tyle ich dalsze wprowadzanie w życie powoduje w odbiorcy niesmak, oburzenie i… fascynację tym, jak wielkie pokłady mroku potrafi wydobyć z siebie człowiek w perspektywie śmierci.

Cytat:Nie wiesz z kim masz do czynienia, więc ci to wreszcie objaśnię. Nie jestem w niebezpieczeństwie. To ja jestem niebezpieczeństwem. Facet otwiera drzwi, dostaje kulkę i od razu myślisz, że to ja? Nie. Ja jestem jedynym, który puka !

Grzechy główne: pycha, chciwość, zazdrość, gniew


Granica między dobrem a złem jest naprawdę cienka. Wystarczy nieco obycia, uroku osobistego lub – zdawałoby się – dobre usprawiedliwienie, żebyśmy kibicowali skrajnie złym postawom. A przecież zło jest przebiegłe: ono stara się przez te sztuczne uśmiechy, pączki i działalność charytatywną oswoić nas ze sobą; pokazać, że wszystko jest w najlepszym porządku, a człowiek nie jest takim, jakim jest rzeczywiście, ale takim jakim chce, żeby go postrzegano. Trzeba pamiętać o tym w trakcie następnego seansu ulubionego serialu.

Mateusz Ochman

Mateusz Ochman

Specjalista ds. social media. Autor bloga "Bóg, honor & rock`n`roll" oraz programu "Brzytwa Ochmana".

Zobacz inne artykuły tego autora >
Mateusz Ochman
Mateusz
Ochman
zobacz artykuly tego autora >