video-jav.net

Czekam na świeże i piękne historie

Słyszę wokół dużo wypowiedzi odsłaniających lęki i obawy przed ŚDM2016 i troskę o bezpieczeństwo. Słyszę też tradycyjne polskie narzekania na wszystko…. Ale słyszę też ten wewnętrzny głos, że chodzi o coś więcej. Że jesteśmy zaproszeni na przygodę z Panem Bogiem i spotkanie z drugim człowiekiem.

Tomasz Nowak OP
Tomasz
Nowak OP
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Właśnie sobie uświadomiłem, że to niesamowite – ŚDM znów są w Polsce. Ciekawe czy i tym razem wydarzy się tyle pięknych historii?

Gdy pierwszy raz byłem na Światowych Dniach Młodzieży, nie wiedziałem co to w ogóle jest za „zlot”. Nosiłem wtedy długie włosy i podarte jeansy, grałem na gitarze i szukałem towarzystwa pięknych dziewcząt – zasadniczo na tym polegało moje życie. Było to 25 lat temu. Przyszedłem do Częstochowy, jak co roku, z pielgrzymką i wszystko wydawało mi się takie jak zawsze. Nie rozumiałem tylko, dlaczego prawie na okrągło śpiewają Abba Ojcze…, ale pomyślałem, że może im się po prostu podoba. Mnie też się ta pieśń podobała, więc nie miałem nic przeciwko temu.

Pobożny byłem „tyle o ile” i mam przekonanie, że większość z nas tam obecnych miała podobnie. Tym bardziej zadziwiam się, ile pięknych owoców przyniósł ten czas. Słyszałem wiele świadectw od osób, które właśnie tam odnalazły swoje powołanie do kapłaństwa czy życia zakonnego. Choćby ostatnio rozmawiałem z kilkoma siostrami zakonnymi, które mi mówiły, że tam wszystko się zaczęło. Myślę, że także wiele małżeństw mogłoby powiedzieć podobnie.

Najbardziej podoba mi się historia pewnego małżeństwa, które poznałem w Poznaniu. On jest Włochem, ona Polką. On przyjeżdżając do Częstochowy nie umiał ani słowa po polsku, ona zupełnie nie znała włoskiego. Spotkali się na ławce w Alejach pod Jasną Górą. Posługując się mową rąk, z pomocą jakiejś koleżanki poznali swoje imiona i wymienili kilka prostych informacji. To wystarczyło by się zakochać. Pisali do siebie listy, miłość dojrzewała, aż wreszcie on zdecydował się przyjechać do Polski, by w Szmotułach wziąć ślub i zabrać swą ukochaną do Włoch. Można by pomyśleć, że to zupełnie szalone, a jednak się udało. Teraz mają dwójkę dorosłych dzieci i ostatnio chrzciłem ich drugiego wnuka. A zaczęło się na ławce na Światowych Dniach Młodzieży.

Myślę ile podobnych historii będzie miało okazję wydarzyć się w tym roku? Wydaje się, że to inne czasy, że jesteśmy w zupełnie innej sytuacji, ale czy na pewno? Nie chcę powiedzieć, że świat stanął w miejscu i nic się nie zmieniło, ale że coraz mocniej wierzę w biblijne zdanie: Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki (Hbr 13, 8). Jeśli On sprawił tak wiele pięknych historii 25 lat temu, to czemu miałby nie zrobić tego także w tym roku? Pozostaje tylko pytanie czy tam będziemy?

Owszem, słyszę wokół dużo wypowiedzi odsłaniających lęki i obawy oraz troskę o bezpieczeństwo. Słyszę też tradycyjne polskie narzekania na wszystko. Słyszę… Ale słyszę też ten wewnętrzny głos, że chodzi o coś więcej. Że jesteśmy zaproszeni na przygodę z Panem Bogiem i spotkanie z drugim człowiekiem. I wiem, że ma to siłę realnie wpłynąć i zmienić moje i twoje życie na lepsze. Cóż, kończąc powiem tyle: szkoda by było stracić taką nową porcję świeżych i pięknych historii.

 

Tomasz Nowak OP

Tomasz Nowak OP

Zobacz inne artykuły tego autora >
Tomasz Nowak OP
Tomasz
Nowak OP
zobacz artykuly tego autora >

Apel do uczestników ŚDM: zapamiętajcie datę swojego chrztu

O przypomnienie sobie daty swojego chrztu apelują do uczestników Światowych Dni Młodzieży organizatorzy wydarzeń. W czasie Mszy kończącej ŚDM młodzi nałożą na siebie białe szaty, na których wcześniej wpiszą datę swojego chrztu i tak ubrani odmówią wspólnie Credo

Polub nas na Facebooku!

„Zachęcamy osoby, które wybierają się na ŚDM, żeby wcześniej wykonały zadanie domowe: sprawdziły datę swojego chrztu. Chcemy, żeby w trakcie ostatniej Eucharystii ta świadomość, kiedy zostałem ochrzczony została wyeksponowana” – mówi ks. Marek Hajdyła z sekcji Wydarzeń Centralnych Komitetu Organizacyjnego ŚDM Kraków 2016.

W czasie Mszy św. Posłania kończącej ŚDM młodzież ubrana w białe szaty i z zapaloną świecą w ręku wspólnie po łacinie odmówi Credo. „Chcemy sobie przypomnieć, że jesteśmy ochrzczeni. Jesteśmy różnych języków, różnych ras, różnych kultur, z różnych krajów, z całego globu, ale tym, co nas łączy, jest fakt, że kiedyś nas ochrzczono i wtedy po raz pierwszy dotknęło nas Boże Miłosierdzie” – mówi ks. Hajdyła.

Jak informują organizatorzy ŚDM, dopełnieniem odnowienia przyrzeczeń chrzcielnych pielgrzymów będą świadectwa młodych osób wyświetlane w formie filmów, które można będzie zobaczyć w czasie pre-wydarzeń przed Mszą Posłania. Młodzi opowiedzą jak chrzest wycisnął na nich niezatarty znak Bożej obecności, podkreślając jednocześnie jakie znaczenie, oprócz daty chrztu, ma miejsce, w którym go przyjęli.

Ks. Stanisław Mieszczak SCJ, który odpowiada za liturgię w czasie ŚDM dodaje, że obrzęd będzie nawiązywał nieco do 1050. rocznicy chrztu Polski. „Ale gdy przygotowywaliśmy ten znak, istotne było dla nas to, że jesteśmy z różnych krajów, jesteśmy z różnych kultur, ale jak założymy tę białą szatę, to wszyscy będziemy podobni – jesteśmy zjednoczeni, a zjednoczyła nas łaska Chrystusa, odrodzenie przez chrzest święty” – mówi ks. Mieszczak.

Zarejestrowani pielgrzymi ŚDM na drogach dojścia do Campus Misericordiae otrzymają specjalny pakiet chrzcielny – białą szatę i świecę z osłonką. „Niezarejestrowanych pielgrzymów prosimy o zabranie ze sobą świec i przypomnienie sobie daty swojego chrztu” – mówi Anna Chmura z Komitetu Organizacyjnego ŚDM Kraków 2016.

Mszę św. Posłania kończącą Światowe Dni Młodzieży na Campus Misericordiae w Brzegach pod Wieliczką odprawi papież Franciszek w niedzielę 31 lipca. Także wówczas zostanie ogłoszone miasto, które będzie gospodarzem kolejnych ŚDM.


pra / Kraków