Nasze projekty

Maria Wilczek: Kobieta powinna mieć swój prywatny program BABA

O roli kobiet w Kościele, ich zadaniach i współczesnych wyzwaniach oraz o tym, że każda kobieta powinna mieć swój prywatny program BABA, rozmawiamy z Marią Wilczek, honorową prezes Polskiego Związku Kobiet Katolickich, przewodniczącą Krajowej Rady ds. Duszpasterstwa Kobiet, redaktor naczelną miesięcznika "List do Pani".

Reklama

Alicja Samolewicz-Jeglicka: Czy na przestrzeni lat rola kobiety w Kościele się zmienia? Czy może zmieniają się tylko czasy i sposoby działania kobiet? 

Maria Wilczek: Zasadnicza rola kobiety, zarówno w Kościele, jak i w świecie na przestrzeni lat – nie zmienia się. Wynika to z misji danej jej przez Boga. Każda z nas, kobiet, została obdarowana w sposób niebywały. Bóg który jest Miłością, z miłości stwarzający świat, włączył kobietę w sposób szczególny w swój plan stwórczy, powierzając jej szczególną misję – misję macierzyńską. Staje się ona istotą jej powołania, nadając sens życiu. Rola kobiety przez wieki nie zmienia się, zmienia się jedynie spojrzenie części społeczeństwa na tę rolę, docenianie lub nie docenianie jej znaczenia, czasy, w których jest podejmowana.

Zmienia się też podejście wielu kobiet do podjęcia związanych z nią, nie zawsze łatwych obowiązków. Tymczasem kobieta, która podejmuje zadanie dane jej przez Boga, staje się niezwykłą twórczynią. Ta twórczość obejmuje nie tylko poczęcie człowieka, ale i objęcie opieką jego rozwoju. Od kobiety w znacznej mierze zależy, jakim dziełem będzie wychowany przez nią człowiek i czy będzie szczęśliwy. Od niej zależy również rozkwitanie w klimacie miłości tej najmniejszej komórki jaką jest rodzina, tworzenie pięknego domu, w którym Bóg będzie na pierwszym miejscu, oddziaływanie dobrem na wszystkich ludzi jej środowiska, także środowiska w pracy.

Reklama
Reklama

Teraz warunki, w których kobieta podejmuje swe macierzyńskie zadania są inne niż chociażby w czasach naszych babć…

Tak, sytuacja w życiu naszych babek czy prababek była inna. Wykonywaniu przez nie szeroko rozumianych obowiązków macierzyńskich sprzyjała trwałość domów i powszechny model chrześcijańskiego wychowania. Były to czynniki uznane przez ogół. To czasy, kiedy się akceptowało odmienność ról kobiet i mężczyzn, szanowało rolę macierzyństwa. Opinia publiczna sprzyjała rodzinie. Niepodważalny autorytet Kościoła również był wielką siłą rodzin. Ludzie liczyli się z zasadami chrześcijańskiej moralności. Młode dziewczęta były wychowywane przez szkoły, ale również znacznie solidniej w domu -„u kolan matki”, jak wspominała matka Darowska. Dziś, w innych, nieporównywalnie trudniejszych warunkach, przychodzi kobietom wypełniać swoją rolę.

Jakie więc zadania stoją dziś przed kobietami?

Reklama
Reklama

Zadania są nadal te same. Kobieta jest obdarowana miłością, i tą miłością ma promieniować, nią obdarzać, bez względu na to czy żyje w rodzinie, czy jest osobą samotną. Są różne formy tego obdarowania. W naturę kobiecą jest wpisana szczególna wrażliwość, empatia, chęć spieszenia z pomocą. Te walory są niezwykłym bogactwem, które kobieta wykorzystać może ku pożytkowi tak wielu ludzi. 

Jest zaproszona do twórczości, która obejmuje szereg przestrzeni. Również tą, która dotyczy jej samej – ma wszak nieustannie kształtować też samą siebie; wiedzieć co musi w sobie zmieniać, co pogłębiać, co wzmacniać. Słowem – powinna być zawsze w drodze ku Temu, który zaprosił ją do współpracy.

Pomyślałam kiedyś, że każda z nas kobiet powinna mieć swój prywatny program BABA, którego nazwę tworzą pierwsze litery czterech słów: Bronić, Atakować, Budować, Afirmować. Każda powinna wiedzieć jakich wartości bronić; jakie zjawiska atakować – uderzające w dom, rodzinę, społeczeństwo; co budować; jaką postawę afirmować. Wiedzieć, ale tę wiedzę przekuwać w czyn. Jednym słowem zawsze ma być kobietą – serca, pracy, odpowiedzialności, silnej woli, odwagi. A gdzie ma szukać mocy, podejmując swe zadania? W pogłębianiu relacji z Bogiem przez modlitwę, Eucharystię, wpatrzenie w Maryję, która swym życiem wskazuje nam drogę.

Reklama

Czyli kobieta zawsze w drodze…

Tak, nieustannie w drodze z „bagażem podręcznym”, w którym oby zawsze znajdowały się: poczucie wdzięczności – Panu Bogu i ludziom, uśmiech, z którym łatwiej nieść nadzieję, zawsze ciekawość świata i ludzi i wrażliwość na piękno odnajdywane w stworzonym przez Boga świecie, ale i na to ukryte w ludzkim słowie i czynie. Ta wrażliwość wyzwoli chęć pomnażania go w przestrzeni własnego domu, dbałości o piękno języka, o kulturę, którą żyć będzie rodzina.

Maria Wilczek | fot. BP KEP

Czy potencjał kobiet jest dobrze wykorzystywany w Kościele?

Sądzę, że będzie coraz lepiej wykorzystywany. Doceniana jest niewątpliwie moc modlitwy kobiet, coraz częściej także ich doświadczenie, wykształcenie, inwencja, chęć pomocy. Cieszę się, że powstała Krajowa Rada ds. Duszpasterstwa Kobiet przy delegacie Konferencji Episkopatu Polski. Jest nim obecnie ks. bp Wiesław Szlachetka. Pewne istotne problemy związane właśnie z rolą kobiet w Kościele, z ich formacją religijną będzie można omawiać wspólnie na spotkaniach KRDK w gronie diecezjalnych duszpasterzy kobiet i pań pracujących naukowo i społecznie. To bardzo ważne, by cenne informacje i inspirujące pomysły były potem szeroko upowszechniane, by trafiały do domów kobiet w Polsce. Warto wspomnieć, że w ostatnim czasie powstało wiele wspólnot grupujących młode, głęboko wierzące, pełne twórczej inwencji panie – wspólnot, takich np. jak „Dzielne niewiasty”, „Urzekająca”, „Kobieta jest Boska”, „Fundacja Twórcza Kobieta”. To zjawisko jest przez Kościół pozytywnie postrzegane i co za tym idzie – kontakt między Kościołem a kobietami będzie się niewątpliwie dynamiczniej rozwijał. I kolejna dobra wieść – wydawany od 28 lat przez Polski Związek Kobiet Katolickich miesięcznik „List do Pani”, został objęty patronatem KRDK. Jeszcze w ten sposób otwarta została więc przed kobietami przestrzeń pogłębiania ich formacji, ale i wymiany myśli i wzmacniania siebie nawzajem.

Jaką rolę pełnią wspólnoty tworzone przez kobiety?

To wszelkie inicjatywy i działania służące formacji kobiet, ale i nagłaśnianiu ich roli w świecie i Kościele. Są także wypełnianiem wskazań Prymasa Stefana Wyszyńskiego i św. Jana Pawła II. To oni podkreślali w licznych pismach i wypowiedziach nieocenioną, a niedocenianą rolę kobiet. Już w latach 50. Prymas mówił o równości kobiet, o ich szczególnej godności. 8 marca 1981 roku apelował o gorącą wdzięczność dla naszych Rodzicielek, które z pełnym poświęceniem nieustannie napełniają „Kielich Życia Narodu”. Pamiętamy słowa św. Jana Pawła II – o „pełnym uznaniu i docenianiu szczególnej godności kobiety” i konieczności udzielenia jej wszechstronnej pomocy, by mogła wypełniać swe posłannictwo. Pamiętamy Jego słowa z encykliki „Evangelium Vitae”, wskazanie Nowego Feminizmu, jako jednej z dróg wyjścia z obecnego kryzysu rodziny, odnalezienia przez kobietę gubionej czasem tożsamości, świadomości swego posłannictwa, co w szerszej perspektywie sprzyjać będzie budowaniu pokoju na świecie.

Te słowa Prymasa Wyszyńskiego i papieża Jana Pawła II są wciąż aktualne?

Pewne dzieła, pewne słowa nie tracą swojej wartości. Wypowiedziane niegdyś przez Jana Pawła II oraz prymasa Wyszyńskiego są nadal aktualne. Kobiety nie muszą być więc wsłuchane w głośne, a szkodliwe wywody pań feministek. Mają swoją drogę, drogę nowego feminizmu, który podkreśla wartość kobiety, pokazuje jej geniusz, znaczenie nieustannego pogłębiania duchowych więzi z Dawcą Życia, otwarcia się na ludzi. Żyjmy więc umocnione słowami świętego Jana Pawła II.

Jakie życzenia złożyłaby Pani kobietom – czytelniczkom Stacji7?

By zawsze pamiętały, że są ukochanymi córkami Boga, że zostały przez Niego obdarowane wieloma bogactwami, które będą im wsparciem, niezależnie od tego jak toczyć się będzie ich życie. 

By nigdy nie traciły poczucia wdzięczności dla Boga i ludzi, by były twórcze, bo od tego zależy nie tylko przyszłość ich rodzin, ale ludzi, którzy są wokół. A co za tym idzie – świata i Kościoła.

By cieszyły się tym, że mogą kształcić swoje serca. By umacniały głęboką więź rodzinną, także szczególnie głęboką z mężem, otwierały szeroko drzwi domu dla przyjaciół, i by niosły innym – radość i nadzieję i nigdy nie traciły poczucia humoru!

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę