NEWSY ŚDM

Wolontariusze ŚDM budzą diecezję

Niedziela zwiastuje nam początek nowego tygodnia, jest dniem świętym, w którym gromadzimy się na wspólnej Eucharystii w kościołach parafialnych. A czym jest Niedziela ŚDM? Okazją do spotkania z młodymi ludźmi, pretekstem do rozmowy o Światowych Dniach Młodzieży, świadectwem działania w wolontariacie!

Co niedzielę kolejne parafie diecezji Bielsko-Żywieckiej goszczą u siebie przedstawicieli diecezjalnego centrum ŚDM na tzw. “Niedzieli ŚDM”. Podczas tej wizyty wolontariusze przede wszystkim służą informacjami dla parafian, zarówno tymi prostymi m.in. czym są ŚDM, jak można dołączyć czy pojechać, jak i trudniejszymi dotyczącymi zakwaterowania czy wyżywienia pielgrzymów. Dodatkowo jest też możliwość wsparcia finansowego organizacji tego święta młodych w naszej diecezji, a także wydarzeń centralnych w Krakowie.

 

fot. archiwum Diecezjalnego Centrum Przygotowań ŚDM w diecezji bielsko-żywieckiej

 

Jest to również piękne świadectwo obecności młodych w kościele i ich gotowości do poświęcenia swojego wolnego czasu. „Pracując w wolontariacie daję świadectwo, by jak najwięcej młodzieży chciało być w Kościele a także włączyć się w Światowe Dni Młodzieży, bo dzięki nim można poczuć moc wspólnoty i ogromną tkwiącą w nas radość. A aby młodych ludzi do tego przyciągnąć trzeba do nich wychodzić i ich szukać na przeróżnych akcjach albo nawet na ulicach” – mówi Małgorzata, wolontariuszka pracująca w ramach Niedzieli ŚDM. Małgorzata była już dwukrotnie na ŚDM w Kolonii i Madrycie, co dowodzi, że dzieło rozpoczęte przez Świętego Jana Pawła II przynosi owoce.

„Niedziele ŚDM” mają też ogromny wpływ na naszych wolontariuszy. Dzięki nim już teraz pracują oni wspólnie, a co za tym idzie mają okazję do poznawania siebie wzajemnie. Są trochę jak apostołowie, niosący radość i chęć pomocy wszędzie, gdzie się pojawiają.

 

fot. archiwum Diecezjalnego Centrum Przygotowań ŚDM w diecezji bielsko-żywieckiej

 

Reklamujemy ŚDM w Krakowie, wolontariat, nasze diecezjalne centrum a także aktywne włączanie się młodzieży w życie Kościoła. Nasze działania cieszą się sporym zainteresowaniem, o czym może świadczyć choćby zapełnienie niedzielnych terminów już do końca marca. Niemniej jeżeli ktoś jest zainteresowany to zachęcamy gorąco do kontaktu z Diecezjalnym Centrum Światowych Dni Młodzieży diecezji bielsko-żywieckiej.


Krzysztof Micor, diecezja bielsko-żywiecka


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Show comments

Jurek Halski. Opowieść o wojowniku, który nigdy się nie poddał

Szalonej miłości, która pokonuje lęk i pomaga przezwyciężyć chorobę, poświęcona jest najnowsza książka Brygidy Grysiak "Kochają mnie do szaleństwa"

Alina Petrowa-Wasilewicz
Alina
Petrowa-Wasilewicz
zobacz artykuly tego autora >

Jest to opowieść o Jurku Halskim, który, gdy miał mniej niż trzy miesiące, zachorował na raka mózgu, przeszedł kilka operacji i trzy serie chemii. Wbrew wszelkim rokowaniom, pobycie w hospicjum, który miał być przypieczętowaniem jego krótkiego życia, chłopiec wyzdrowiał i obecnie przechodzi liczne rehabilitacje i dogania zdrowych rówieśników.

 

Autorka zdecydowała się na opowiedzenie historii walki z “potworem” z punktu widzenia dziecka, na narrację w pierwszej osobie. Opisuje, jak takie niepełnosprawne dzieci “przewracają świat do góry nogami”, który się wali, wszystko się zmienia, bardzo trudno to przyjąć. I że “potrzeba czasu i miłości, żeby się oswoić, nauczyć się żyć na nowo”. Czytelnik zapoznaje się z tym oswajaniem – kolejnymi etapami walki z chorobą w atmosferze niemal całkowitej pewności, że dziecko nie przeżyje – jego matka chrzestna, która sama straciła dziecko, namawia mamę Jureczka żeby kupiła rodzeństwu ubranka na pogrzeb, gdyż po śmierci nie będzie miała do tego głowy.

 

Jest to książka o solidarności, którą wyzwala cierpienie małego chłopca

Jest to książka o solidarności, którą wyzwala cierpienie małego chłopca, o wysiłkach lekarzy i personelu medycznego, a także pracowników hospicjum. Ale przede wszystkim jest to opowieść o miłości i sile rodziny, która przyjmuje straszny wyrok, ale się nie poddaje, choć przeżywa chwile rozpaczy i załamania – rodzice wciąż modlą się, począwszy od pierwszej operacji – u grobu bł. ks. Jerzego Popiełuszki i w kolejnych sanktuariach, matka staje się prawdziwą wojowniczką, która walcząc o dziecko nie traci czułości i doskonale je wyczuwa, ojciec jest zawsze obecny i zapewnia oparcie i poczucie bezpieczeństwa. Rodzeństwo, a Jureczek jest piątym dzieckiem, po nim rodzi się jeszcze para bliźniaków, skupia się i pomaga starszym, dziadkowie w każdej chwili służą pomocą, radą, modlitwą. I są przyjaciele i koledzy, którzy ofiarowują swą współczującą obecność, tłumnie przychodzą na Eucharystie w intencji Jureczka. “Bez wsparcia z góry – bez szans” – podsumowuje ich wiarę Jureczek.

 

Untitled-1

 

To także książka o wierze i sile modlitwy, gdyż rodzina jest wierząca, państwo Halscsy związani są z Opus Dei, uczestniczą w rekolekcjach i dniach skupienia Dzieła. “Tyle ludzi wtedy się za mnie modliło. Nawet siostry na Madagaskarze i Dominikanie. (…) Przyjaciele i znajomi wysyłali SMS-y i maile z prośbą o modlitwę, gdzie tylko mogli, jak najszerzej i najdalej”.

 

Któregoś dnia dziecko o słabych rokowaniach spełnia marzenie swej mamy: samo siada i bazgrze kredkami po czystej ścianie. Zaczyna coraz więcej mówić, uczyć się chodzenia, cofa mu się wada wzroku. Czy jego uzdrowienie jest cudem wyproszonym za stawiennictwem Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego? – Na to pytanie odpowiedzą kościelne instancje, czytelnik nie ma wątpliwości, że lawina dobra i modlitwy przyczyniła się do powrotu do życia małego chłopca.

 

Autorka, która była pod ogromnym wrażeniem historii Jureczka, wskazuje dyskretnie na “cud rodzinny” jak mówi pani Mirka z hospicjum. “Cud rodzinnej miłości, matczynej miłości i siły, która wszystko przetrzyma”.

 

Zapraszamy na spotkanie autorskie z Brygidą Grysiak i Marią Halską – 8 listopada, w Krakowie-Łagiewnikach.


aw / Warszawa

Grysiak_Kochaja_mnie_popr

Książka “Kochają mnie do szaleństwa” autorstwa Brygidy Grysiak ukazała się nakładem wydawnictwa Znak.

 

Niezwykła siła całej rodziny, miłość bliskich i wiara w to, że Jurek mimo zdiagnozowanego glejaka złośliwego może wyzdrowieć, to lekcja nadziei dla wszystkich. Także dla tych, którzy ją stracili. Dopiero w najtrudniejszych sytuacjach możemy odkryć, ile mamy w sobie siły, i zrozumieć, że każdy dzień daje szansę na wielką wygraną. Wystarczy tylko docenić to, co już się ma. I kochać do szaleństwa.

 


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Alina Petrowa-Wasilewicz

Alina Petrowa-Wasilewicz

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Alina Petrowa-Wasilewicz
Alina
Petrowa-Wasilewicz
zobacz artykuly tego autora >

Chcę być świętą, co zrobić? Niech pani ciszej zamyka drzwi

Kiedy pewna kobieta spytała Franciszka Salezego o to, co zrobić, by być świętą, odparł: niech się pani nauczy ciszej drzwi zamykać. Myślisz, że to drobiazg? Chodzi o to, byś zamykając drzwi "widział przez ściany" drugiego, zmęczonego dniem człowieka, a nie wyłącznie siebie

ks. Piotr
Pawlukiewicz
zobacz artykuly tego autora >

Ksiądz Pawlukiewicz omawia przypowieść o pannach roztropnych i głupich. Wiele ważnych rzeczy w Biblii dzieje się w nocy. Jaka jest noc? Dni mamy zaplanowane, w dzień towarzyszą nam utarte schematy. Noc to trening przed śmiercią. W nocy upada porządek, zostajemy sami, dokonujemy wyborów.

Wyjazdy integracyjne. Dzień – poważne, biznesowe rozmowy. A w nocy?

 


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

ks. Piotr Pawlukiewicz

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
ks. Piotr
Pawlukiewicz
zobacz artykuly tego autora >