video-jav.net

Miłlosierna 14. Supermoc #22. Przyodziej Jezusa

Dziś będę pisał zwłaszcza do tych, którzy wahają się z oddaniem całego swojego życia Jezusowi. Jeśli masz opory, by z serca modlić się słowami: „Panie, chcę pełnić tylko Twoją wolę, nie moją. Decyduj o całym moim życiu” – piszę to dla Ciebie. Na początku proszę, spójrz na Jezusa obnażonego z szat. Stoi nagi wśród tłumu gapiów. Chcę Ci zaproponować, abyś dostrzegł, że z tym Jego gestem łączą się również słowa: „Nie mam nic do ukrycia.”

Miłosierna Czternastka
Miłosierna
Czternastka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Pamiętam, że sam na początku drogi nawracania biłem się z myślami: „A może On coś ukrywa? Ja oddam Mu się cały, a On mnie wykorzysta bądź oszuka?” Pamiętam również, jak myślałem wtedy: „ale jeśli nie przystąpię do Boga, to mogę przystać jedyniedo Diabła, a on na pewno jest kłamczuchem i oszustem.” Zatem odkładałem decyzję na później, aż znajdę z niej rozsądne wyjście.

Wcześniej jednak oddawałem się Bogu po kawałku. Najpierw oddałem Mu szatę mojej (nie)moralności, prosząc, by przyodział mnie w szaty sprawiedliwości. Nie chciałem być oszustem oraz tym, który krzyczy na innych. Prosiłem Jezusa, by mnie przemienił wg swojej woli w tej części mojego życia. A Jezus nie zwlekał z odpowiedzią. Szybko dał mi nowe ubranie i spodobała mi się moja nowa „odzież”. Jednak proces przebierania nie obył się bez trudności. Mówienie zawsze prawdy zamiast kłamstwa wiąże się z tym, że inni ludzie poznają mnie takim jakim jestem naprawdę. Okazało się więc, że moje nowe ubranie choć jest piękne, to jest inaczej skrojone, i wystają spod niego inne moje rzeczy, a te nie są najpiękniejsze. Pomyślałem więc: „a może by tak oddać Bogu następną część mojego życia? Ciekawe co się wtedy stanie?”W konsekwencji powoli, stopniowo, zdejmowałem z siebie następne stare i brudne części mojej „garderoby”: narkotyki, nieczystość, nieposłuszeństwo, krytykanctwo, lenistwo, brak przebaczenia, pychę i ze zdumieniem obserwowałem jak Pan mnie przyodziewa, nie zabierając niczego, czego sam Mu nie oddałem.

Ja stawałem się coraz piękniejszy ale Jezus nadal stał z szat obnażony. Chciałem Mu się jakoś zrewanżować za moje nowe, świecące ubrania. Modliłem się, pytając Pana co robić. Pomyślałem w końcu, że stanę się podobnym do Niego. Też stanę się zupełnie nagi i odbędę generalną spowiedź z całego mojego życia, niczego nie ukrywając i wyjawiając nawet najbardziej wstydliwe części mojego życia. Zdecydowałem, że chcę być tym, który ze względu na Boga każdym swoim czynem wprowadza dobro. Pragnienie jednak to dopiero początek. Strach i wstyd przed nagością próbował mnie zniechęcić – dzięki dziś składam Bogu, że bezskutecznie. Po raz kolejny otrzymałem nowe, świetliste szaty.

Pewnego dnia czytając pobożną lekturę Jezus uświadomił mi, że jestem tym, który cały czas pragnie nowych i pięknych ubrań, ale On nadal stoi nagi! Pan podpowiedział mi też, że pragnie ogrzać się ciepłem mojego serca. Że oddanie Mu całego mojego życia jest płaszczem, w który On pragnie się przyodziać. Długo wstrzymywałem się z tą decyzją. Bałem się, że jeśli na pierwszym miejscu w moim sercu nie będę ja sam i dary, w które hojnie ubierał mnie Bóg to już nigdy ich nie dostanę, ponieważ jak się do czegoś nie dąży ze wszystkich sił, to szanse, że się to dostanie znacznie maleją.

I stało się tak, że znalazłem się przed wizerunkiem Matki Bożej. Żaliłem się Jej, opisując całe to moje udręczenie i trudności z podjęciem decyzji. Maryja odpowiedziała mi natchnieniem. W moim sercu pojawiły się myśli: „przecież nigdy się nie zawiodłeś, gdy w przeszłości oddawałeś się po kawałku Jezusowi. Bóg nigdy cię nie skrzywdził. Nie zawłaszczył też twojej wolności, tak, że w każdej chwili możesz oddać Mu wszystkie szaty, które od Niego dostałeś i znowu chodzić w tym, w czym chodziłeś wcześniej. Także osoby, które znasz, a które oddały się całe Jezusowi nie żałują tego, i nie słyszano, aby istniał człowiek na ziemi, który by twierdził, że zaufał Bogu, a Ten go rozczarował.”

W końcu, zdecydowałem się i powiedziałem Panu: „dobrze Jezu, ufam Tobie. Chcę robić tylko to, co Ty chcesz bym robił w całym moim życiu. Nic nie pozostawiam dla siebie.” I dziś mówię Ci, drogi czytelniku, bez najmniejszego wahania w sercu: to była najlepsza decyzja w całym moim życiu. I choć Pan Bóg zechciał po tej decyzji obdarować mnie jak nigdy wcześniej, ja nadal bardziej pragnę przyodziewać Jego, niż siebie samego.

 

Trening #22

Zaufaj Jezusowi i oddaj Mu całego siebie. Jeśli nie jesteś w stanie uczynić tego z całym swoim życiem oddaj Mu jego fragment i badaj, czy cię zrani, czy zawiedzie twoje zaufanie. Obserwuj, że Jezus stoi nagi przed tobą, niczego nie ukrywając. Regularnie proś Maryję, by Ci w tym pomogła. A jeśli całe twoje serce należy już do Pana, pomóż przejść tę drogę komuś, o kim wiesz, że jeszcze nie oddał się Jemu zupełnie, np. drukując i wręczając jej/jemu powyższe słowa.


Witold Ziętarski, kleryk II roku, WSD Toruń

 

franciszek_Milosierdzie_500pcxPolecamy książkę "Miłosierdzie to imię Boga" - wywiad z papieżem Franciszkiem!

Papież Franciszek w prostych i bezpośrednich słowach zwraca się do każdego człowieka, budując z nim osobisty, braterski dialog. Na każdej stronie książki wyczuwalne jest jego pragnienie dotarcia do osób, które szukają sensu życia, uleczenia ran. Do niespokojnych i cierpiących, do tych, którzy proszą o przyjęcie, do biednych i wykluczonych, do więźniów i prostytutek, lecz również do zdezorientowanych i dalekich od wiary.

W rozmowie z watykanistą Andreą Torniellim Franciszek wyjaśnia – poprzez wspomnienia młodości i poruszające historie ze swojego doświadczenia duszpasterskiego – powody ogłoszenia Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia, którego tak pragnął.

Kup teraz!

 

Miłosierna Czternastka

Miłosierna Czternastka

Zobacz inne artykuły tego autora >
Miłosierna Czternastka
Miłosierna
Czternastka
zobacz artykuly tego autora >

Miłosierna 14. Supermoc #17. Miłość, która przyodziewa

Nagich przyodziać. Czyli kto, kogo i jak ma przyodziewać?

Miłosierna Czternastka
Miłosierna
Czternastka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Zachęta do praktykowania tego uczynku miłosierdzia w naszej rzeczywistości może wydawać się mało sensowna. Nieposiadanie nawet ubrań musi być oznaką skrajnej nędzy. Bardzo rzadko, jeżeli w ogóle, spotykamy ludzi w takiej sytuacji. Częściej może się nam zdarzyć pomóc osobie ubogiej przez danie jej nowej lub lekko znoszonej odzieży w miejsce tej zniszczonej, którą obecnie nosi. Widzimy, że taki dobry uczynek może mieścić się w kategoriach wspomnianego uczynku miłosierdzia. Jednak dziś pójdźmy nieco dalej, radykalnie dalej. Kto w naszej sytuacji życiowej przyodziewa ostatecznie izupełnie nagiego, kim jest ten nagi i w jaki sposób się to dzieje?

Zacznijmy od początku, od samego początku rodzaju ludzkiego, bo od Księgi Rodzaju. Znajdujemy tam poemat o stworzeniu świata przez Boga. Poznajemy stan raju, czyli świat bez obecności zła, oraz jesteśmy świadkami pierwszego grzechu człowieka – momentu, w którym to zło wkracza w nasze ludzkie życie. Adam i Ewa popełniają grzech. Co się wówczas dzieje? Tekst święty podaje, żew chwilę po tym, jak zjedli zakazany owoc „otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy” (Rdz 3, 7). Znaczy to dużo więcej, niż tylko to, że nie mają ubrania. Poznali swoją nagość, czyli poznali siebie w swoim stanie upadku, poznali istotę swojego sprzeciwuwobec Boga – poznali swoją nędzę powodowaną przez grzech, który odłączył ich od dawcy życia i szczęścia, czyli od Boga. Dlatego od razu pragną zaradzić tej nędzy i tworzą sobie ubrania w postaci prowizorycznych opasek.

Tym kimś nagim i potrzebującym ratunku w sytuacji skrajnej nędzy jest każdy z nas, ponieważ każdy z nas kiedyś zgrzeszył. Przez grzech zrywamy relację z naszym Stwórcą będącym jedynym dawcą życia. Dlatego, czyniąc źle, wchodzimy w śmierć. Nagość oznacza też bezsilność. Nie mamy mocy, aby przywrócić sobie życie utracone przez grzech. Jednak nie musimy rozpaczać z tego powodu, bo z pomocą przychodzi sam Bóg. On jest pierwszym, który nagich przyodziewa: „Pan Bóg sporządził dla mężczyzny i dla jego żony odzienie ze skór i przyodział ich” (Rdz 3, 21). Stwórca zaradza nędzy człowieka. Zamiast prowizorycznych opasek daje mu trwałe odzienie ze skór, przez co przykrywa nagość i usuwa bezsilność. Ubranie otrzymane od Boga pozwala nam czuć się bezpiecznie. Co jest tym ubraniem?

Odzienie ze skór to tylko symbol prawdziwego Bożego daru. Bóg zaraz po grzechu,w słowach protoewangelii daje człowiekowi obietnicę i nadzieję zupełnego pokonania jego nędzy bezsilności, grzechu i śmierci: „Wprowadzam nieprzyjaźń miedzy ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę” (Rdz 3, 15). Mowa tu o Jezusie Chrystusie, który będąc bez grzechu, przez obnażenie z szat symbolicznie stał się nagi, a co więcej wszedł na krzyż. Przyjął na siebie naszą nędzę powodowaną przez grzech – naszą bezsilność i niemoc, naszą śmierć. Umarł za nas, mimo że z powodu grzechu my powinniśmy umrzeć. Jednak to nie koniec, a prawdziwy nowy początek. Chrystus po trzech dniach zmartwychwstał, przez co pokonał śmierć, którą przyjął za nas. To zmartwychwstanie ostatecznie i zupełnie przyodziewa nas nagich. Ono daje nowe życie i usuwa niemoc grzechu.

Jezus Chrystus przyodziewa nagość każdego z nas przez swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie. Bóg-Człowiek przyszedł do nas, by wziąć na siebie naszą nędzę. Uczynił to tak po porostu z miłości, by nas wyzwolić. W ten sposób dotyka nas miłosierdziem, czyli miłością, która wyzwala, gdy jej doświadczamy. Innymi słowy miłością, która przyodziewa naszą nagość. Świadomość, że jestem tak kochany, uwalnia z bezsilności, lęków i grzechu. W ten sposób doświadczenie miłosierdzia przywraca utraconą ludzką godność, godność dziecka Bożego i uzdalnia do nawrócenia oraz do dzielenia się tą miłością z innymi.

 

Trening #17

Spójrz na Pana Jezusa obnażonegoi wiszącego na krzyżu. On stał się taki dla Ciebie, by przez tę śmierć przyodziać życiem Twoją nagość. Porozmawiaj z Nim, wyszydzonym nędznikiem i wyobraź sobie, że to wszystko uczynił dla ratowania Ciebie. Rozważaj tajemnicę Bożego miłosierdzia. Jest to droga do doświadczenia Jego miłości, która wyzwala z nędzy i uzdalnia do nawrócenia.


Dk. Bartosz Adamski, WSD w Toruniu

Miłosierna Czternastka

Miłosierna Czternastka

Zobacz inne artykuły tego autora >
Miłosierna Czternastka
Miłosierna
Czternastka
zobacz artykuly tego autora >