Nasze projekty
Vitaliy Sadvari OP

Majdan. Miejsce gdzie rodzi się wiara

W tak trudnym czasie, najbardziej cenną dla nas rzeczą jest modlitwa i pewność, że jesteście razem z nami, że mimo trudnej wspólnej historii, Polska dla Ukrainy jest najwierniejszym bratnim narodem!

Reklama

Kilka miesięcy przed wydarzeniami, które wywołały protesty na Ukrainie myślałem, że chociaż Ukraińcy są pobożni, to jednak nie na taką skalę, żeby swoją wiarę w Boga przenosić na porządek dzienny i z wielkim otwarciem pokazywać, że są wierzącymi nie tylko w Kościele, ale przede wszystkim na ulicy.

Media przeważnie pokazują Majdan jako miejsce, gdzie człowiek walczy o swoje prawo do bycia wolnym. Tak naprawdę, Majdan jest nie tylko miejscem walki o wolność, ale również takim, gdzie w sercach wielu młodych ludzi rodzi się wiara w Boga. Od 1 grudnia 2013 r., po krwawym rozpędzeniu studentów z Majdanu, obecni są tam księża różnego obrządku: grekokatolicy, katolicy rzymscy, księża prawosławni Patriarchatu Kijowskiego, księża Prawosławnego Autokefalicznego Kościoła, są także przedstawiciele Żydów i Muzułmanów (nie ma jedynie prawosławnych Patriarchatu Moskiewskiego – ale to akurat nie dziwi).

Na Majdanie do 18 lutego istniała w jednym z namiotów Kaplica parafii grekokatolickiego Kościoła w Kijowie, w której Ojcowie Bazylianie odprawiali codzienne Msze Święte Bizantyjskiego obrządku. Odbywały się w niej również inne nabożeństwa, można było czytać Pismo Święte lub wyspowiadać się. Ojcowie wielu obrządków od pierwszego dnia protestów zaczynają i kończą dzień modlitwą z głównej sceny. Największym zaszczytem dla Aktywistów Majdanu jest różaniec. Można go zobaczyć u każdego z nich. Nie twierdzę, że każdy się różańcem modli, lecz jestem pewien że są przekonani o tym, że jeśli ktoś walczy o dobro – o człowieka – otrzyma pomoc Boga.

Reklama
Reklama

 

W sytuacji, kiedy siły nie są równe, w sytuacji kiedy Majdan, w odróżnieniu od władzy, nie ma arsenału broni, jedyną bronią dla nas jest modlitwa i wiara w Boga. 18 lutego, kiedy Berkut zaczął szturmować Majdan, zaczął bezwzględnie palić wszystkie namioty od strony ulicy Instytuckiej. Chociaż na namiocie był Krzyż, dla Berkutu nie miało to żadnego znaczenia. Najbardziej bolesnym jest jednak nie to, że została spalona Kaplica. Najbardziej bolesnym jest niszczenie Żywej Świątyni, którą jest Człowiek. I chociaż Kaplicy już nie ma, to modlitwy na Majdanie nie ustają. Udowodniła to noc z 18 na 19 lutego, podczas której toczyła się jedna z najostrzejszych walk Berkutu z Majdanem, a aktywiści, którzy utrzymywali szturm prosili nieprzerwanie, aby ze sceny Majdanu padały nie tylko nawoływania do milicji do powstrzymania się od zbrojnych działań, lecz także i przede wszystkim, żeby Ojcowie wspierali ich swoją modlitwą.

Organizowanych jest wiele grup "modlitewnego Majdanu" do których należy młodzież różnych wyznań. Organizowane są także czuwania w różnych kościołach Kijowa. Ufam, że modlitwa na Majdanie jest duchowym fundamentem widzialnej strony dążenia Ukrainy do prawdziwej wolności.  

Reklama
Reklama

W tak przerażających dniach, kiedy zginęło bardzo wielu niewinnych ludzi walczących o wolność Ukrainy i własną, trudno pisać o wierze w swoje zwycięstwo. To jednak krew niewinnych dodaje nam pewności i wiary, że będziemy wolni, że Ukraina będzie wolnym krajem w którym wiara w Boga i w człowieka będą na pierwszym miejscu.

 

Chciałbym się zwrócić do czytelników portalu Stacja7.pl: proszę Was, módlcie się za Ukrainę, módlcie się o prawdziwą wolność dla wszystkich jej mieszkańców! W tak trudnym dla nas czasie, najbardziej cenną dla nas rzeczą jest modlitwa i pewność, że jesteście razem z nami, że mimo trudnej wspólnej historii, Polska dla Ukrainy jest najwierniejszym bratnim narodem!

Reklama
Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite