Nasze projekty

Kościół dla potrzebujących. Komentarz do raportu Episkopatu

Najnowsze informacje raportu Episkopatu dotyczące działalności charytatywnej Kościoła w Polsce są genialną odtrutką dla popularnej narracji, według której Kościół tylko bierze i nic nie daje. Społeczny pasożyt okazuje się być w ogromnej mierze raczej żywicielem

Reklama

Przypomnijmy tło: Kościół w materii finansowej jest często przedstawiany jako beneficjent wszelkich ulg. Stereotypowo oznacza to, że zwolniony jest z obowiązkowych, podstawowych opłat, a do tego jest na każdym kroku dotowany przez państwo. Hasłowo to podejście mieści się w ramach sloganu: Księża nie płacą podatków.

Wyjaśnianie jego niedorzeczności przypomina poprawianie przedszkolaka, któremu myli się kolejność cyfr. Podstawa, elementarz. Nie ulega bowiem wątpliwości, że księża podatki płacą (choćby w postaci zwykłego VATu) i wszelkie finansowe przywileje duchowieństwa nie charakteryzują się nawet drobną cząstką tej skali, którą powszechnie się prezentuje. Ale dziś nie o tym.

Reklama
Reklama

Okazuje się bowiem, że Kościół nie tylko potrafi brać, ale i w dawaniu ma całkiem niezłą wprawę. Sęk w tym, że zgodnie ze słowami Jezusa nakazującymi z jałmużny czynić bardziej tajemnicę niż reklamę, podobne raporty publikuje z niechęcią i od wielkiego dzwonu. Między innymi dlatego jego analiza jest tak zadziwiająca.

Przeczytaj również

Reklama
Reklama

Polecam poświęcenie kilku minut, aby samodzielnie zobaczyć i ocenić graficzne przedstawienie danych, zebranych przez Episkopat, ale ze swej strony proponuję zwrócić uwagę na kilka ważnych faktów. Wybrałem trzy, choć wniosków z raportu jest pełna litania.

835 instytucji charytatywnych tworzy 5 tysięcy dzieł, które w 2014 roku pomogły prawie 3 milionom (!) osób i podmiotów. Oznacza to, że – licząc bardzo pobieżnie – średnio co dwudziesty, może co trzydziesty Polak otrzymał od chrześcijańskich instytucji wsparcie w roku 2014. To pokazuje skalę, na jaką zakrojone są działania charytatywne, którym patronuje Kościół.

Reklama

Po drugie: przyjęło się, że są one oparte na pomocy doraźnej przybierającej kształt wsparcia materialnego lub żywieniowego. To oczywiście prawda, bo znakomita część dzieł opisanych w raporcie polega na właśnie takich działaniach, ale – i warto zwrócić na to swoją uwagę – nie są one skupione jedynie na zasobności portfela i zawartości żołądka. Umykają nam dzieła skierowane np. na pomoc medyczną (trzecia pod kątem ilości beneficjentów!) czy terapie dla osób uzależnionych, z których w 2014 r. skorzystało ponad 23 tysiące Polaków.

Niejako na marginesie i w związku z burzą, jaka przetoczyła się przez publiczny dyskurs, warto również odnotować pomoc dla migrantów i uchodźców. Zanim kryzys stał się tematem numer jeden, a choćby tylko werbalna troska o bezpieczeństwo uchodźców stała się opłacalną inwestycją we wzrost politycznego kapitału, Kościół – jak to ma w zwyczaju: po cichu, bez rozgłosu – pomógł ponad 5 tysiącom imigrantów.

W tej perspektywie zarzuty wobec Kościoła o bierność wypadają śmiesznie i nie są nawet warte rzetelnego komentarza.

I trzecia sprawa: 3 lata temu 665 tysięcy osób należało do parafialnych organizacji charytatywnych zorientowanych na całoroczną działalność. Biorąc pod uwagę tendencję wzrostową można szacować, że dziś liczba ta jest większa, ale nawet taka ilość budzi ogromny szacunek. Dla podkreślenia skali: w tym samym roku podczas XX finału WOŚP, na ulicach w ciągu jednego dnia kwestowało 120 tysięcy wolontariuszy. W żadnym wypadku nie jest moją intencją jakakolwiek konfrontacyjność, ale różnica jest zauważalna gołym okiem.

Rzeczywistość medialna, posiada charakter soczewki, która przybliża jedynie punktowo, rozmazując wszystko wokół. Kościół jest największą instytucją charytatywną w Polsce i na świecie, co może być zdziwieniem dla wszystkich, którzy informację o nim czerpią z tzw. głównego nurtu. Ale trudno mieć do nich pretensje – brak rozgłosu, jaki towarzyszy kościelnym dziełom jest bowiem równie wielkim powodem do dumy, jak ich skala. Niemniej dobrze, że udaje nam się o niej przypominać raz na jakiś czas.

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę