Episkopat Włoch prosi władze o przywrócenie publicznych Mszy św.

Konferencja Episkopatu Włoch pragnie wznowić publiczne sprawowanie liturgii, z zachowaniem niezbędnych zasad bezpieczeństwa. Biskupi prowadzą już rozmowy z ministerstwem spraw wewnętrznych - informuje katolicki dziennik „L’Avvenire”.

Polub nas na Facebooku!

Biskupi włoscy prowadzą rozmowy na ten temat z ministerstwem spraw wewnętrznych i do końca bieżącego tygodnia mają przedstawić władzom swoje propozycje. Nie ulega wątpliwości, że po 3 maja – dniu do którego obowiązują we Włoszech obecne restrykcje – nadal konieczne będzie zachowanie podstawowych zasad bezpieczeństwa, w tym odległości wiernych między sobą, zapewnienie odpowiednich warunków sanitarnych w pomieszczeniach i stosowanie urządzeń zabezpieczających (maski, rękawice itp.). Odpowiednią ograniczoną liczbę wiernych kontrolować mają wolontariusze. Biskupi nie mają też złudzeń, że kryzys zdrowia publicznego zakończy się wraz z datą 3 maja.

Zastępca sekretarza generalnego episkopatu, ks. Ivan Maffeis w wypowiedzi dla agencji ANSA zaznaczył, że paraliż życia kościelnego może mieć katastrofalne skutki dla normalnego funkcjonowania społeczeństwa. Podkreślił, że konieczne jest między innymi godne pożegnanie się ze zmarłymi. „Nie możemy pozwolić, aby całe pokolenie i członkowie ich rodzin zostali pozbawieni pociechy sakramentalnej i miłości, by zniknęli z życia i nagle stali się niewidzialni. Musi być możliwość odprawiania pogrzebów, być może tylko z najbliższymi członkami rodziny… Nie możemy nie być blisko osób cierpiących” – powiedział zastępca sekretarza generalnego włoskiego episkopatu.

KAI/ad

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Włoska pielęgniarka z Bergamo o poświęceniu i współpracy w walce z epidemią

Z takim duchem współpracy i poświęcenia jak tutaj spotkałam się dotychczas jedynie w czasie misji humanitarnych w Brazylii czy slumsach Nairobi - mówi zakonnica pracująca w Szpitalu im Jana XXIII w Bergamo gdzie leżą chorzy i umierający na COVID-19.

Polub nas na Facebooku!

Siostra Marta Ribul pracuje w tym szpitalu jako pielęgniarka. To oznacza, że codziennie znajduje się na pierwszej linii frontu walki z koronawirusem. W rozmowie z Radiem Watykańskim opowiedziała o niezwykłej atmosferze, jaka panuje na tym oddziale wśród wszystkich posługujących chorym.

– Trudne sytuacje czyhają na nas w każdej chwili i nigdy nie wiem, co dany dzień przyniesie nam w pracy. Z drugiej strony w czasie tego miesiąca trwania epidemii w zespole zrodził się tak wspaniały duch współpracy i poświęcenia, jaki dotąd spotykałam jedynie w czasie misji humanitarnych w Brazylii czy slumsach Nairobi – opowiada s. Ribul.

Dodaje, że przychodzą jej na myśl słowa papieża Franciszka o tym, że żyjemy w czasach, w których duchowość i solidarność muszą się spotkać, a nie być w opozycji do siebie. – Doświadczam tego każdego dnia w szpitalu. To bardzo trudny czas. Wierzę jednak głęboko, że skradziona nam teraz wiosna wróci i z nową siłą i nadzieją zaczniemy życie po pandemii – podkreśla Ribul.

Włoska pielęgniarka zwróciła też uwagę jak wielką rolę w walce z pandemią odgrywają kobiety. Mówił o tym także papież Franciszek. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że aż 70 proc. pracowników służby zdrowia i służb socjalnych zaangażowanych w walkę z koronawirusem stanowią właśnie kobiety.

ad, kk, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap