Trzy lata intensywnej renowacji organów wrocławskiej katedry przyniosą nie tylko odnowę techniczną, ale też przywrócenie zapomnianych rejestrów i historycznego brzmienia. Dzięki temu instrument znów zachwyci potęgą dźwięku i stanie się muzyczną perłą całej Europy.

Ponad 100 zapomnianych barw wraca do życia
Wielka renowacja przywróci ponad 100 rejestrów (barw), które przez dziesiątki lat milczały i nawet dla stałych bywalców archikatedry św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu są nieznane. Przed remontem organy miały 151 głosów, wydobywanych przez ponad 13 tysięcy piszczałek. Po remoncie będą miały maksymalnie 195 głosów i 16 tysięcy piszczałek.
Organy zamilkły przez remont na 3 lata. Po renowacji usłyszymy je na nowo, jednak zupełnie odmienione. Podczas takiego remontu nie tylko czyści się instrument, naprawia zepsute części i ubytki, uszczelnia wszystkie kanały powietrzne, restauruje miechy itd., ale przede wszystkim instrument na nowo się intonuje i stroi.
ZOBACZ TEŻ>>> Influencerzy z całego świata przyjadą do Watykanu. To historyczne spotkanie
Precyzyjna praca nad idealnym brzmieniem
Organmistrzowie i intonatorzy walczą o brzmienie każdej piszczałki, która ma nie tylko brzmieć bardzo dobrze sama, ale również współgrać z innymi piszczałkami. Wszystkie elementy muszą zostać szczegółowo sprawdzone przez specjalistów.
Kolejnym ważnym krokiem jest przygotowanie całej dokumentacji, w uzgodnieniu z Dolnośląskim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków.
Roboty budowlane to nie tylko wzmocnienie empory – „balkonu”, na którym stoją organy. To także przygotowanie nowej instalacji elektrycznej, która zasila instrument. Konsorcjum prowadzące remont uzyskało pozwolenie na budowę i obecnie prace przebiegają zgodnie z harmonogramem, a nawet go wyprzedzają – mówi sekretarz Miasta Wrocław, Włodzimierz Patalas.
Przeczytaj również
Blask dawnych organów wraca do życia
Wykonawca, konsorcjum pod przewodnictwem firmy Zych Zakłady Organowe z Wołomina, przygotował dokumentację projektową opartą na starannych badaniach i analizach historycznego instrumentu. Gruntowny remont zbliży instrument do przedwojennej formuły i rozmiarów, w których pierwotnie zbudowano go dla Hali Stulecia w latach 1911-1913.
Warto przypomnieć, że po wojnie, jeszcze przed przeniesieniem organów do archikatedry św. Jana Chrzciciela, część głosów zaginęła w niejasnych okolicznościach. Po zainstalowaniu w nowym miejscu instrument był remontowany, lecz nigdy nie było wystarczających środków, by przywrócić mu dawne możliwości.
Uzyskamy niezwykłą wizytówkę Wrocławia w Europie i na świecie. Oczywiście posłużą do liturgii, ale myślimy również o organizowaniu koncertów na tak fantastycznym instrumencie podkreślił – ks. Paweł Cembrowicz, proboszcz parafii katedralnej.
PRZECZYTAJ>>> Sobór Nicejski. 1700 lat temu Kościół ustalił Wyznanie wiary
Z Częstochowy do Wrocławia
Do remontu i rozbudowy zostaną wykorzystane między innymi oryginalne elementy, które po wojnie trafiły do klasztoru paulinów w Częstochowie.
To dziesięć sztuk wiatrownic – skomplikowanych skrzyń, w których powietrze jest rozdzielane na poszczególne piszczałki. Udało się je odzyskać zaznaczył ks. Cembrowicz.
Kiedy usłyszymy organy? Plan i koszty renowacji
Całkowity koszt remontu wynosi około 19 milionów złotych. Środki pochodzą od Miasta Wrocław, sponsorów oraz archidiecezji, a także z dotacji Rządowego Programu Odbudowy Zabytków. Organy pojawią się w katedrze pod koniec 2026 roku, a samo strojenie potrwa nawet 7 miesięcy. W pełni gotowe będą w 2027 roku.
KAI, jk/Stacja7









