Nasze projekty

Będzie uchwała potępiająca negowanie Holokaustu. To reakcja na skandaliczne słowa Grzegorza Brauna

Sejmowa Komisja Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu postanowiła stworzyć jeden wspólny projekt potępiający kłamstwo oświęcimskie rozpowszechniane przez europosła Grzegorza Brauna. Projekt został przyjęty bez sprzeciwu, a głosowanie nad nim odbędzie się w piątek.

fot. Kancelaria Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, CC BY-SA 3.0 pl/Sejm RP from Polska, Creative Commons Attribution 2.0/Wikipedia.org

Przed posiedzeniem komisji Anna Maria Żukowska (Lewica) przypomniała na sali plenarnej, że w niemieckich nazistowskich obozach koncentracyjnych na okupowanych przez Niemcy ziemiach polskich przebywało także 71 polskich parlamentarzystów, z których 41 tam zginęło. Odczytała następnie symbolicznie kilka nazwisk, podczas gdy posłowie wstali z miejsc, odpowiadając „Cześć ich pamięci” i odmawiając krótką modlitwę.

Na jeden projekt złożyły się treści zawarte w projekcie Prezydium Sejmu i projekcie poselskim autorstwa Lewicy.

Projekt Prezydium Sejmu powstał z inicjatywy wicemarszałek Doroty Niedzieli (KO), która pochodzi z powiatu oświęcimskiego. Niedziela podkreśliła, że tekst uchwały został zgłoszony „z mojego poruszenia i poczucia niesprawiedliwości wobec tych, którzy przez ostatnie 80 lat zachowywali pamięć, mówili prawdę i czują się odpowiedzialni za prawdę o zbrodni Holokaustu”.

Reklama

Grzegorza Brauna nazwała politycznym recydywistą, przypominając, że wielokrotnie na sali plenarnej Sejmu zwracano mu uwagę na jego skandaliczne słowa i brak szacunku wobec ofiar Zagłady i ich rodzin, w tym obywateli polskiego państwa.

Wypowiedź Grzegorza Brauna „podważa prawdę historyczną”

Projekt Prezydium Sejmu nazwał słowa europosła wypowiedzią, która „nie tylko podważa prawdę historyczną, neguje cierpienie ofiar Holokaustu, stanowi naruszenie polskiego prawa, ale również uderza w fundamenty naszej wspólnoty narodowej, opartej na poszanowaniu godności ludzkiej, odpowiedzialności za słowo i obowiązku przekazywania kolejnym pokoleniom świadectwa przeszłości – zwłaszcza tej, która uczy, dokąd prowadzi nienawiść”.

Przeczytaj również

Projekt wzywał Sejm RP do stanowczego potępienia wszelkich wypowiedzi i działań, które relatywizują zbrodnie niemieckiego nazizmu, fałszują historię Zagłady i godzą w dobre imię Rzeczypospolitej Polskiej stojącej na straży pamięci o ofiarach totalitaryzmów XX wieku.

Reklama

Anna Maria Żukowska z Lewicy tłumaczyła, że w treści poselskiego projektu nie pada – w odróżnieniu do prezydialnego – nazwisko posła Brauna, gdyż „powinno się jak najmniej mówić o tym nazwisku, dlatego że temu człowiekowi chodzi właśnie o to, abyśmy nim się zajmowali”. Wskazała, że skandaliczne jest – obecne nie tylko w polityce polskiej, ale na całym świecie – negowanie Zagłady. Musimy wezwać wszystkich aktorów życia publicznego do tego, aby upamiętniać ofiary niemieckich nazistowskich obozów zagłady i aby stać na straży prawdy historycznej – powiedziała.

W debacie były minister kultury w rządzie Zjednoczonej Prawicy Piotr Gliński ocenił twierdzenia Grzegorza Brauna jako „wypowiedź złą w wielu znaczeniach tego słowa”, niezgodną z prawdą historyczną oraz jako „pewnie prowokację polityczną”. Na pewno nie jest to wypowiedź służąca polskiej racji stanu. My taką wypowiedź jednoznacznie potępiamy – dodał.

Grzegorza Brauna bronił Roman Fritz z Konfederacji. Sprzeciwił się nazywaniu europosła politycznym recydywistą. Proszę państwa, to jest człowiek niewinny, wolny, który ma poparcie milionów Polaków – uznał. Ubolewał, że Grzegorz Braun jest poddawany „cenzurze prewencyjnej”. Zaapelował, aby rozmawiać o faktach, a nie na temat „jakichś projekcji, kłamstw, przeinaczeń i manipulacji”.

Reklama

Projekt trafi do Sejmu

Po jego wystąpieniu komisja zaczęła pracę nad jednym wspólnym projektem, choć Daria Gosek-Popiołek (Lewica) apelowała, aby kontynuować debatę, gdyż nie można jej zakończyć głosem posła Fritza, który „próbuje wybielić antysemityzm Grzegorza Brauna”.

Ostatecznie bez głosu sprzeciwu i po licznych poprawkach komisja przyjęła jeden projekt, który na sali plenarnej przedstawi Urszula Augustyn (KO). Głosowanie nad nim odbędzie się w piątek.

ZOBACZ>>> Abp Kupny o słowach Grzegorza Brauna: „Nie tylko niedopuszczalne. To najczystsze kłamstwo”

Skandaliczne słowa Grzegorza Brauna

Wypowiedź Grzegorza Brauna, w której zanegował on zbrodnie ludobójstwa Żydów dokonywane przez III Rzeszę m.in. w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i zagłady Auschwitz-Birkenau, padła 10 lipca w Radiu Wnet. Braun stwierdził, że „Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fejk”.

Z kolei w podcaście „Jan Pospieszalski Rozmawia” pytany, czy jego zdaniem w KL Auschwitz-Birkenau nie było komór gazowych, europoseł odpowiedział m.in. że „hipoteza ich istnienia w tym i w szeregu innych miejsc jest hipotezą wątłą, nieopartą na faktach zweryfikowanych zgodnie ze standardami warsztatu historyczno-naukowego”. Podobne twierdzenia podtrzymał w rozmowie z redakcją „Najwyższego Czasu”.

Wypowiedź Brauna spotkała się z powszechnym potępieniem opinii publicznej. Zareagowali m.in. politycy i członkowie Episkopatu Polski.

„Negowanie Zagłady jest kłamstwem i stawia człowieka po stronie oprawców, a nie ofiar” – stwierdził kard. Grzegorz Ryś, przewodniczący Komitetu KEP ds. Dialogu z Judaizmem. Metropolita warszawski abp Adrian Galbas podkreślił, że słowa Brauna „są złe i rodzą Zło”. „Nie wolno wobec nich milczeć i nie wolno ich lekceważyć” – powiedział.

Słowami Grzegorza Brauna zajęła się Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Śledztwo w tej sprawie wszczęli prokuratorzy Komisji Oddziałowej w Krakowie. Za negowanie zbrodni nazistowskich, o czym mówi ustawa o IPN, europosłowi grozi kara grzywny lub kara pozbawienia wolności do lat trzech.

KAI, pa/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas