"Ks. Streich miał ducha ofiarniczego, potrafił wyjść naprzeciw oczekiwaniom, które po ludzku są trudniejsze" - mówi ks. dr hab. Wojciech Mueller postulator procesu beatyfikacyjnego ks. Stanisława Streicha.

Ks. Stanisław Streich urodził się 27 sierpnia 1902 r. w Bydgoszczy w rodzinie o tradycjach katolickich i patriotycznych. Zarówno jego tata, jak i mama to byli nie tylko dobrzy ludzie, ale przede wszystkim bardzo pobożni, i w takim duchu wychowywali swoich trzech synów – powiedział postulator procesu beatyfikacyjnego ks. Stanisława Streicha ks. dr hab. Wojciech Mueller, od sierpnia kustosz sanktuarium błogosławionego w Luboniu w rozmowie z Polskifr.fr. Przypomniał, że jeden z braci ks. Stanisława zmarł w wieku 5 lat, natomiast brat Czesław żył do lat dziewięćdziesiątych XX w.
Gorliwy i utalentowany ksiądz
Przyszły błogosławiony przyjął święcenia kapłańskie 6 czerwca 1925 r. Najpierw był kapelanem sióstr urszulanek. Pracował też jako wikariusz w poznańskich parafiach, później w Koźminie jako nauczyciel religii i już jako proboszcz w Żabikowie i w Luboniu (w tej ostatniej miejscowości w latach 1935-1938).
To był ksiądz, który odnajdywał się zarówno w dużych parafiach miejskich, ale także w mniejszych ośrodkach duszpasterskich, jak Żabikowo, Luboń. Dał się poznać jako nauczyciel, bo pracował w Koźminie jako prefekt, ale także pracował jako nauczyciel religii w szkole handlowej w Poznaniu – zauważa postulator procesu beatyfikacyjnego.
Poza tym ks. Streich został zapamiętany przede wszystkim jako bardzo sumienny i gorliwy kapłan, duszpasterz dbający o dyżury w konfesjonale, dobrze przygotowany do kazań, ale też „bardzo ludzki, wyczulony na problem biedy, na problem ubóstwa, problem osób potrzebujących”.
Kapłan, który nie bał się nowych wyzwań
Bł. ks. Stanisław był też świetnym organizatorem. Znamienne, że sam poprosił prymasa Polski kard. Augusta Hlonda o przeniesienie do pracy w Luboniu, żeby zbudować tam kościół, choć pracował wtedy w dość spokojnej parafii w Żabikowie. Ks. Streich miał ducha ofiarniczego, potrafił wyjść naprzeciw oczekiwaniom, które po ludzku są trudniejsze – ocenił postulator procesu.
Przeczytaj również
Właśnie w Luboniu, gdzie prężnie budował kościół, spotkał się bardziej namacalnie z wrogimi wpływami komunizmu. Działalność ks. Stanisława spotykała się od samego początku z niechęcią tego środowiska – oznajmił ks. Mueller. Ks. Streich potrafił bowiem jednoczyć ludzi wokół idei budowy kościoła, a przede wszystkim wokół katolickich wartości.
Do tragedii doszło 27 lutego 1938 r. podczas niedzielnej Mszy św., gdy na oczach wiernych, w tym dzieci, Wawrzyniec Nowak zastrzelił ks. Streicha, który był kapłanem zaledwie od 13 lat.
ZOBACZ TEŻ>>> Ksiądz został zastrzelony przy ołtarzu. Jego śmierć wstrząsnęła całą Polską
Przekonanie o świętości
Od samego początku istniało przekonanie, że to jest śmierć za wiarę – mówił ks. Mueller. To wynika nie tylko z opinii duchownych, ale także z informacji w prasie, także świeckiej. Ks. Stanisław został zapamiętany jako kapłan, który „potrafił wczuwać się w ludzką sytuację, miał dużą empatię” i jako „ksiądz, który był ciągle z ludźmi”.
II wojna światowa i czasy komunizmu utrudniły wszczęcie procesu beatyfikacyjnego, do którego przygotowania ruszyły dopiero w latach 90. XX w., a formalnie rozpoczął się w 2017 r. Co ciekawe, udało się zebrać bardzo dużo materiałów, czyli prawie 3,5 tysiąca stronic – poinformował postulator. Zebrano też bardzo wiele publikacji. To dało możliwość poznania całościowego, nie tylko całej tej otoczki historycznej tamtych czasów, ale przede wszystkim poznania samego ks. Streicha.
Co również ciekawe, stosunkowo niedawno udało się odnaleźć dokument własnoręcznie napisany przez ks. Streicha związany z jego prymicjami. Dalsze badania i odkrycie ewentualnej listy gości tego wydarzenia może otworzyć nowe kierunki w badaniach nad jego życiem.
Poza tym udało się przesłuchać 31 świadków, którzy potwierdzili męczeńską śmierć księdza. Byli wśród nich przedstawiciele różnych stanów i profesji. Cała dokumentacja okazała się spójna, wiarygodna – zaznaczył ks. Mueller. Kluczowy w procesie beatyfikacji okazał się wątek śmieci za wiarę. Udowodniono, że zabójca kierował się nienawiścią do wiary. 24 maja 2025 r. ks. Streich został ogłoszony błogosławionym.
KAI, Polskifr.fr, pa/Stacja7







