video-jav.net

Niedzielę święcić – apel chrześcijan

Niedziela powinna być dniem wolnym od pracy - mówią jednym głosem przedstawiciele ośmiu chrześcijańskich kościołów w Polsce - W niedzielę trzeba świętować i odpoczywać, a nie pracować!

Sławomir
Dynek
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

W najważniejszych sprawach chrześcijanie są razem – podkreślił abp Jeremiasz, przewodniczący Polskiej Rady Ekumenicznej, po podpisaniu "Apelu Kościołów w Polsce o poszanowaniu i świętowaniu niedzieli". Prace nad tym krótkim, ale ważnym dokumentem, trwały dwa lata.

Niedziela jest dla Boga i Rodziny – mówią biskupi. Podkreślają, by uszanować potrzebę Chrześcijan, chcących świętować pierwszy dzień tygodnia.

Przede wszystkim ważny jest aspekt religijny niedzieli jako dnia świętego. A więc dnia poświęconego w szczególny sposób na to, co jest najważniejsze: modlitwę i stosunek do Boga – mówił abp Jeremiasz.

Duchowni zwrócili uwagę, że kiedyś Solidarność "biła" się o dwa dni wolne w tygodniu, a teraz w czasie demokracji, trzeba się "bić" o  przynajmniej jeden wolny dzień w tygodniu.

Neoliberalizm w Polsce tak rozluźnił praktykę zatrudniania, że pracownicy właściwie niewiele mają do powiedzenia. Na początku stoi pieniądz i ekonomia, a człowiek jest sprowadzony do narzędzia ekonomicznego. Ogromne rzesze ludzi pracują w niedzielę i prawa pracownicze są słabo chronione – mówił abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Wolność religijna jest podeptana, gdy człowiek nie może świętować niedzieli – jednoznacznie powiedział abp Gądecki. Zaznaczył przy tym, że chodzi o prace niekonieczne, prace od których można się powstrzymać.

"Apelujemy do pracodawców, by uszanowali świętość dnia Pańskiego, nie angażując zawodowo pracowników, jeżeli nie jest to bezwzględnie konieczne" i "apelujemy do pracowników, by w niedzielę i świeta nie podejmowali niekoniecznej pracy zarobkowej" – można przeczytać w apelu. Jest też prośba do rządzących, by zapewnili odpowiednie prawo, zapewniające odpoczynek i możliwość świętowania w niedzielę i by nie traktować człowieka jako "narzędzia zysku".

Chodzi o to by rodzina miała chociaż jeden dzień, ktory może spędzić wspólnie. I to niekoniecznie na zakupach, potem szybko do kaplicy i do roboty. Ale w taki sposób, by to był dzień w ktorym człowiek zgromadzi siły do pracy w następnym tygodniu. System sześciu dni pracy i siódmego dnia ładowania akumulatorów fizycznych i duchowych jest potrzebny człowiekowi. I daj Boże, żeby ten apel został rozpowszechniony! Chodzi o zdrowie duchowe, fizyczne i psychiczne narodu – podkreślił abp Jeremiasz.

Apelujemy do sumienia. Nie jesteśmy ani rządem, ani parlamentem, ani Zgromadzeniem Narodowym, natomiast możemy apelować o poszanowanie praw nie tylko ludzi wierzących, ale także tych, którzy nie podzielają naszych przekonań. Oni też mają prawo do wypoczynku – dodawał abp Gądecki.

Niedzielę święcić - apel chrześcijan

Biskupi podkreślili, że praca w niedzielę rozbija rodzinę. Bp Jerzy Samiec z Kościoła Ewangelicko – Augsburskiego także mówił o podwójnym znaczeniu niedzieli.

Z punktu widzenia wszystkich chrześcijan, dzień święty jest ważny po to, by w dwojaki sposób go obchodzić. Z jednej strony to dzień poświęcony Panu Bogu, a z drugiej na odpoczynek. Stary Testament kładzie nacisk na te dwa elementy – mówił duchowny.

Pojawiło się pytanie wprost: Czy chrześcijanin może i czy powinien odmówić pracy w niedzielę?

To trudne pytanie. Nie chcemy wprowadzać całkowitego zakazu pracy. Zwracamy uwagę bardziej na odpowiedzialność indywidualną ludzi. Każdy musi w swoim sumieniu rozstrzygnąć czy powinien pracować, czy powinien odpoczywać. Ale jeżeli ktoś się nad tym zastanawia, to już jest to krok w dobrym kierunku – podkreślił bp Samiec.

Duchowni podkreślali, że są pracownicy – strażacy, lekarze itp., którzy z oczywistych względów muszą pracować również w niedzielę. Ale są także ludzie, którzy mają pracę, którą można wykonywać w każdy inny dzień, a nie w święto. I dlatego proszą, by pracodawcy uszanowali prawo takich pracowników do wolnej niedzieli.

Apel jest wspólną pracą przedstawicieli Kościołów zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej, a także Kościoła rzymskokatolickiego. W obecności dziennikarzy podpisali go ks. prezbiter Mateusz Wichary, ks. bp Jerzy Samiec, ks. sup. Andrzej Malicki, ks. bp Marek Izdebski, ks. bp Wiktor Wysoczański, ks. bp Ludwik Jabłoński, Metropolita Sawa i abp Stanisław Gądecki.

Sławomir Dynek

Zobacz inne artykuły tego autora >
Sławomir
Dynek
zobacz artykuly tego autora >

Kampania śmierci chrześcijan

Dostrzega się coraz większe wysiłki świata zachodniego, by zepchnąć religię do sfery prywatnej i zupełnie wyrugować ją z przestrzeni publicznej

Beata
Zajączkowska
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Z każdym rokiem coraz bardziej godzi się w wolność religijną, a prawo do swobodnego wyznawania wiary jest coraz powszechniej łamane – Kard. Jean-Louis Tauran

Przeżywamy jedne z najmroczniejszych momentów historii ludzkości. Nie mija żaden dzień bez tragicznych wydarzeń w różnych krajach. Powołując się na Boga czy religię oprawcy nie oszczędzają nikogo: dzieci, starców, kobiet, cywilów – w tym dramatycznym tonie obecną sytuację na świecie opisuje przewodniczący Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego.

Chrześcijanie wciąż pozostają mniejszością najbardziej prześladowaną na świecie. Szacuje się, że z powodu swej wiary w Chrystusa, w różnej mierze cierpi 250 mln ludzi.

Szybki przegląd mapy prześladowań. Na myśl natychmiast przychodzą Syria, Irak i Nigeria – kontrolowane przez dżihadystów z Państwa Islamskiego, czy też będące w rękach komunistów Chiny, Wietnam i Korea Północna.

Te kraje, to jednak przysłowiowa kropla w morzu cierpienia chrześcijan. W 60 proc. państw świata godzi się w wolność religijną (w 116 na 196), z tego aż w 20 krajach jest ona prawie zupełnie nieobecna; 14 z nich to państwa o większości muzułmańskiej (Afganistan, Arabia Saudyjska, Egipt, Iran, Irak, Jemen, Libia, Malediwy, Nigeria, Pakistan, Republika Środkowoafrykańska, Syria, Somalia, Sudan), a w sześciu są reżimy totalitarne, które przez ścisłą kontrolę dyskryminują i prześladują mniejszości (Azerbejdżan, Birma, Chiny, Erytrea, Korea Płn., Uzbekistan).

Dostrzega się też coraz większe wysiłki świata zachodniego, by zepchnąć religię do sfery prywatnej i zupełnie wyrugować ją z przestrzeni publicznej. Szczególnie widoczne jest to na Starym Kontynencie.

Kampania śmierci chrześcijan

Dane te publikuje Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie od 1999 r. monitorujące stan wolności religijnej na świecie i przygotowujące na ten temat doroczny raport. Z badań wynika jednoznacznie, że z każdym rokiem wolność religijna jest coraz bardziej zagrożona, a tam, gdzie nie jest ona chroniona, nie są też szanowane inne prawa. Nie bez przyczyny św. Jan Paweł II przypominał, że wolność religijna to papierek lakmusowy poszanowania praw człowieka w danym kraju.

Niestety negatywna tendencja wciąż się utrzymuje. Praktycznie z roku na rok coraz bardziej łamie się wolność religijną – podkreśla Marta Petrosillo z włoskiego biura Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Wskazuje, że dzieje się tak na całym świecie, choć w różnych formach – od krwawych prześladowań po dyskryminację o różnej sile.

W Chinach trwa właśnie zmasowana fala niszczenia krzyży. W Erytrei, będącej «Koreą Północną Afryki», ok. 3 tys. osób więzi się i torturuje, by zmusić je do zaparcia się wiary. W Arabii Saudyjskiej za przejście z islamu na chrześcijaństwo grozi śmierć. W Katarze kościoły nie mogą mieć wieży ani krzyża” – wylicza Petrosillo. Przypomina zarazem, że ta sama Arabia Saudyjska, która nie toleruje innych religii u siebie, hojnie wspiera rozwój islamu za granicą, dając pieniądze na budowę meczetów i ośrodków muzułmańskich, wykorzystując do tego liberalne i demokratyczne ustawodawstwo krajów zachodnich.

Kampania śmierci chrześcijan

Najbardziej niebezpiecznym dla chrześcijan kontynentem pozostaje Azja. Odnotowuje się tam wzrost fundamentalizmu islamskiego, ale także coraz mocniej hinduistycznego i buddyjskiego. Dramat wyznawców Chrystusa dokumentuje wydana właśnie „Czarna księga sytuacji chrześcijan w świecie”, która jest wzorowana na „Czarnej księdze komunizmu”, międzynarodowym bestsellerze, który przed 16 laty opisał zbrodnie inspirowane ideologią marksistowską.

fot. Connor Tarter

Samuel Lieven, dziennikarz francuskiej gazety „La Croix” i redaktor „Czarnej księgi” przyznaje, że pomysł na jej wydanie zrodził się spontanicznie, kiedy do jego redakcji coraz częściej i z różnych części świata zaczęły napływać informacje o masowych mordach i prześladowaniu chrześcijan. Zdaliśmy sobie sprawę, że mamy do czynienia ze zjawiskiem ogólnoświatowym – mówi Lieven. – Nie każda z osób, których dotyczy nasza książka, to prześladowani w ścisłym tego słowa znaczeniu. Ze względu na swą wiarę doświadczają jednak dyskryminacji, jak na przykład Koptowie w Egipcie, którzy nie mogą wykonywać niektórych zawodów. W Pakistanie chrześcijanie są traktowani gorzej niż niewolnicy. Nastoletnie dziewczyny są tam gwałcone i torturowane po to, by przeszły na islam. Podobnie rzecz ma się w Indiach, tyle że tam «jedyną prawdziwą religią» jest hinduizm. Przykłady można mnożyć w nieskończoność. W wielu zakątkach świata wybranie Chrystusa wciąż oznacza zgodę na stanie się obywatelem drugiej kategorii, pozbawionym jakichkolwiek praw.

Dyrektor międzynarodowej organizacji „Open Doors”, śledzącej sytuację chrześcijan na świecie, zauważa, że w ciągu minionego roku ich los prawie że niedostrzegalnie poprawił się jedynie w sześciu krajach, które i tak nadal znajdują się na liście państw nieprzestrzegających wolności religijnej (Iran, Katar, Kuba, Tajwan, Zimbabwe, Zjednoczone Emiraty Arabskie). Budzi to poważne zaniepokojenie i stawia nowe zadania przed rządami oraz przywódcami religijnymi i przedstawicielami instytucji międzynarodowych – podkreśla Michael Wharton.

Organizacje monitorujące stan przestrzegania wolności religijnej wskazują, że rządom wielu krajów, a także samej wspólnocie międzynarodowej na tym zwyczajnie nie zależy.

Symptomatyczne jest to, że o obowiązku obrony chrześcijan przypomniał ostatnio światu przewodniczący Światowego Kongresu Żydowskiego. Uczynił to na fali zmasowanych prześladowań, do jakich od czerwca 2014 r. zaczęło dochodzić na Bliskim Wschodzie (ogłoszenie islamskiego kalifatu w Syrii i Iraku) i w Afryce (Nigeria, Czad, Kamerun, Republika Środkowoafrykańska, Sudan, Somalia znajdujące się pod wpływem islamskich fundamentalistów).

Dlaczego świat milczy, gdy trwają pogromy chrześcijan na Bliskim Wschodzie i w Afryce?

– zastanawiał się Ronald S. Lauder, dodając, że znikają tam całe wspólnoty chrześcijańskie, które od stuleci żyły w pokoju. Przywołał m.in. mordowanie chrześcijan przez sektę Boko Haram w Nigerii, pół miliona chrześcijan, którzy uciekli z ogarniętej wojną domową Syrii i podobną do nazistowskiej falę terroru w Iraku. Tymczasem światowi przywódcy wydają się pochłonięci innymi sprawami. Masakry chrześcijan nie aktywują społecznego zmysłu pięknych celebrytów i gwiazd rocka” – wskazywał Lauder, przypominając, że naród żydowski nadto dobrze rozumie, co może się stać, gdy świat milczy. Stąd, jak mówił, trzeba natychmiast powstrzymać kampanię śmierci chrześcijan.

Kampania śmierci chrześcijan

Papież Franciszek i dyplomacja Stolicy Apostolskiej nieustannie apelują o mobilizację sumień rządzących wobec losu prześladowanych chrześcijan i innych mniejszości religijnych. Przypominają zarazem, że nie wystarczy samo tylko obserwowanie przejawów przemocy wobec mniejszości etnicznych i religijnych. Trzeba je potępić, jako rażące naruszenie podstawowych praw człowieka.

Sytuacja na świecie pokazuje jednak, że wciąż brakuje prawdziwej woli politycznej, by naprawdę stanąć po stronie prześladowanych wyznawców Chrystusa. Nie ma żadnych powodów religijnych, politycznych czy gospodarczych, które uzasadniałyby to, co jest obecnie udziałem setek tysięcy niewinnych mężczyzn, kobiet i dzieci na Bliskim Wschodzie – mówił Franciszek nawiązując do krwawych prześladowań na terenie tzw. Państwa Islamskiego.

W minionym roku, to właśnie Syria i Irak były krajami w których najbardziej dramatycznie pogorszyła się sytuacja uczniów Chrystusa. I nic nie wskazuje na to, że w najbliższym czasie ich los się poprawi.

Świat zachodni naznacza wysoko rozwinięty totalitaryzm poprawności politycznej. Jego przejawami jest m.in. tworzenie praw faworyzujących mniejszości, napiętnowanie chrześcijańskich postaw i poglądów przez media, nakazy administracyjne zakazujące np. noszenia krzyżyków w pracy, stawiania w miejscach publicznych bożonarodzeniowych szopek, czy zmuszania katolickich ośrodków adopcyjnych do przekazywania dzieci parom homoseksualnym.

Prześladowania chrześcijan na świecie mają bardzo różne źródła. Warto wspomnieć choćby niektóre. Totalitaryzm polityczny, wypływający z ideologii materialistycznej, w szczególności marksistowskiej i ateistycznej. Ponadto totalitaryzm religijny, widoczny szczególnie w państwach islamskich, czy też ekonomiczny, dostrzegalny choćby na Czarnym Lądzie i w Ameryce Łacińskiej, gdzie międzynarodowe organizacje pomocowe prowadzą neokolonializm, uderzając w prawo do życia i starając się wyrugować chrześcijańskie wartości.

Zakazuje się też krytykowanie postaw sprzecznych z chrześcijańskim systemem wartości określając jej mianem mowy nienawiści, a ludzi wierzących w Chrystusa odrzuca i marginalizuje przyczepiając im łatkę zaściankowych.

Wzrostowi liczby chrześcijan na świecie towarzyszy coraz większa fala antychrześcijańskiej przemocy. Założyciel Ośrodka Badań nad Nowymi Religiami i były przedstawiciel OBWE ds. walki z rasizmem, ksenofobią i dyskryminacją prof. Massimo Introvigne mówi wręcz o dokonywanym na naszych oczach ludobójstwie. Trudno się mu dziwić, skoro za swą wierność Chrystusowi, co pięć minut ktoś oddaje życie.

Ci, którzy prześladują Chrystusa w Jego wyznawcach, nie czynią różnic wyznaniowych: prześladują ich po prostu dlatego, że są chrześcijanami. Nic więcej ich nie interesuje. To jest ekumenizm krwi, którym dzisiaj się żyje – Papież Franciszek.

Wiarygodne źródła informują o śmierci ok. 150 tys. chrześcijan każdego roku – podkreśla abp Silvano Tomasi, stały przedstawiciel Stolicy Apostolskiej przy agendach ONZ w Genewie. Męczeństwo i prześladowania łączą chrześcijan. Nie ma już katolików, protestantów czy prawosławnych. Są uczniowie Chrystusa i ich wspólne świadectwo.

Cierpienie naszych braci nie może być dla nas obojętne, ale musi nas interpelować, gdy chodzi o wiarę każdego z nas – zaznacza kard. Gianfranco Ravasi. Nie możemy dać się spychać na margines, pozwalać by nas wyśmiewano i kpiono z ważnych dla nas rzeczy – podkreśla.

Szef watykańskiego ministerstwa zajmującego się kulturą zauważa, że najpilniejszym wyzwaniem dla uczniów Chrystusa jest odzyskanie coraz bardziej rozmydlonej chrześcijańskiej tożsamości. Trzeba wiedzieć, w Kogo i dlaczego wierzymy. I to obowiązuje pod każdą szerokością geograficzną, a świadectwo prześladowanych za wiarę w Chrystusa może nam w tym pomóc.

Już swe szóste Boże Narodzenie w pakistańskim więzieniu spędziła Asia Bibi.

Kampania śmierci chrześcijan

Ta 44-letnia katoliczka, matka pięciorga dzieci stała się wymowną ikoną wszystkich prześladowanych za swą wiarę. Oskarżono ją o obrazę Mahometa, podczas gdy ona tylko mówiła o swej wierze w Chrystusa. Spotykając się ze znajomymi muzułmankami przy studni, spytała: Jezus umarł za mnie na krzyżu, a co zrobił dla was Mahomet? Zgodnie z obowiązującą w Pakistanie tzw. ustawą o bluźnierstwie, stała się pierwszą kobietę w historii tego kraju skazaną na śmierć przez powieszenie.

Drzwi więzienia otworzyłyby się przed nią natychmiast, gdyby tylko zaparła się Chrystusa. Proponowano jej to kilkakrotnie. Zawsze jednoznacznie odmawiała, zdając sobie sprawę, że tą decyzją naraża także życie swych dzieci i męża.

Sądy niższych instancji odrzuciły jej apelację. Oczekuje teraz na ostateczną decyzję Sądu Najwyższego. W wywiadzie udzielonym przed świętami za pośrednictwem fundacji, która zapewnia jej pomoc prawną oraz wspiera jej rodzinę, wyznała, że liczy na cud.

Wspominam los św. Piotra, którego Anioł wyprowadził z więzienia w Jerozolimie. Wierzę, że Jezus Chrystus swą potężną ręką przywróci mi wolność. Modlę się słowami Psalmu 138: «Gdy chodzę wśród utrapienia, Ty zapewniasz mi życie, wbrew gniewowi mych wrogów; wyciągasz swą rękę, Twoja prawica mnie wybawia. Pan za mnie wszystkiego dokona. Panie, na wieki trwa Twoja łaska, nie porzucaj dzieła rąk Twoich!».

Beata Zajączkowska

Zobacz inne artykuły tego autora >
Beata
Zajączkowska
zobacz artykuly tego autora >