Posted by & filed under .

W środku mszy dla maszynistów do bazyliki dochodzi pielgrzymka piesza z Ahuazotepec w stanie Puebla, cztery dni drogi. Julio, Antonia i ich córki – Concepcion i Yolanda ze zmęczenia ledwo mówią, ale są nieprawdopodobnie szczęśliwi. Za nimi – setki innych. Bazylikę wypełnia zapach zmęczenia, ale i specyficzny zapach biedy, który tu zmienia się w kadzidło. Prawie na moich kolanach siada dziewczynka z jakimś z pewnością nieleczonym genetycznym schorzeniem i przytula się. Siedzimy tak przez dobre
pół godziny.