Papież Franciszek: wiara nie jest usypiającą kołysanką, ale pobudza do działania

Wiara „nie jest «kołysanką», która nas usypia”, ale „ogniem”, który pobudza do działania. Mówił o tym papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, którą odmówił dziś z wiernymi zgromadzonymi na placu św. Piotra.

fot. vatican news/youtube.com

Komentując słowa Jezusa: „Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę, ażeby już zapłonął”, papież wskazał, że „Jezus przyszedł, aby przynieść światu Ewangelię, czyli dobrą nowinę o miłości Boga do każdego z nas”. To właśnie „Ewangelia jest jak ogień”, który „wypala dawne stabilizacje życiowe, rzuca nam wyzwanie, by wyjść z indywidualizmu, przezwyciężyć egoizm, przejść z niewoli grzechu i śmierci do nowego życia Jezusa Zmartwychwstałego”. Nie pozostawia rzeczy „takimi, jakimi są, ale wzywa do przemian i zachęca do nawrócenia”. Nie daje też „fałszywego osobistego pokoju wewnętrznego, ale rozpala niepokój, który pobudza nas do wyruszenia w drogę, przynagla do otwarcia się na Boga i na braci”. Jest właśnie taka jak ogień: choć ogrzewa nas Bożą miłością, chce spalić nasz egoizm, rozświetlić ciemne strony życia, pochłonąć fałszywe bożki, które nas zniewalają – przekonywał Franciszek.

Dodał, że Jezus „rozpala się ogniem Bożej miłości i aby ona zapłonęła w świecie, daje siebie osobiście, miłując aż do końca, aż po śmierć” na krzyżu. Jest napełniony Duchem Świętym, który jest przyrównany do ognia, a swoim światłem i mocą objawia miłosierne oblicze Boga i daje nadzieję tym, którzy uważani są za zagubionych, przełamuje bariery marginalizacji, leczy rany ciała i duszy, odnawia religijność sprowadzaną do praktyk zewnętrznych – tłumaczył papież.

„Czy wiara, którą wyznaję i celebruję wprowadza mnie w błogi spokój, czy też rozpala we mnie ogień świadectwa?”

Wskazał, że słowa Jezusa zapraszają nas „do ponownego rozpalenia płomienia wiary, aby nie stała się czymś drugorzędnym lub środkiem indywidualnego dobrego samopoczucia, który sprawia, że unikamy wyzwań związanych z życiem i zaangażowaniem w Kościele i społeczeństwie”. Wiara – podkreślił – „nie jest «kołysanką», która nas usypia, ale ogniem rozpalonym po to, byśmy czuwali i byli aktywni”.

Reklama
Reklama

Zadał zgromadzonym pytania: „Czy wiara, którą wyznaję i celebruję wprowadza mnie w błogi spokój, czy też rozpala we mnie ogień świadectwa?”, a także „czy w naszych wspólnotach płonie ogień Ducha, umiłowanie modlitwy i miłosierdzia, radość wiary, czy też wleczemy się w zmęczeniu i nawyku, z przygasłą twarzą i narzekaniem na ustach?”. Sprawdźmy naszą postawę w tej kwestii, abyśmy i my mogli powiedzieć tak jak Jezus: jesteśmy rozpaleni ogniem Bożej miłości i chcemy ją „rzucić” w świat, zanieść wszystkim, aby każdy odkrył czułość Ojca i doświadczył radości Jezusa, która poszerza serce i czyni życie pięknym – zaapelował papież.

KAI, pa/Stacja7

Reklama
Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę