Konferencja Synodalna nie wystartuje bez zgody Stolicy Apostolskiej, ale spór o zakres współdecydowania w Kościele w Niemczech nadal pozostaje otwarty

W sobotę zakończyło się w Stuttgarcie zgromadzenie, które podsumowało dotychczasowy proces Drogi Synodalnej w Niemczech. O tym, czy powstanie stała Konferencja Synodalna, która ma przejąć część władzy w niemieckim Kościele, ostatecznie zadecyduje Watykan, ale napięcie wokół kompetencji i modelu rządzenia nie znika.
Dwa synody
Droga Synodalna to niemiecka inicjatywa prowadzona wspólnie przez biskupów i świeckich, równoległa do synodu o synodalności w Kościele powszechnym, ale rozwijana według własnej agendy i z naciskiem na reformy dotyczące sposobu sprawowania władzy w Kościele w Niemczech. Wystartowała w 2019 roku jako odpowiedź na kryzys Kościoła w Niemczech.
Dwa dni przed rozpoczęciem obrad nieobecność zapowiedział kard. Rainer Maria Woelki, podkreślając, że źródłem sporu jest zasadniczo odmienne rozumienie synodalności.
Szósta sesja miała domknąć etap reform i przygotować start Konferencji Synodalnej, stałego gremium o charakterze doradczo-kierowniczym. Miałoby ono liczyć 81 osób: 27 biskupów diecezjalnych, 27 przedstawicieli Centralnego Komitetu Katolików Niemieckich (ZdK), 23 wybieranych członków oraz po dwóch reprezentantów osób skrzywdzonych i przełożonych zakonnych.
Uczestnicy Drogi Synodalnej widzą w tym gremium narzędzie „trwałego zwalczania systemowych wymiarów nadużyć władzy”. Wskazują cele takie jak uczestnictwo, przejrzystość i rozliczalność, przeciwdziałanie dyskryminacji oraz promowanie równości płci. Jeśli projekt uzyska zgodę Rzymu, Konferencja Synodalna miałaby rozpocząć pracę w listopadzie.
Przeczytaj również
„Bez Rzymu to prowokacja„
Weekendowe obrady w Stuttgarcie zakończyły się przyjęciem dokumentu końcowego, który pozytywnie ocenia dotychczasową drogę i zapowiada kontynuację reform. Ale z decyzją o rozpoczęciu nowego etapu, czyli powołaniem Konferencji Synodalnej, wstrzymano się.
Uczestnicy podkreślili, że Konferencja Synodalna nie rozpocznie pracy bez zgody Stolicy Apostolskiej. Orędownikami “przyjaowania” są przede wszstykim duchowni, na czele z kard. Reinhardem Marxem. Bp Georg Bätzing, przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec, powiedział wprost, że start bez rzymskiej akceptacji byłby „prowokacją”.
O ewentualnym uruchomieniu Konferencji zadecyduje więc wola Watykanu, a także decyzje niemieckich biskupów, którzy w praktyce musieliby zgodzić się na przekazanie części kompetencji nowemu ciału. Zapowiadany jest lutowy wyjazd do Rzymu biskupa Essen Franza-Josefa Overbecka.
Czy tak się stanie, zależy od stanowiska Stolicy Apostolskiej, dotąd krytycznego wobec części postulatów i konstrukcji prawno-ustrojowej nowego ciała. Jeśli zgody nie będzie, scenariuszem staje się przedłużony etap negocjacji, czyli w istocie spór o kompetencje i granice współdecydowania w Kościele.
Jednak Decyzja o wstrzymaniu startu Konferencji Synodalnej – a brak akceptacji ze strony Rzymu – może zwiastować nie tyle spór ze Stolicą Apostolską, co spór wewnątrz samego Kościoła w Niemczech.
ml, stacja7.pl (katholish.de, kirche-und-leben.de)









