Przebudził się wulkan Etna. Ogromne fontanny lawy i kłęby dymu

Wulkan Etna na Sycylii przebudził się w nocy z niedzieli na poniedziałek, wyrzucił w niebo gęsty popiół, fontanny lawy oraz kłęby dymu. Erupcja nastąpiła ze szczelin południowej strony krateru - podał Narodowy Instytut Geofizyki i Wulkanologii Włoch.

Polub nas na Facebooku!

Przebudzeniu Etny towarzyszyły wstrząsy i huk, a wydobywające się ogromne fontanny lawy i kłęby dymu były widoczne z dużej odległości, także z Kalabrii. Z kolei pył wulkaniczny pokrył pobliskie miasto Katania, gdzie jego grubą warstwę mieszkańcy znaleźli rano na samochodach, balkonach i ulicach.

Włoski Instytut Geofizyki i Wulkanologii ocenił tą nową fazę aktywności Etny jako zmienną z tendencją do zmniejszania.

Kamery monitoringu zarejestrowały moment przebudzenie wulkanu.

 


 

Ostatnia erupcja Etny miała miejsce w 2017 roku. Rannych zostało wówczas 10 osób, w tym reporterzy BBC.

Od 2013 roku Etna jest na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Przez ponad 3 500 lat odnotowano ponad 200 wybuchów Etny.

 

 

kh/PAP/Onet/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Kard. Müller o udzielaniu Komunii św. politykom proaborcyjnym: To bluźnierstwo

Kard. Gerhard Ludwig Müller, były prefekt Kongregacji Nauki Wiary, określił mianem bluźnierstwa fakt przystępowania proaborcyjnych polityków katolickich do Komunii św. "Polityk, który nazywa siebie wierzącym katolikiem, nie może podejmować działać politycznych promujących aborcję jako prawo człowieka" - powiedział w rozmowie z z LifeSite News. Przypomniał też, że nieodmawianie komunii proaborcyjnym politykom to "spuścizna Theodore'a McCarrica".

Polub nas na Facebooku!

Nikt nie może nawiązać pełnej komunii z Jezusem Chrystusem, komunii sakramentalnej, jeśli w podstawowych kwestiach moralnych wypowiada się absolutnie wbrew woli Jezusa Chrystusa – stwierdził kard. Müller. Dodał, że nie można jednocześnie mówić Jezusowi “Panie, Panie”…, a z drugiej strony nie wypełniać Jego woli. Przypomniał nauczanie św. Jana Pawła II i Benedykta XVI, o ścisłym powiązaniu między wiarą a życiem.

Kard. przypomniał, że Kongregacja Nauki Wiary w liście do biskupów amerykańskich, podpisanym przez jej ówczesnego prefekta, kard. Josepha Ratzingera w 2004 r. wyraźnie stwierdziła, że należy odmawiać Eucharystii politykom katolickim popierającym aborcję czy eutanazję. W amerykańskim episkopacie na czele komisji badającej, czy katoliccy politycy pro-aborcyjni powinni być dopuszczani do Komunii świętej, stał wtedy były kardynał Theodore McCarrick.

W Liście kard. Ratzinger przypomniał, że “praktyka bezkrytycznego przystępowania wszystkich w celu przyjęcia Komunii świętej, jedynie jako konsekwencja obecności na Mszy świętej” oraz że “Kościół naucza, że aborcja lub eutanazja są grzechem ciężkim” i “w przypadku prawa wewnętrznie niesprawiedliwego, jakim jest prawo dopuszczające przerywanie ciąży i eutanazję, nie wolno się nigdy do niego stosować «ani uczestniczyć w kształtowaniu opinii publicznej przychylnej takiemu prawu, ani też okazywać mu poparcia w głosowaniu”.

W przypadku, gdy dana osoba otwarcie opowiada się za aborcją czy eutanazją, prowadzi kampanię prowadzącą do liberalizacji prawa w tym zakresie, kard. Ratiznger zalecał, by z taką osobą spotkał się osobiście jej Pasterz “pouczając o nauczaniu Kościoła, informując, że nie ma przystępować do Komunii Świętej, dopóki nie zakończy obiektywnej sytuacji grzechu, i ostrzegając, że w przeciwnym razie odmówi się jemu Eucharystii”. Jeśli te działania nie przynoszą skutku, Kongregacja wskazuje, iż “szafarz Komunii świętej musi odmówić jej udzielenia”. W liście podkreślono jednak, że nie jest to sankcja czy kara, ale reakcja na “publiczną niegodność przyjęcia Komunii świętej”.

Kiedy McCarrick otrzymał list od Kongregacji, ukrył go przed pozostałymi biskupami i kłamliwie stwierdził, że Watykan nie ma nic przeciw temu, by biskupi sami zadecydowali w tej kwestii. Jak twierdzi kard. Müller była to jedna z wielu szkód wyrządzonych Kościołowi przez McCarricka. “Nie chcę być jego publicznym oskarżycielem; będę mówił tylko o tych faktach i o skutkach jego zachowania” – powiedział kardynał, podkreślając, że nie chce wydawać osądów, ale trzeba otwarcie mówić o negatywnych skutkach działań McCarricka dla Kościoła katolickiego.

 

os, KAI/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap