Mecz gwiazd pod patronatem Papieża

Watykan potwierdził związek inicjatywy piłkarskiej na rzecz pokoju, która ma się odbyć 1 września, z papieżem Franciszkiem. Chodzi o mecz na stadionie olimpijskim w Rzymie z udziałem aktualnych i byłych sław futbolu, o którym głośno zrobiło się w mediach. Na boisku mają pojawić się Lionel Messi, Gianluigi Buffon, Zinedine Zidane, Javier Zanetti, Roberto Baggio, Andrea Pirlo, Yuto Nagatomo i Samuel Eto’o, jako reprezentanci różnych religii.

Jak wyjaśniono w watykańskim biuletynie informacyjnym, idea sięga kwietnia ubiegłego roku, kiedy to Franciszek spotkał się z drużynami narodowymi Włoch i Argentyny, które miały rozegrać mecz towarzyski w celach dobroczynnych. Wtedy to Papież podzielił się z byłym argentyńskim obrońcą Javierem Zanettim pomysłem zorganizowania meczu z udziałem przedstawicieli różnych religii. Celem byłoby wsparcie idei braterstwa niesionego przez sport. Bilety na to futbolowe wydarzenie będą dostępne od 25 lipca, a dochód zostanie przeznaczony na związany z Papieską Akademią Nauk ośrodek edukacyjny „Scholas Occurrentes” oraz na dobroczynną Fundację PUPI Onlus, założoną przez Zanettiego i jego żonę.


RV / Watykan


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Odrzucono “Humanae vitae”, nie zrozumiano Jana Pawła II, więc są problemy z rodziną

Duszpasterstwo rodziny musi się opierać na prawdzie – przypomina ks. prof. Livio Melina, przewodniczący Papieskiego Instytutu Jana Pawła II dla Studiów nad Małżeństwem i Rodziną w kontekście przyszłego zgromadzenia Synodu Biskupów. Ten ustanowiony przez polskiego Papieża instytut aktywnie włącza się w przygotowania do obrad synodalnych, które odbędą się w październiku br.

Jego współzałożyciel kard. Carlo Caffarra jako pierwszy z kardynałów stanowczo sprzeciwił się postulatom zmiany nauczania Kościoła i uznania dorobku Jana Pawła II w tej dziedzinie za przedawniony. Podobnego zdania jest również ks. prof. Melina. Przypomina on, że Kościół jest siłą kulturotwórczą, która ma zmieniać obyczaje. Siły tej dowiódł w konfrontacji z kulturą starożytnego Rzymu. To samo może uczynić i dziś, jeśli będziemy mniejszością kreatywną, zdolną wywierać wpływ na procesy kulturowe – uważa prof. Melina.

Podkreśla on, że dokument roboczy synodu o rodzinie wskazuje na poważne braki w formacji, nie tylko wśród małżeństw, ale również u kapłanów. Wynika to z klimatu, jaki wytworzył się po odrzuceniu encykliki "Humanae vitae". W takiej sytuacji Kościół nie był wstanie zrozumieć bogactwa i nowości teologii ciała, jaką dał nam Jan Paweł II. I paradoksalnie, kiedy w całym świecie sprawy seksu coraz bardziej wychodziły na pierwszy plan, w Kościele nie podejmowano tego tematu, choć mieliśmy do dyspozycji teologię ciała Jana Pawła II, ujmującą te zagadnienia w sposób pozytywny i nowatorski, bliski ludzkiemu doświadczeniu. Zdaniem przewodniczącego Papieskiego Instytutu o Małżeństwie i Rodzinie takie pozytywne podejście jest też potrzebne na synodzie. Rodzina to bowiem nie problem, lecz bogactwo, główna droga do świętości.


RV / Rzym


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas