Franciszek: siłą pokornych jest Pan, a nie strategie, ludzkie środki, logika tego świata

"Wychodząc właśnie od naszych bied, pokora każe nam odwrócić wzrok od siebie i skierować go na Boga, Tego, który może wszystko, a także uzyskuje dla nas to, czego sami nie możemy mieć" - mówił papież w czasie mszy świętej na dziedzińcu bazyliki Santa Maria in Collemaggio w L’Aquili.

fot. Vatican News/YouTube

Franciszek pojechał z krótką, kilkugodzinną wizytą do stolicy Abruzji w środkowych Włoszech, aby uczestniczyć w bogatej w tradycje pielgrzymce odpustowej „Perdonanza Celestiniana”. Tradycja dorocznej pielgrzymki w dniach 28 i 29 sierpnia nawiązuje do papieża Celestyna V, który z okazji koronacji 29 sierpnia 1294 w Santa Maria di Collemaggio zapowiedział, że w przyszłości w te dwa dni każdy wierzący katolik będzie mógł uzyskać całkowite odpuszczenie kary za grzechy.

Na dziedzińcu bazyliki Santa Maria in Collemaggio papież przewodniczył mszy świętej, a bezpośrednio po niej odmówił wspólnie z wiernymi modlitwę „Anioł Pański”.

W swojej homilii Franciszek podkreślił szczególne znaczenie dzisiejszej uroczystości – „Perdonanza Celestiniana” – odpustu św. Celestyna dla L’Aquili. Zaznaczył, że papież ten przeszedł do historii nie tyle ze względu na swoją rezygnację z dalszego pełnienia posługi Piotrowej, ile z powodu swej pokornej realizacji woli Bożej. Zauważył, że osoby pokorne wydają się słabe i przegrane w oczach ludzi, ale w rzeczywistości są prawdziwymi zwycięzcami, ponieważ są jedynymi, którzy całkowicie ufają Panu i znają Jego wolę.

Reklama
Reklama

W duchu świata, w którym panuje pycha, dzisiejsze Słowo Boże zachęca nas do bycia pokornymi i cichymi. Pokora nie polega na dewaluowaniu siebie, ale na tym zdrowym realizmie, który każe nam dostrzegać nasze możliwości, ale także nasze nędze. Wychodząc właśnie od naszych bied, pokora każe nam odwrócić wzrok od siebie i skierować go na Boga, Tego, który może wszystko, a także uzyskuje dla nas to, czego sami nie możemy mieć. Siłą pokornych jest Pan, a nie strategie, ludzkie środki, logika tego świata – stwierdził Franciszek.

Wskazał, że w tym sensie Celestyn V był odważnym świadkiem Ewangelii, ponieważ żadna logika władzy nie mogła go uwięzić ani nim kierować zarządzać. W nim podziwiamy Kościół wolny od światowej logiki i w pełni świadczący o tym imieniu Boga, którym jest Miłosierdzie. To jest samo serce Ewangelii, bo miłosierdzie to umiejętność kochania nas w naszej nędzy – powiedział papież.

„Przebaczenie to przejście od śmierci do życia”

Franciszek podkreślił, że doświadczenie miłosierdzia jest warunkiem przeżywania życia z radością. Miłosierdzie to doświadczenie poczucia bycia akceptowanym, odnowionym, umocnionym, uzdrowionym, wspartym. …Przebaczenie to przejście od śmierci do życia, od doświadczenia udręki i winy do doświadczenia wolności i radości. Niech ta świątynia będzie zawsze miejscem, gdzie możemy się pojednać i doświadczyć tej Łaski, która stawia nas na nogi i daje kolejną szansę. Niech będzie świątynią przebaczenia, nie tylko raz w roku, ale zawsze. W ten sposób bowiem buduje się pokój, poprzez przebaczenie otrzymane i udzielone – stwierdził Franciszek.

Reklama
Reklama

Nawiązując do katastrofalnego trzęsienia ziemi sprzed 13 lat papież zaznaczył, że to trudne doświadczanie należy cenić. Bo wiesz, co to znaczy stracić wszystko, widzieć, jak rozpada się to, co zbudowałeś, zostawić to, co było ci najdroższe, poczuć łzy braku tych, których kochałeś. Możesz pielęgnować miłosierdzie, ponieważ doświadczyłeś nieszczęścia – powiedział. Wskazał, że możliwe jest także doświadczenie „trzęsienia duszy”, stawiające w kontakcie z własną kruchością, własnymi ograniczeniami, własną nędzą. W tym doświadczeniu można stracić wszystko, ale można też nauczyć się prawdziwej pokory. W takich okolicznościach można dać się rozwścieczyć przez życie, albo nauczyć się łagodności. Pokora i łagodność są więc cechami tego, którego zadaniem jest strzec i świadczyć o miłosierdziu – zauważył papież.

„Człowiek nie jest miejscem, które zajmuje”

Nawiązując do sceny z dzisiejszej Ewangelii (Łk 14, 1, 7-14), w której Pan Jezus zachęca zaproszonych na ucztę by nie starali się zajmować pierwszych miejsc Franciszek podkreślił, że zbyt często ludzie myślą, że są warci w zależności od miejsca, które zajmują w tym świecie.

Człowiek nie jest miejscem, które zajmuje, ale wolnością, do której jest zdolny i którą w pełni objawia, gdy zajmuje ostatnie miejsce lub gdy miejsce jest dla niego zarezerwowane na Krzyżu. Chrześcijanin wie, że jego życie nie jest karierą na wzór tego świata, ale karierą na wzór Chrystusa, który powie o sobie, że przyszedł aby służyć, a nie aby mu służono (por. Mk 10, 45). Dopóki nie zrozumiemy, że rewolucja Ewangelii polega na tego rodzaju wolności, będziemy nadal świadkami wojen, przemocy i niesprawiedliwości, które są niczym innym jak zewnętrznym objawem braku wewnętrznej wolności. Gdzie nie ma wewnętrznej wolności, tam torują sobie drogę egoizm, indywidualizm, interesowność i ucisk. Bracia i siostry, niech L’Aquila będzie rzeczywiście stolicą przebaczenia, pokoju i pojednania! – zaapelował papież.

Reklama

Franciszek nawiązał do postawy Matki Bożej w scenie zwiastowania i jej Hymnu Magnificat i powierzył Maryi postanowienie życia według Ewangelii. Niech jej matczyne wstawiennictwo uzyska przebaczenie i pokój dla całego świata – stwierdził Franciszek na zakończenie swej homilii.

Franciszek wzywa do modlitwy za Ukrainę

Przed modlitwą „Anioł Pański”, papież złożył wyrazy współczucia dla Pakistańczyków, którzy ucierpieli z powodu wielkiej fali powodzi jaka dotknęła ich kraj. Jak dotychczas w jej wyniku zginęło już ponad tysiąc osób, a katastrofą zostało dotkniętych ponad 33 mln mieszkańców. W kraju ogłoszono stan wyjątkowy, zniszczone są tysiące kilometrów dróg i setki tysięcy domów.

W tym miejscu, które doświadczyło poważnej klęski żywiołowej pragnę zapewnić o moim współczuciu dla mieszkańców Pakistanu, dotkniętych powodziami o rozmiarach katastrofalnych. Modlę się za liczne ofiary, rannych i wysiedlonych oraz o szybką i hojną solidarność międzynarodową – powiedział papież.

Na zakończenie Franciszek zaapelował: A teraz przyzywajmy Matki Bożej, aby – jak powiedziałem na zakończenie homilii – wyjednała przebaczenie i pokój dla całego świata. Módlmy się za naród ukraiński i za wszystkie narody, które cierpią z powodu wojen. Niech Bóg pokoju ożywi w sercach przywódców narodów ludzki i chrześcijański zmysł miłosierdzia. Maryjo, Matko Miłosierdzia i Królowo Pokoju, módl się za nami!

kh, KAI/Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę