Nasze projekty

Mija 7 lat od śmierci ks. Piotra Błońskiego. „Pokazał jak z uśmiechem nieść krzyż”

Dzisiaj mija 7 lat od śmierci ks. Piotra Błońskiego, księdza z diecezji płockiej, którego historia poruszyła ludzi w całej Polsce. 25-latek zmarł 30 czerwca 2014 roku.

Facebook.com/@wsdplock

Piotr Błoński pochodził z Wólki koło Skępego w województwie kujawsko-pomorskim. W 2008 roku zdał maturę i wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Płocku. Został wyświęcony na księdza 25 grudnia 2013 roku w kaplicy seminaryjnej. Już wtedy był bardzo ciężko chory. Biskup Piotr Libera udzielając święceń kapłańskich Księdzu Piotrowi mówił o nim, że jest „świadkiem miłosiernej bliskości Boga w każdej sytuacji życia”.

Od razu został skierowany do pracy w parafii św. Zygmunta w Bazylice Katedralnej w Płocku. Pracował tam przez pół roku, na tyle, na ile pozwalała mu ciężka choroba.

Dziś siódma rocznica śmierci śp. ks. Piotr Błońskiego. W 2008 roku zdał maturę i wstąpił do naszego seminarium….

Reklama
Reklama
Posted by Wyższe Seminarium Duchowne w Płocku on Wednesday, June 30, 2021

Ostatnią Mszą św. Księdza Piotra w Katedrze była eucharystia odprawiona dokładnie w pół roku od święceń kapłańskich – 25 czerwca. Niemal ostatkiem sił ks. Piotr powiedział do parafian kilka słów, raz jeszcze wyrażając radość z faktu bycia kapłanem.

„Niczego podobnego w życiu nie przeżyłem”

Jego ostatnie dni życia wspominał proboszcz parafii katedralnej ks. Stefan Cegłowski. „Piotr jest już w domu, po mszach św. jadę do niego z komunią. Spotykam się u niego z ks. proboszczem ze Skępego Cezarym Maruszewskim i wikariuszem ks. Dariuszem Sielczakiem. Ks. Piotr słabym, ale zdecydowanym głosem mówi, że chce odprawić mszę św. tu, na stole, w rodzinnym domu. Dla nas księży i dla rodziny była to wyjątkowa chwila”.

Ks. Cegłowski był przy ks. Piotrze także w czasie śmierci. „Jestem u ks. Piotra ok. 13:00. Słyszałem, że były wcześniej modlitwy, rozmawiam z rodziną, z księżmi. Piotr ciężko ale równo oddycha, od godziny 6 zaczęła się agonia. Jeszcze w nocy rozmawiał ze swymi przyjaciółmi z roku neoprezbiterami Michałem i Marcinem. Spoglądam na zegarek, jest jeszcze ok. 40 min do 15:00 i nagle Piotr się poruszył, szybko zebraliśmy się wokół niego i z jego brewiarza rozpoczęliśmy modlitwę. Wezwania z kolejnych litanii powtarzane były w rytm jego oddechu, gdy przed trzecią rozpoczęliśmy koronkę oddech się uspokoił, gdy ją kończyliśmy nieco podniósł prawą rękę przestał oddychać, a po chwili westchnął. Koronka się skończyła. Ks. Piotr odszedł do Pana.(…) Trzymając Piotra za rękę czułem, że jest Ktoś, kto nad tym wszystkim czuwa, o tym chciałbym zaświadczyć. Niczego podobnego w swoim życiu nie przeżyłem. Czuję się obdarowany przez księdza Piotra czymś czego opisać się nie da. Bóg zapłać!”.

Reklama
Reklama

„Wszystkich żegnam i mówię: do zobaczenia w Domu Ojca”

Jak pisał w testamencie ks. Piotr Błoński, chciał, żeby dzień jego śmierci nie był dniem rozpaczy i bólu. Bardzo pragnąłem tego dnia i jest on momentem , od którego rozpocznę swoje prawdziwe życie u boku naszego Ojca (…) Wszystkich serdecznie żegnam i mówię do zobaczenia w Domu Ojca. Za wszystko wszystkim dziękuję i obiecuję swoje orędownictwo w niebie u Największego Pośrednika Jezusa Chrystusa” – pisał.

Jego życie poruszyło wiele osób w całej Polsce. „Dziś dziękuję Bogu, że poznałem ks. Piotra. Był i jest dla mnie wzorem człowieka i kapłana. To był współczesny Jezus, który pokazał jak z uśmiechem nieść krzyż” – napisał Mariusz Wasilewski. „Nie znałem Księdza Piotra osobiście ale śledziłem jego kapłańskie życie od święceń. Urzekła mnie jego historia, jego homilie i bardzo mądre słowa, które wydawałoby się z ust tak młodego człowieka trudno usłyszeć. Mam nadzieję, że dzięki jego postawie i nastawieniu do śmierci i cierpienia wielu ludzi zmieni swoje wyobrażenia dotyczące przejścia na tamten świat. Wierzę, że Ksiądz Piotr jest już u swojego Ojca w Niebie. Spoczywaj w pokoju” – pisał Jakub Ziółkowski.

„Dziękujemy Ci księże Piotrze za to że byłeś i poprzez swoje cierpienie dałeś nam świadectwo swojej wiary w Jezusa Chrystusa naszego Pana. Byłeś kapłanem przez 6 miesięcy i był to najpiękniejszy okres Twojego życia. Wierzymy że jesteś w niebie i orędujesz za nami. Żegnaj Piotrze – anielski orszak niech Twą duszę przyjmie…” – stwierdził Andrzej Godziszewski.

Reklama

ag/Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę