“Patriotyzm w czasie pokoju to troska o dobro wspólne”

W okresie pokoju patriotyzm jest obowiązkiem moralnym każdego chrześcijanina - uważa bp Henryk Tomasik. W przededniu Święta Niepodległości biskup radomski przypomniał w Radiu Plus Radom słowa św. Jana Pawła II, który prosił Polaków, by "całe to dziedzictwo, któremu na imię Polska - przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością!".

Redakcja
Redakcja
zobacz artykuly tego autora >

Bp Tomasik w autorskiej audycji “Kwadrans dla Pasterza” na antenie Radia Plus Radom przypomniał, że “wszystkie zrywy niepodległościowe były znakiem troski o ojczyznę, zaś w czasie pokoju zrywem powinna być troska o dobro wspólne i przygotowywanie się do dobrego realizowania zobowiązań wynikających z podjętych zadań społecznych, czy zawodowych”.

 

Biskup radomski mówił również, że niezwykle ważna jest pamięć o przeszłości, znajomość kraju, różnych wymiarów życia, czy znajomość ludzi, będących wzorem zatroskania o kraj. Dodał, że znajomość historii jest jednym z warunków dobrze rozumianego patriotyzmu, która pozwala nam dostrzec ojczyznę w wymiarze dziejowym. – Ważnym znakiem troski o ojczyznę jest troska o polską kulturę. W tej chwili przed nami ważne zadanie budowania dobrych relacji międzyludzkich, a Ewangelia jest takim mocnym fundamentem – powiedział bp Tomasik.

 

Zgodził się również z opinią, że wciąż aktualne są słowa Cypriana Norwida, który pisał o Polakach, że “jesteśmy żadnym społeczeństwem. Jesteśmy wielkim sztandarem narodowym. Nie umiemy się różnić pięknie i mocno”. – Brakuje nam troski o pełnię człowieczeństwa. Norwid chciał zwrócić uwagę na potrzebę podnoszenia na wyższy poziom moralności indywidualnej, społecznej i politycznej – podkreślił bp Tomasik.

 

Na koniec życzył politykom, by kochali ojczyznę i rodaków oraz patrzyli w tym jednym kierunku, aby “nie było walki między grupami, ale skoncentrowanie na tym, co razem możemy zrobić dla danego regionu”.

 

– Niezwykle ważne jest zwrócenie uwagi na rodzinę, podkreślanie znaczenia dobrej rodziny i wychowania. To dwie wielkie wartości, które powinny być priorytetem dla naszych polityków. Wychowanie to kształtowanie młodego pokolenia. To jest kształtowanie naszej rzeczywistości za 20-30 lat. Wszyscy marzymy, by media służyły edukacji, a nie tylko tylko sensacji – zakończył biskup radomski.


rm / Radom


Wesprzyj nas
Redakcja

Redakcja

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Redakcja
Redakcja
zobacz artykuly tego autora >

Badanie: młodzi Polacy czują się patriotami, ale…

Ponad 68 proc. Polaków uważa się za patriotów, a spośród 19-24 latków określanych mianem pokolenia Y lub millenialsów - 79 proc. Jednak młodzi, inaczej niż starsze pokolenie gotowe do oddania życia w imię obrony ojczyzny, potrzegają patriotyzm głównie jako wywiązywanie się z obywatelskich obowiązków - wynika z badania przeprowadzonego przez agencję Odyseja Public Relations.

Redakcja
Redakcja
zobacz artykuly tego autora >

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Odyseja Public Relations, ponad 68 proc. Polaków postrzega siebie jako patriotów. Najwięcej odpowiedzi twierdzących udzielili przedstawiciele tzw. pokolenia Y – patriotami czuje się 79 proc. młodszych millenialsów (19-24 lata) oraz 71 proc. starszych millenialsów (25-34 lata). Dla porównania, wśród najstarszej grupy respondentów (54+) za patriotów uważa się jedynie 34,5 proc. badanych.

 

Jak pokolenia definiują patriotyzm?

 

W badaniu poproszono internautów o definicję patriotyzmu. Okazuje się, że poszczególne pokolenia definiują go w odmienny sposób. Przedstawiciele generacji powojennego wyżu (grupa 45-54 lata i powyżej 54. roku życia) najczęściej definiują patriotyzm jako gotowość do oddania życia w imię obrony ojczyzny. Młodzi, nazywani często generacją Y lub X oraz tzw. millenialsami, rozumieją patriotyzm inaczej – częściej postrzegają go jako wywiązywanie się z obywatelskich obowiązków, takich jak płacenie podatków, czy lojalność, która oznacza dla nich szacunek do obyczajów i historii oraz troskę o przyszłość kraju.

 

W badaniu wyróżniono kilka definicji podanych przez młodszych i starszych respondentów. 17-18-latkowie często stwierdzali: “Patriota to osoba, która kocha swój kraj, pomimo tego jaki jest”, a nieco starsi (19-24 lata) dodawali m.in.: “Patriota to osoba, która nie opuszcza swojego kraju” lub “To osoba, którą obchodzi los własnego kraju, w nim płaci rachunki, żyje, pracuje”.

 

Młodzi w przedziale wiekowym 25-34 lata stwierdzali: “Patriotą może być każdy bez względu na religię i poglądy polityczne”, “Kocham ten kraj ze względu na jego historię i za to, jak polski naród jest waleczny i w obliczu zagrożenia nie jest nam nic straszne” oraz, że patriota wspiera lokalny rynek, kupuje lokalne/polskie produkty, dba o rodzinę w tym sąsiadów, traktuje obywateli jak swoich bliskich.

 

Respondenci w wieku 45-54 lata odpowiadali, że patriotą jest osoba, która “kocha swój kraj i jest gotowa nawet zginąć w jego obronie”. Ponad 54-latkowie stwierdzali: “Kocham Polskę… nie kocham polityków”.

 

Co drugi Polak rozważa emigrację

 

W wypowiedziach przedstawicieli generacji Y stosunkowo często pojawiały się odniesienia do kwestii emigracji. W związku z trudną sytuacją na rynku pracy, millenialsi częściej niż pozostałe generacje rozważają opuszczenie Polski, głównie w celach zarobkowych. Emigrację w ciągu najbliższych pięciu lat rozważa 52 proc. młodszych i 48 proc. starszych millenialsów. Podobnego zdania jest 35 proc. respondentów z generacji X (grupa wiekowa 35-44 lata).

 

Młodzi boją się Rosji i muzułmanów

 

Statystyki ogólne badania wskazują, że Polacy odczuwają największy lęk przed Rosją (36 proc. ogółu respondentów), muzułmanami (24 proc.) i imigrantami (23 proc.). Najmniejsze zagrożenie Polacy odczuwają ze strony USA (7,5 proc.) oraz Niemiec (8 proc.), zaś 16 proc. respondentów czuje się całkowicie bezpiecznie.

 

Największy strach wśród młodszych millenialsów z grupy wiekowej 19-24 lata wywołują Rosja (38 proc.) oraz muzułmanie i imigranci (po 26 proc.). Młodsi przedstawiciele pokolenia Y są tą grupą, która częściej niż inne pokolenia wskazywała na lęk przed Niemcami (14 proc.). Zagrożenie z wewnątrz państwa nie jest ich zdaniem zbyt duże. Młodsi millenialsi najrzadziej spośród wszystkich grup wiekowych typowali, że skrajna prawica jest niebezpieczna dla Polski (niecałe 6 proc.). W wypadku zagrożeń ruchami skrajnie lewicowymi liczba wskazań wyniosła niemal 12 proc.

 

Starsi millenialsi (25-34 lata) to grupa, która statystycznie silniej niż pozostałe generacje obawia się zagrożenia ze strony Unii Europejskiej (prawie 18 proc.). Tak jak w pozostałych grupach, źródłem zagrożenia według nich są Rosja (31,5 proc.) oraz muzułmanie (27 proc.) i imigranci (26 proc.). Średnio 11 proc. starszych przedstawicieli pokolenia Y dostrzega niebezpieczeństwo ze strony skrajnych ugrupowań lewicowych a 8 proc. – skrajnej prawicy. Żadnego zagrożenia nie odczuwa 16 proc. internautów z tej grupy.

 

O ile młodsi respondenci odczuwali lęk przed siłami, które mogą stanowić zagrożenie z zewnątrz, o tyle wśród najstarszych badanych (grupa +54 lata) nasila się poczucie, że bezpieczeństwu Polski mogą zagrozić jej obywatele. Choć także w tej grupie Rosja jest źródłem najsilniejszego poczucia zagrożenia (34 proc.), to niewiele niższe wyniki odnotowały skrajne ugrupowania i z lewej i z prawej strony sceny politycznej (po 28 proc.).

 

Projekt badawczy został zrealizowany przez agencję Odyseja Public Relations specjalizującą się w komunikacji z młodym pokoleniem konsumentów. Badanie zostało przeprowadzone w sierpniu br. na 1333 internautach za pomocą ankiet dystrybuowanych na stronach www oraz w mediach społecznościowych.


OPR, lk / Warszawa


Wesprzyj nas
Redakcja

Redakcja

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Redakcja
Redakcja
zobacz artykuly tego autora >