Nasze projekty

Barbara Nowacka: „Rodzice chcą, żeby lekcje religii były w szkole”

Minister edukacji narodowej, zaznaczyła na antenie radia RMF, że religia nie zniknie całkowicie ze szkół. "Ograniczyliśmy o jedną lekcję religii (...). I ta jedna zostanie" - powiedziała. Barbara Nowacka została zapytana również o to, czy edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa.

fot. Canva Pro/RMF24, youtube.com (print screen)

Barbara Nowacka, minister edukacji narodowej była dziś gościem „Porannej rozmowy RMF”. W rozmowie z red. Tomaszem Terlikowskim rozmawiała między innymi na temat edukacji zdrowotnej czy lekcji religii w szkole.

„Rodzice chcą, żeby lekcje religii były w szkole”

W trakcie rozmowy pojawiło się pytanie, czy „religia wyleci ze szkół”. Minister edukacji podkreśliła, że „będzie jedna lekcja religii z bardzo oczywistego powodu”. Rodzice chcą, żeby lekcje religii były w szkole. To jest przede wszystkim prośba rodziców z mniejszych miejscowości. Tu się nic nie zmieni – podkreśliła.

Lekcja religii jest jedna, czyli ograniczyliśmy o jedną lekcję religii na pierwszej lub ostatniej lekcji, tak żeby była wygodnie. I ta jedna zostanie. Uważam, że to jest wyjście sensowne, sprawiedliwe, racjonalne. Dające możliwość tym rodzicom, którzy nie chcą potem po pracy albo w trakcie pracy jechać dowozić dzieci do salki katechetycznej, żeby tę lekcję religii miały w szkole – zaznaczyła minister edukacji.

Reklama

CZYTAJ>>> Biskupi do uczniów: „Wybierając zajęcia z religii, dajecie piękny przykład waszej więzi z Bogiem”

Czy edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa?

W dalszej części rozmowy poruszono również temat edukacji zdrowotnej. Barbara Nowacka została zapytana, czy nie boi się, „że to będzie, jeśli chodzi o liczbę uczestniczących w lekcjach uczniów, porażka Ministerstwa Edukacji Narodowej”.

Jak zaznaczyła minister edukacji, nie traktuje tego w kategoriach porażki, ponieważ „przygotowaliśmy przedmiot dobry i potrzebny”. Jest teraz rok czasu, który sobie dajemy na zobaczenie, w jaki sposób ten przedmiot funkcjonuje – zaznaczyła.

Reklama

Na pytanie, czy edukacja zdrowotna będzie od przyszłego roku szkolnego obowiązkowym przedmiotem, Barbara Nowacka nie odpowiedziała wprost. Podkreśliła, że będzie to zależeć od efektów, od ocen tych, którzy będą chodzić, jakie będą opinie środowiska nauczycielskiego.

Jeżeli jako społeczeństwo nie podejdziemy odpowiedzialnie do problemu, który naprawdę zaburza wartości, relacje, postrzeganie siebie, postrzeganie drugiej osoby, to nie będziemy społeczeństwem, które będzie mogło mówić z dumą, że u nas są prawdziwe wartości, tradycje i kultura też takiego życia społecznego. Dlatego jest edukacja zdrowotna, żeby dziecko nie musiało szukać informacji w Internecie, żeby nie było narażone na pornografię, żeby dostawało rzetelną wiedzę. No kto lepiej nauczy niż nauczyciel? – powiedziała Barbara Nowacka.

Całej rozmowy można wysłuchać TUTAJ.

Reklama

ZOBACZ>>> NIE dla EDUKACJI ZDROWOTNEJ? 5 argumentów rodzica | Weronika Kostrzewa | KOMENTARZ

rmf24.pl, pa/Stacja7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas