video-jav.net

Wilki Dwa: Nie gardź sobą! (#3)

Czasami dużo łatwiej przebaczyć innym niż sobie. W dzisiejszym odcinku rekolekcji chcemy zobaczyć co to znaczy SOBIE wybaczyć, co do znaczy SIEBIE nie potępiać, co to znaczy dać SOBIE drugą szansę.

Adam Szustak OP
Adam
Szustak OP
zobacz artykuly tego autora >
Robert Friedrich
Robert
Friedrich
zobacz artykuly tego autora >
Marcin Jończyk
Marcin
Jończyk
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

http://wilkidwa.stacja7.pl/


Największy problem jest we mnie samym. Ja sobie nie daję drugiej szansy. Kiedyś na spowiedzi usłyszałem, że mam przestać sądzić. Powiedziałem: tak, przestanę. A ten spowiednik do mnie: nie, nie, masz przestać sądzić siebie. I za pokutę zadał mi znaleźć pozytywne aspekty mojego życia, mojej rodziny, mojej twórczości. 

Robert “Litza” Friedrich

W poprzednim odcinku “Wilków” mówiliśmy o przebaczeniu komuś, o dawaniu drugiej szansy. Ale jest też druga wersja przebaczenia, strasznie ważna – przebaczenia sobie. Dzisiaj ze św. Piotrem chcemy zobaczyć co to znaczy SOBIE wybaczyć, co do znaczy SIEBIE nie potępiać, co to znaczy dać SOBIE drugą szansę.

Adam Szustak OP

Adam Szustak OP

Adam Szustak OP

Dominikanin, wędrowny kaznodzieja, były duszpasterz krakowskiej "Beczki". Jest autorem kilkunastu książek i audiobooków o tematyce religijnej, a także rekolekcji internetowych (Wilki Dwa, Plaster miodu, Jeszcze 5 Minutek). Prowadzi blog i kanał Langusta na Palmie, na którym można znaleźć wszystkie nagrania jego homilii i konferencji.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Robert Friedrich

Robert Friedrich

Muzyk, kompozytor, wokalista, gitarzysta, obecnie związany z zespołem Luxtorpeda, członek Acid Drinkers i 2 Tm 2, 3. Ojciec siedmiorga dzieci i dziadek czwórki wnuków. Ze Stacją7 związany przez twórczość muzyczną Arki Noego, której przed 15 laty był pomysłodawcą.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Marcin Jończyk

Marcin Jończyk

Ekspert od form multimedialnych, operator i montażysta, zawsze ma ręce pełne roboty. Samouk, któremu umiejętności zazdroszczą zawodowcy z wieloletnim stażem.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Adam Szustak OP
Adam
Szustak OP
zobacz artykuly tego autora >
Robert Friedrich
Robert
Friedrich
zobacz artykuly tego autora >
Marcin Jończyk
Marcin
Jończyk
zobacz artykuly tego autora >

W obronie stada. Druga szansa

Pokochaj jeszcze raz kobietę, która innego kocha, łamiąc wiarę małżeńską. Tak miłuje Pan synów Izraela, choć się do bogów obcych zwracają

Polub nas na Facebooku!

Poznał ją na pierwszym roku studiów. Ten sam rok, ta sama grupa, ten sam akademik. Ania była dla niego najmilszą dziewczyną jaką w życiu spotkał. Skromna, piękna, mądra, wierząca, rodzinna… Natychmiast znalazł wiele pretekstów, żeby wracać razem z nią z zajęć, żeby nagle zapukać do jej pokoju: pożyczyć kawę, zapytać o książkę, pouczyć się wspólnie. Coraz częściej, coraz bliżej, coraz bardziej razem. Nie mogli doczekać się małżeństwa. Pobrali się jeszcze na studiach i na studiach jeszcze urodziła się pierwsza córka Agatka.

 

Po studiach zaczął pracować. Ona została z dzieckiem w domu. Kiedy tylko mała mogła już iść do przedszkola, czekało na nią miejsce w firmie gdzie pracował. Ciągle razem. Razem pracowali, razem spędzali każdą chwilę. Urodziły się kolejne dzieci: Piotruś, Amelka i Staś.

Zaczął pracować więcej. Częściej wyjeżdżać. Rodzina potrzebowała większego mieszkania, lepszego samochodu, dobrych warunków dla dzieci. Trzeba było więc dobrze zarabiać, żeby nikomu niczego nie zabrakło. Mijały kolejne lata. Nie mieli już tyle czasu dla siebie. On ciągle w rozjazdach. Ona z dziećmi, sama, pracująca. Zaczęły się wyrzuty: nie pomagasz mi, z wszystkim jestem sama. On nieszczęśliwy w poczuciu, że gdzieś daleko od domu, też mu ciężko, że nie jest dobrym mężem i ojcem. Powinien być z rodziną…

 

Zmienił pracę na taką na miejscu. Był w domu. Zaczęło się układać. Dawał z siebie wszystko, żeby tak było. Tego dnia chciał, żeby poszła do SPA, zrelaksować się. Taka zmęczona, zabiegana… Na chwilę siadł do komputera. Jej komputera, był pod ręką. Otwarty też był czat…

Wszystko było jasne. Jest drugi mężczyzna. Wprawdzie z rozmów wynika, że ona chce to zakończyć. Jednak znają się naprawdę blisko, od co najmniej dwóch lat.

 

isolation

 

Nie zareagował z “zimną krwią”, na spokojnie, ugodowo. Wpadł w furię. Kiedy wróciła krzyczał. Wyrzucił ją z domu. Spakował potrzebne rzeczy, zabrał dzieci i pojechał do rodziców. Nie chciał aby dzieci uczestniczyły w tym “piekle”. Nigdy nie był bardziej nieszczęśliwy. Przepraszała, tłumaczyła, żałowała. Naprawdę żałowała. Nie widział jednak rozwiązania. Nie było takiego, które byłoby dobre. W każdej sytuacji ktoś będzie cierpiał. Jak mógłby żyć z kobietą, która go zdradziła? Jednak nie wyobrażał sobie życia swoich dzieci w dwóch domach rodzinnych. Nie wyobrażał sobie domu jego dzieci bez ich matki… Nie wyobrażał sobie też życia bez niej. Najgorsze, najbardziej dla niego upokarzające było to, że nadal ją kochał. Wiedział też, że rodzina jest ważniejsza niż wszystko. Wiedział, że teraz ich dalsze życie od niego bardzo zależy. W końcu wiedział, że to jego STADO i zrobi wszystko, żeby je chronić.

 

Zaczęli jeszcze raz. Starał się przebaczyć. Starał się zapomnieć. Trwało to kilka lat. Dzieci rosły, miały rodzinę. Ania bardzo się starała. On w sercu ciągle miał ranę. Dla dzieci jednak żył, utrzymywał rodzinę. Robił wszystko, by miały prawdziwy dom. By były szczęśliwe. Zdarzały się nawet momenty, że i on był szczęśliwy. Po kilku latach zachorował. Miał guza w głowie. Tracił przytomność. Czuł się bardzo źle. Potrzebna była operacja. Ania była z nim non stop. Była w każdej chwili. Kiedy wymiotował, kiedy musiał korzystać z toalety, kiedy się mył. Z całego serca i z największym namaszczeniem była z nim. Nic nie miało dla niej znaczenia. Tylko on. Dla niego wszystkie problemy z dotychczasowego życia stały się drobiazgami. Żadna z tych “wielkich”, ciężkich spraw nie była już problemem. Wiedział, że ją kocha i wiedział, że ona kocha jego. Wiedział, że stanowią jedno.

Wiedział też, że obronił swoje stado.

 

Wyzdrowiał. Są bardzo szczęśliwi. W tym roku obchodzili swoją 25 rocznicę małżeństwa.


Panie Boże, naucz nas tej niestrudzonej wierności, z którą Ty kochasz wszystkich ludzi. Spraw aby wszyscy małżonkowie byli sobie wierni i aby potrafili tak jak Ty nieustannie sobie przebaczać.


<<< Przeczytaj poprzednią historię “W obronie stada: Nawrócenie w jedną noc”

 

Zobacz drugi odcinek rekolekcji Wilki Dwa:

thumbnail2 szansa