Nasze projekty
Reklama
Fot. Screen FB/X

Kiedy płonie krzyż… „Piękny widok” jest przekroczoną granicą pogardy dla Katolików

Płonie krzyż. Krzyż – znak cierpienia, wiary, nadziei dla milionów ludzi. Znak bardzo osobistej modlitwy szeptanej często w bólu, w szpitalnej ciszy, we łzach wylanych po stracie kogoś, kiedy wszystko inne zawiodło... Dla działaczki samorządowej to "piękny widok".

Kiedy osoba publiczna pisze nad obrazem płonącego krzyża papieskiego słowa „piękny widok”, człowiek myśli w pierwszej chwili, że powinny zostać wyłączone media społecznościowe. 

Szacunek do innych, nie mówiąc o tolerancji

Jednak to nie tylko to. Przecież nie tylko o to chodzi, że ta osoba miała gdzie napisać swoje „przemyślenia”. Przecież, jeśli ktoś jest osobą publiczną, osobą działającą w strukturach samorządowych to zawsze znajdzie platformę do wygłaszania swoich poglądów, zwłaszcza gdy chce kogoś innego urazić, okazać pogardę. Problem więc jest szerszy, chodzi o kulturę osobistą, kulturę w ogóle, poziom inteligencji i klasę człowieka, okazywaną poprzez szacunek do innych.

Reklama

Tu nie chodzi o to, czy ktoś wierzy czy nie. Chodzi o zwykłą ludzką przyzwoitość, życie w społeczeństwie i chociaż minimalną tolerancję dla innych. Coraz mniej chyba dostępne wartości dla niektórych osób i to tych, które chcą być osobami publicznymi.

ZOBACZ TAKŻE >>> Pożar krzyża papieskiego. Policja podaje prawdopodobną przyczynę

Przekroczona granica pogardy

Nie chce się wierzyć, że to tylko brak refleksji. Nie chce się też wierzyć, że to nie jest świadome. Są granice. Granice sporu politycznego. Granice ironii. Granice nawet najbardziej gorzkiej krytyki Kościoła. Można się nie zgadzać. Można mieć żal. Można protestować. Ale jest coś, czego przekraczać nie wolno: pogardy wobec tego, co dla innych jest święte.

Reklama

Kiedy ktoś patrzy na płonący krzyż i mówi: „piękny widok”, to nie jest już zwykły nieodpowiedzialny komentarz. To jest zdanie, które dotyka i rani ludzi. 

Najbardziej niepokojące jest to, jak łatwo przychodzą takie słowa. Jakbyśmy przyzwyczaili się do tego, że można powiedzieć wszystko, bo przecież „to tylko opinia”. „Każdy ma prawo do opinii”. To tak jak wtedy, kiedy ktoś z kogoś szydzi a na koniec mówi „przecież żartowałem” i czuje się czysty.

ZOBACZ TAKŻE >>> „Krzyż zostanie odbudowany”. Co wiemy o przyczynach pożaru papieskiego krzyża w Warszawie

Reklama

Krzyż jest czyjąś wiarą

Krzyż nie jest „instytucją”. Nie jest „opcją polityczną”. Nie jest „symbolem jednej partii”. Nie jest elementem krajobrazu ani dekoracją przestrzeni publicznej, którą można lubić albo nie. Jest czyjąś wiarą. Życie w cywilizowanym społeczeństwie domaga się poszanowania czyjejś wiary, czyjejś świętości. Zwłaszcza, gdy dotyczy ta świętość większości społeczeństwa, w którym się żyje. Łatwo mieć tolerancję na ustach ale tylko tę zdefiniowaną w „odpowiedni” sposób, według „odpowiednich” norm.

Szanowna Pani, widok płonącego krzyża nie jest „piękny”, „mocny” ani „zachwycający”. Jest bolesny. Zwłaszcza w Wielki Piątek. Jeśli żyje się w jakimś społeczeństwie a nawet chce się być jego reprezentantem to należy mieć minimalny przynajmniej szacunek do innych ludzi.

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas