“Interwencja w Libii tak, ale z inicjatywy ONZ”

Sytuacja w Libii jest poważna. Niezbędna jest szybka interwencja. Jednakże wszelka interwencja militarna powinna się odbywać z poszanowaniem prawa międzynarodowego, a zatem z inicjatywy ONZ – powiedział Kard. Pietro Parolin, watykański sekretarz stanu, na zakończenie watykańsko-włoskiego szczytu. Odbywa się on co roku dla upamiętnienia rocznicy Traktatów Laterańskich i biorą w nim udział najwyżsi przedstawiciele obu państw, w tym prezydent i premier Włoch.

Tym razem dużo miejsca poświęcono sprawom bezpieczeństwa. Przypomniano niedawną rzeź koptyjskich chrześcijan na wybrzeżu Libii. Przed egzekucją oprawcy wygrażali też Rzymowi. Kard. Parolin przyznał, że pogróżki te trzeba traktować poważnie, ale bez popłochu, pamiętając, że islamiści prowadzą też wojnę medialną.

Watykański sekretarz stanu zwrócił ponadto uwagę na inny aspekt całego wydarzenia. Dużo się mówi o okrucieństwie, bo ono rzeczywiście jest niesłychane. Ale z drugiej strony jest też wspaniałe świadectwo męczenników, którzy umierali z imieniem Chrystusa na ustach. Modlę się o łaskę, abyśmy mogli umierać w ten sposób – dodał kard. Parolin.

Innym tematem poruszanym podczas watykańsko-włoskiego szczytu był los migrantów, którzy drogą morską usiłują przedostać się do Włoch, najczęściej właśnie z Libii. Wobec faktycznego paraliżu państwa libijskiego włoskie służby ratunkowe biorą na siebie odpowiedzialność za cały akwen Morza Śródziemnego między obu krajami. W praktyce migranci wzywają pomocy zaraz po wypłynięciu z Libii i w ten sposób większość drogi pokonują już na pokładzie włoskich jednostek. Praktyka ta budzi wiele kontrowersji. Jej porzucenie skazywałoby jednak migrantów na pewną śmierć. Kard. Parolin przypomniał, że do udzielania pomocy rozbitkom zobowiązują Włochy konwencje międzynarodowe. Kościół dodatkowo widzi w tym również zobowiązanie wynikające z miłości.  


RV / Rzym

Wesprzyj nas

RPA: bp Tomasik odwiedził ubogich na wysypisku śmieci

Ubogich pracujących na wysypisku śmieci w rejonie Kalahari w Republice Południowej Afryki, odwiedził we wtorek 17 lutego biskup radomski Henryk Tomasik

Biskup obecnie z wizytą duszpasterską wśród pracujących w Afryce misjonarzy pochodzących z jego diecezji. Gość z Polski spotkał się też m.in. z biskupem diecezji Kimberley – Ablem Gabuzą.

Bp Tomasik od kilku dni przebywa w parafii św. Antoniego w mieście Mafikeng, której proboszczem jest pochodzący z Cerekwi w diecezji radomskiej ks. Jarosław Wasilewski. Sprawował tam Eucharystię, głosił Słowo Boże i opowiedział o organizacji przyszłorocznych Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Wybrał się z misjonarzami na wysypisko śmieci, gdzie pracuje ok. 150 ubogich osób.

"Mimo różnic kulturowych i ekonomicznych wielu ludzi jest mocno zaangażowanych w życie parafii, zarówno w Kamerunie, jak i w RPA, np. w przygotowanie liturgii czy śpiewanie w chórze. Widoczne jest świadectwo samych wiernych i zaangażowanie księży misjonarzy" – zauważył bp Tomasik. Po odwiedzinach pracujących na wysypisku śmieci wyraził radość, że mógł "przebywać wśród ludzi, którzy podejmują troskę wobec osób najbardziej potrzebujących". Jednocześnie zaznaczył, że parafie w Kamerunie są w trudniejszej sytuacji materialnej.

Biskupowi towarzyszył m.in. wspomniany ks. Jarosław Wasilewski, który od 11 lat przebywa w diecezji Kimberley w rejonie Kalahari w RPA. "Dzisiaj przebywaliśmy na wysypisku śmieci. Dwa razy w tygodniu zawozimy tam gorącą zupę dla ok. 150 osób, którzy muszą zarabiać w ten sposób na życie. Pod swoją opieką mamy także 25 rodzin. Organizujemy paczki żywnościowe, a nawet pomagamy załatwić sprawy urzędowe. Staramy się uwrażliwiać innych na potrzeby drugiego człowieka" – powiedział misjonarz na antenie Radia Plus Radom.

Najstarsza misja katolicka w RPA ma ok. 120 lat. Teren, na którym pracuje radomski kapłan, został zewangelizowany ponad 85 lat temu, a większość działających tam wspólnot chrześcijańskich to Kościoły protestanckie. Katolicy stanowią 8 procent ludności kraju. W każdej wiosce jest kilkanaście różnych kościołów. W jednej z wiosek, gdzie pracuje ks. Wasilewski, jest aż pięć różnych wyznań, a kościoły stoją obok siebie.

Bp Tomasik będzie przebywał w RPA do Środy Popielcowej. Zamierza jeszcze odprawić Mszę świętą w Johannesburgu na rozpoczęcie Wielkiego Postu. Potem pojedzie do Namibii, gdzie pracuje inny misjonarz z diecezji radomskiej – ks. Andrzej Cieszkowski.


rm (KAI) / Kalahari

Wesprzyj nas