Nasze projekty

Szokujące zachowanie izraelskiego ministra. Kard. Pizzaballa: „To kultura pogardy”

Kard. Pierbattista Pizzaballa skomentował nagranie z udziałem izraelskiego ministra Itamara Ben Gwira i zatrzymanych aktywistów Globalnej Flotylli Sumud. „Nie tyle sam fakt, ile to, co go umożliwia jest najbardziej niepokojące – mówi patriarcha Jerozolimy.

fot. Vatican Media, screen: Youtube/kanałotwarty

Łaciński patriarcha Jerozolimy kard. Pierbattista Pizzaballa odniósł się w rozmowie z „Corriere della Sera” do nagrania z udziałem izraelskiego ministra bezpieczeństwa narodowego Itamara Ben Gwira i członków Globalnej Flotylli Sumud.

Na nagraniu pokazano kilkudziesięciu aktywistów klęczących na ziemi. Ben Gwir machał izraelską flagą i krzyczał po hebrajsku: „Witamy w Izraelu, to my tu rządzimy”. Zatrzymani aktywiści byli też szarpani i upokarzani przez pilnujących ich funkcjonariuszy.

– Obrazy z flotylli w ogóle nie zaskakują tych, którzy dobrze znają tę ziemię, ale za każdym razem ranią – powiedział kard. Pizzaballa.

Reklama

Patriarcha podkreślił, że nie są to „po prostu sceny napięcia”. – Ujawniają one klimat, sposób postrzegania drugiej strony, który stopniowo się pogarszał. To jest być może najbardziej niepokojący aspekt: nie tyle sam fakt, ile to, co go umożliwia – zaznaczył.

Kard. Pizzaballa wyjaśnił też, czym jest „kultura pogardy”. – Pogarda to powszechna, często cicha postawa, która wkrada się do codziennego języka, do uproszczeń, do sprowadzania drugiego człowieka do karykatury lub stereotypów – mówił. Jak dodał, rodzi się ona wtedy, gdy człowiek przestaje widzieć w drugiej osobie „konkretnego człowieka, z konkretną twarzą i historią”, a zaczyna widzieć „nieokreślonego wroga”.

Według patriarchy ekstremizm znajduje w takim klimacie podatny grunt. – Ekstremizm oferuje pozorną jasność, silną tożsamość, dobrze zdefiniowanych wrogów – mówił kard. Pizzaballa. Odpowiedzią, jak zaznaczył, jest „powolne odbudowywanie relacji, dbanie o wartość słowa” i uczenie się dostrzegania w drugiej osobie „nie tylko zagrożenia, ale obecności, z którą trzeba się liczyć”.

Reklama

ml/stacja7.pl, corriere.it, KAI

Reklama
Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas