ZE ŚWIATA

Kamerun: Kardynał Tumi odzyskał wolność. Wcześniej był porwany

W czwartek został porwany w Kamerunie 90-letni kard. Christian Tumi. Duchowny około godziny 18:00 został uprowadzony przez grupę uzbrojonych mężczyzn na drodze między Bamendą a Kumba. Arcybiskup Duali w piątek potwierdził, że porwany odzyskał wolność.

Polub nas na Facebooku!

Porwanie w wypowiedzi dla francuskiej gazety katolickiej „La Croix” dziś rano jego następca na stolicy metropolitalnej abp Samuel Kleda, któremu udało się wczoraj rozmawiać z purpuratem telefonicznie. Zadzwonił do mnie, żeby poinformować o swoim uprowadzeniu – powiedział arcybiskup. Porywacze nie wyrządzili mu krzywdy. Powiedział mi, że był przesłuchiwany, bez wchodzenia w szczegóły. Próbowałem do niego oddzwonić dziś rano, ale niestety bezskutecznie – powiedział abp Kleda.

Zgodnie z tym, co donoszą media francuskie, wiadomość została potwierdzona przez prefekta departamentu. Wraz z kardynałem porwano także wodza Kumbo Fon of Nso, będącego tradycyjnym autorytetem moralnym.

W piątek arcybiskup Duali poinformował, że Tumi odzyskał wolność.

Dwa tygodnie temu, w sobotę 24 października, miał miejsce atak w Kumba, w południowo-wschodniej części Kamerunu na szkołę Mother Franscica School. Jego ofiarą padło ośmioro dzieci w wieku 12-14 lat, a dwanaścioro innych odniosło rany. Władze kraju odpowiedzialnością za atak obciążają separatystów ambazońskich, dążących do ustanowienia oddzielnego państwa, dla mieszkańców posługujących się językiem angielskim.

 

Apel papieża Franciszka

W swoim oświadczeniu Konferencja Episkopatu Kamerunu wezwała do położenia kresu przemocy. „Najskuteczniejszą bronią w budowaniu pokoju nie jest wojna” – pisali biskupi – „lecz dialog, którego podstawą jest prawda, a celem sprawiedliwość”.

28 października na zakończenie audiencji generalnej papież Franciszek wystosował również apel w tej sprawie. Jestem głęboko wstrząśnięty tak okrutnym i bezsensownym czynem, który pozbawił życia niewinne dzieci, kiedy pobierały lekcje w szkole. Niech Bóg oświeci serca, aby podobne czyny nie powtórzyły się nigdy więcej i aby udręczone anglojęzyczne regiony Kamerunu wreszcie odzyskały pokój! Niech umilknie broń i oby zapewniono bezpieczeństwo wszystkich oraz prawo każdego młodego człowieka do edukacji i przyszłości. Wyrażam moją miłość rodzinom, mieszkańcom miasta Kumba i całego Kamerunu i modlę się o pocieszenie, które może dać tylko Bóg – stwierdził Ojciec Święty.

Dziś przed godz. 13.00 kard. Robert Sarah, prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, poinformował za pośrednictwem Twittera, że porwany hierarcha został uwolniony. Tę samą wiadomość podał również kameruński portal Jeune Afrique, powołując się na ordynariusza diecezji Bamenda.

SPRAWDŹ: Abp Gänswein zapewnia: Benedykt XVI czuje się dobrze

 

ag/KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

ZE ŚWIATA

Irak: młodzi muzułmanie pomagają sprzątać kościoły i wzywają chrześcijan do powrotu

Młodzi muzułmanie z Mosulu w północnym Iraku współpracują z chrześcijanami przy odgruzowywaniu i czyszczeniu miejscowych kościołów, zniszczonych kilka lat temu przez bojówkarzy z tzw. Państwa Islamskiego (IS). Poza tym zachęcają wyznawców Chrystusa do powrotu w te strony, z których musieli uciekać przed islamistami.

Polub nas na Facebooku!

– Jest to nasze przesłanie, które kierujemy , mówimy im: wracajcie, Mosul jest niepełny bez was! – powiedział włoskiej agencji misyjnej AsiaNews Mohammed Essam. Jest on współzałożycielem grupy wolontariuszy z tego miasta, zaangażowanych w przywrócenie do użytku znajdujących się tam zabytków, w tym także chrześcijańskich. Inicjatywa ta ma za zadanie uleczenie dramatycznych ran zadanych w ciągu kilku lat rządów na tym obszarze Państwa Islamskiego. Razem z innymi swymi rówieśnikami ci młodzi muzułmanie uprzątają z kurzu, ruin i popiołów kościół syryjskokatolicki św. Tomasza.

To historyczne miejsce kultu, wzniesione w połowie XIX w. zostało złupione i zniszczone przez islamistów tzw. “kalifatu”, którzy latem 2014 przejęli kontrolę nad Mosulem i dużą częścią Równiny Niniwy, zmuszając mieszkających tam od pokoleń chrześcijan (jak również jezydów, innych muzułmanów, głównie szyitów, i sabejczyków) do ucieczki na tereny Kurdystanu Irackiego. Panowanie IS trwało 3 lata i było naznaczone przemocą i terrorem oraz niszczeniem miejsc symbolicznych, takich jak meczet al-Nuri i kościół al-Saa (Matki Bożej Godziny).

Po zdobyciu miasta latem 2014 kościół św. Tomasza popadł w stan opuszczenia, grożąc całkowitym zawaleniem. Grupa młodych wolontariuszy uznała go za symbol odrodzenia, próbując “oczyścić drogę” po brutalności okropieństw panowania dżihadystów, usuwając taki napis jak “Ziemia Kalifatu” po arabsku, jaki wybijał się na jednym z budynków – odniesienie do ambicji tej grupy na całym Bliskim Wschodzie.

 

CZYTAJ TEŻ: Nuncjusz w Syrii: najtrudniej jest umierać w zapomnieniu

 

Rozmówca agencji nawiązał też do zbrodni popełnionych przez ludzi al-Baghdadiego [przywódcy IS], które osobiście widział i przeżywał. – Chcemy zmienić postrzeganie przez mieszkańców tego regionu i na całym świecie miasta Mosulu. Chcemy powiedzieć, że chrześcijanie należą do tej ziemi, mają za sobą bogatą i cenną historię tutaj – powiedział Essam.

Od czasu wyzwolenia miasta grupa, zwana “Ramiona Mosulu” (po arabsku Sawaed al-Museliya) spieszy z pomocą i opieką miejscowej ludności, rozdzielając żywność i artykuły pierwszej potrzeby wśród najbardziej potrzebujących, odbudowując domy, zwłaszcza te należące do najuboższych. A sprzątając kościół młodzi wolontariusze chcą wesprzeć wysiłki miejscowej wspólnoty chrześcijańskiej przy odbudowie budynków, struktur, dóbr i miejsc historycznych oraz przygotować miejsce pod powrót tych, którzy przed laty uciekli przed przemocą na tle etnicznym i wyznaniowym. – Chcemy zatroszczyć się o nich i o ich miejsca kultu – zapewnił młody muzułmanin.

Dotychczas jedynie ok. 50 rodzin chrześcijańskich wróciło do Mosulu, choć codziennie setki osób z Równiny Niniwy i wiosek chrześcijańskich przybywa do tej metropolii ze względu na naukę lub pracę. Według źródeł chrześcijańskich z północy Iraku młodzi są “nadzieją tego miasta, które bardzo wycierpiało w przeszłości, przechodząc przez ciemny tunel”.

 

ah, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap