“Gender niszczy ludzką komunikację”

Kościół we Włoszech ostrzega przed ofensywą ideologii gender, która zaczyna przybierać już formy przymusowych eksperymentów na dzieciach.

Wiele kontrowersji wzbudziło rozpowszechnienie w przedszkolach Triestu materiałów do praktycznych ćwiczeń, które mają zmienić u najmłodszych sposób myślenia o płci. Nie był to zresztą jedyny przypadek nachalnej propagandy seksualnej serwowanej dzieciom w publicznych placówkach oświaty, choć na razie ma to charakter lokalny bądź regionalny.

Do sprawy tej nawiązał kard. Carlo Caffarra – znany specjalista od kwestii dotyczących małżeństwa i rodziny. Podczas spotkania z rodzicami młodzieży przygotowującej się do bierzmowania arcybiskup Bolonii uznał teorię gender za „indoktrynacyjne niszczenie alfabetu ludzkiej komunikacji”, tym groźniejsze, że stosowane obowiązkowo w oświacie.

"Rodzina nie może rezygnować ze swoich obowiązków edukacyjnych także wobec szkoły – stwierdził kard. Caffarra. – Kiedy narzuca się przekaz czy nauczanie ideologii, które rodzice uważają za pozbawione podstaw, mają oni prawo, aby dać lub cofnąć swoja zgodę”.

Włoski purpurat zachęcił rodziców do zapoznania się z prawdziwymi celami teorii gender oraz podjęcia działań przeciwko wprowadzaniu do programów edukacyjnych obligatoryjnych elementów tej ideologii.


RV / Bolonia


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Papież o zamachach na kościoły w Pakistanie

Z wielkim bólem dowiedziałem się o zamachach, dokonanych na dwa kościoły chrześcijańskie w Lahaurze w Pakistanie - powiedział papież Franciszek po modlitwie Anioł Pański 15 marca w Watykanie.

Franciszek podkreślił, że "nasi bracia przelewają krew tylko dlatego, że są chrześcijanami". Zapewniwszy o swych modlitwach za ofiary i ich rodziny, oświadczył, że prosi Pana, który jest źródłem wszelkiego dobra, o dar pokoju i zgody" dla Pakistanu i aby "to prześladowanie chrześcijan, które świat próbuje ukryć, skończyło się i aby zapanował pokój".

W zamachach na kościoły katolicki i protestancki, o których mówił papież, zginęło – według wstępnych ustaleń – co najmniej 14 osób, w tym kilkoro dzieci, oraz przynajmniej 40 rannych, w tym wielu bardzo ciężko. Ocenia się, że w chwili ataku w obu świątyniach było łącznie około tysiąca osób, zgromadzonych na niedzielnych nabożeństwach. Miejscem zbrodni była dzielnica miasta – Youhanabad, zamieszkana w większości przez chrześcijan. Do zamachów przyznało się jedno z ugrupowań talibów pakistańskich – Jamaat-ul-Ahrar.

Wkrótce po obu zdarzeniach na ulice wyszły setki ludzi, protestujących przeciw tym kolejnym aktom przemocy i żądających zwiększonej ochrony chrześcijańskich miejsc kultu.

Tymczasem rzecznik talibów Ehsanullah Ehsan zapowiedział już dalsze ataki "do czasu, aż w Pakistanie zapanuje ustrój islamski". Jego ugrupowanie w swoim czasie odłączyło się od głównego nurtu talibów i działało na własną rękę, ale w ubiegłym tygodniu ponownie się z nim zjednoczyło. Wzięło ono na siebie odpowiedzialność za inny krwawy zamach w ub.r. na granicy z Indiami, w którym zginęło kilkadziesiąt osób.

Dzisiejsza zbrodnia jet najkrwawszym atakiem na chrześcijan w Pakistanie od września 2013, gdy w zamachu samobójczym na kościół w Peszawarze w północno-zachodniej części kraju zginęło ponad 70 ludzi. A rok wcześniej w Joseph Colony na przedmieściach Lahauru w wyniku zamachu śmierć poniosło ponad 150 chrześcijan.

Należ pamiętać, że spośród mniejszości wyznaniowych w tym kraju wyznawcy Chrystusa są mimo wszystko rzadziej atakowani przez ekstremistów islamskich niż szyici i ahmadyjczycy, których prawowierni muzułmanie uważają za heretyków.  


kg (KAI/ilsismografo) / Lahaur


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas