Papież o wojnie na Ukrainie: dobrze wiadomo, kogo potępiam

"Dlaczego nie wymieniam z nazwiska Putina? Bo nie jest to konieczne, ono jest już znane. Wszyscy znają moje stanowisko, z Putinem, czy bez Putina, bez wymieniania jego nazwiska" -mówi papież Franciszek w wywiadzie udzielonym jezuickiemu czasopismu "America".

fot. Calixto N. Llanes/Juventud Rebelde (CUBA)/Flickr

Trwająca wojna i papieskie stanowisko wobec niej to jeden z kilku tematów podjętych przez Ojca Świętego w obszernym wywiadzie opublikowanym w poniedziałek. Papieska wypowiedź na temat trwającej na Ukrainie wojny to odpowiedź na prośbę o wyjaśnienie stanowiska, które części Amerykanom wydaje się unikaniem bezpośredniego wskazywania Rosji jako agresora i próbami mówienia w sposób bardziej ogólnikowy o potrzebie zakończenia wojny i handlu bronią.

Kiedy mówię o Ukrainie, to mówię o narodzie, który doświadcza męczeństwa. A jeśli naród jest poddawany męczeństwu, to jest i ten, kto tego męczeństwa dokonuje. Kiedy mówię o Ukrainie, mówię o okrucieństwie, posiadam bowiem wiele informacji na temat okrucieństwa wkraczających wojsk (…). Oczywiście, najeźdźcą jest państwo rosyjskie, to jest bardzo jasnemówi Ojciec Święty.

Zaraz jednak dodaje: Czasem staram się nie precyzować, żeby nie urazić, i raczej ogólnie potępiać, choć dobrze wiadomo, kogo potępiam. Nie muszę wymienić imienia i nazwiska (…). Dlaczego nie wymieniam z nazwiska Putina? Bo nie jest to konieczne, ono jest już znane. Wszyscy znają moje stanowisko, z Putinem, czy bez Putina, bez wymieniania jego nazwiska – podkreśla papież.

Reklama
Reklama

„Jeśli wyruszę w podróż, to udam się do Moskwy i do Kijowa”

Franciszek nawiązuje także do swojej wizyty w rosyjskiej ambasadzie przy Stolicy Apostolskiej tuż po wybuchu wojny, a także o swojej natychmiastowej gotowości podróży do Rosji, o ile wiązałaby się z nią możliwość negocjacji. Gotowości, na którą, jak wspomina papież, „Ławrow, minister spraw zagranicznych na wysokim szczeblu, odpowiedział bardzo miłym listem, z którego zrozumiałem, że wówczas nie było to konieczne”.

Ojciec Święty przypomina też o swoich trzykrotnych rozmowach z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełeńskim, a także o otrzymywanych od cywilnych i wojskowych jeńców listach, które przekazuje także rządowi rosyjskiemu i na które odpowiedź „była dotąd zawsze bardzo pozytywna”.

Papież wyjaśnia też swoje stanowisko co do ewentualnej wizyty na Ukrainie. Myślałem o podróży, ale podjąłem decyzję. Jeśli wyruszę w podróż, to udam się do Moskwy i do Kijowa, do obu, a nie tylko do jednego miejsca. I nigdy nie sprawiałem wrażenia, że tuszuję agresję. Tu, na tej sali, trzy- czy czterokrotnie przyjmowałem delegację ukraińskiego rządu. I pracujemy razem -podkreśla.

Reklama
Reklama

Przypomina też o kilkukrotnych wizytach na Ukrainie wysokich watykańskich urzędników (kardynałów Krajewskiego, Czernego i Gallaghera), a także o misji Watykanu wobec trwającej wojny. Stanowisko Stolicy Apostolskiej polega na dążeniu do pokoju i szukaniu porozumienia. Dyplomacja Stolicy Apostolskiej zmierza w tym kierunku i, oczywiście, jest zawsze gotowa do mediacji – podkreśla Franciszek.

KAI, pa/Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę