Zmarł dr Jack Willke – ojciec światowego ruchu pro-life

W piątek 20 lutego w Cincinnati w wieku 89 lat zmarł dr Jack Willke, nazywany ojcem ruchów obrony życia na całym świecie. Zdaniem Ewy Kowalewskiej z Human Life International Polska, dr Willke wraz z żoną Barbarą stworzył najbardziej przejrzysty i udokumentowany medycznie system edukacji pro-life

Jako znakomity lekarz ginekolog-położnik w pełni zdawał sobie sprawę, czym jest aborcja, a jej legalizacja budziła jego zdecydowany sprzeciw. Zachęcony przez o. Paula Marxa, benedyktyna i założyciela Human Life International, wygłosił pierwszy wykład na ten temat. Jego olbrzymia wiedza, takt, otwartość i umiejętność formułowania argumentów spotkały się z wielkim uznaniem. Dr Willke razem ze swoją żoną Barbarą stworzyli najlepszy, najbardziej przejrzysty i udokumentowany medycznie system edukacji pro-life.

Barbara i Jack Willke byli pierwszym małżeństwem, które z tak wielkim zaangażowaniem stanęło w obronie życia i zawsze pracowało wspólnie, wspaniale się uzupełniając i pokazując światu czym jest prawdziwa jedność małżeńska. Ona była pielęgniarką z dużym doświadczeniem jako nauczyciel akademicki, on wnosił wiedzę specjalisty lekarza ginekologa.

Większość wykładów wygłaszali razem, naprzemiennie dzieląc się głosem. Potrafili łączyć racjonalną argumentację typową dla mężczyzny i ojca z kobiecym ciepłem i asertywnością. Jako znakomici wykładowcy występowali w 64 krajach jeżdżąc po całym świecie i systematycznie budowali podwaliny światowego ruchu obrony życia. Ich wykłady były upowszechniane w popularnym systemie slajdów z opisem. Dr Willke stworzył też system krótkich audycji radiowych i w każdym tygodniu występował w kilkuset amerykańskich rozgłośniach.

Dr Willke był wielkim przywódcą amerykańskiego narodowego ruchu pro-life. Pełnił funkcję prezesa National Right to Life Committee. Był założycielem i prezydentem międzynarodowej federacji International Right to Life Federation oraz fundatorem Life Issues Institute. Był także niezwykle szanowanym mężem stanu. Spotykał się z głowami państw, kolejnymi papieżami. Miał osobisty kontakt z prezydentem Ronaldem Reaganem. Mało kto wie, że pod jego wpływem prezydent George Bush zmienił swoje proaborcyjne stanowisko na zdecydowane poparcie dla obrony życia. W Polsce spotkał się z prezydentem Lechem Wałęsą w 1991 r.

Przyjaciele nazywali Jacka Willke „Skałą Gibraltaru”, ale znacznie twardszą od zwykłego kamienia. Rzeczywiście z wielkim spokojem i klasą dr Willke potrafił obalić każdy argument zwolenników aborcji. Nie było pytania, na które nie znałby odpowiedzi. Był kompetentnym specjalistą, lekarzem, znakomitym wykładowcą, a także niezwykle serdecznym człowiekiem, którego swoim ojcem nazywa dzisiaj wielu znanych obrońców życia z wielu krajach.

"Dr. Jacka Willke i jego żonę Barbarę poznaliśmy z mężem podczas Międzynarodowego Kongresu Rodziny w Zagrzebiu pod koniec lat 80. Problematyka aborcji wówczas zupełnie mnie nie interesowała, wręcz odrzucało mnie od takiej przemocy. Mąż jednak podjął się tłumaczenia, więc musiałam wysłuchać wykładów Jacka i Barbary Willke. Byłam pod wielkim wrażeniem. To było tak jasno, a jednocześnie przekonująco przedstawione, że nie można było pozostać obojętnym. Wtedy zdaliśmy sobie sprawę, że naszym obowiązkiem jest bronić życia. Państwo Willke byli naszymi pierwszymi, znakomitymi nauczycielami" – wspomina Zmarłego Ewa Kowalewska z Human Life International Polska.

Większość książek dr Willke napisał wspólnie z żoną. Książki państwa Willke przetłumaczono na 32 języki. Pierwszą był „Handbook of Abortion” (Podręcznik na temat aborcji) napisany systemem pytań i odpowiedzi. Książka ta w wielu krajach stała się encyklopedią i fundamentem wiedzy dla ruchów pro-life. Wydano ją w ponad milionie egzemplarzy. Jej kolejna edycja nosiła tytuł „Aborcja pytania i odpowiedzi”, a ostatnia „Pokochaj ich oboje”. Na język polski została przetłumaczona przez Ewę i Lecha Kowalewskich i wydana w 1991 r., w czasie wielkiej batalii w Sejmie o ochronę dzieci poczętych.

W tym też czasie państwo Willke gościli w Polsce, znacząco wspomagając ruch obrony życia w zmaganiach o zmianę prawa. Kolejny raz w 2000 r. dr Jack Willke był w Polsce sam, goszczony przez Human Life International – Europa. Podczas licznych spotkań mówił o zagrożeniu upowszechnienia się eutanazji i propagandzie stosowanej przez jej zwolenników. Zaprezentował też kolejną znakomitą książkę w polskim tłumaczeniu „Życie czy śmierć. Stare i nowe tajemnice eutanazji”.

Po raz trzeci oboje wygłosili swój sztandarowy wykład podczas Międzynarodowego Kongresu „O godność dziecka” w 2001 r., który był także okazją do spotkania International Right to Life Federation w Warszawie.

"Podziwialiśmy jego życzliwość dla ludzi i umiejętność odpowiedzi dosłownie na każde pytanie, nawet te najtrudniejsze, najbardziej podchwytliwe. Miał zadziwiającą umiejętność wynajdywania najbardziej zaangażowanych ludzi w różnych krajach i budowania przyjaźni pomiędzy nimi. Te kontakty są żywe do dzisiaj" – uważa Ewa Kowalewska.


HLIP, lk / Warszawa


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Ukraina: to nie wojna domowa, ale rosyjska inwazja

„To nie jest wojna domowa, a Ukraina padła ofiarą obcej inwazji, jakiej doświadczamy w minionych miesiącach po aneksji Krymu przez Rosję” - powiedział podczas konferencji prasowej w siedzibie Radia Watykańskiego abp Swiatosław Szewczuk

Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) spotkał się z dziennikarzami po audiencji, jakiej wszystkim katolickim biskupom Ukrainy udzielił w miniony piątek, 20 lutego papież Franciszek. W wizycie „ad limina Apostolorum” brali udział hierarchowie obrządku greckokatolickiego, łacińskiego i rusińskiego. Abp Szewczuk wyznał, że zaprosił papieża na Ukrainę.

Podczas konferencji dziennikarze zapoznali się z tekstem przemówienia, które abp Szewczuk skierował do Ojca Świętego. Arcybiskup większy kijowsko-halicki stwierdził w nim, że jego ojczyzna padła ofiarą bezpośredniej agresji sąsiedniego kraju. Przeżywa okropności wojny, narzucone jej z zewnątrz, a nie z powodu konfliktu wewnętrznego, wojny domowej. "Miliony niewinnych ofiar tej niesprawiedliwej wojny wołają w swym sercu do Boga, błagając o sprawiedliwość i solidarność. Ten jęk ich serc wznoszony jest do Pana we dnie i w nocy" – mówił.

Odnosząc się do spotkania z papieżem, abp Szewczuk stwierdził, że Ojciec Święty potwierdził, że "zajęliśmy właściwą postawę, będąc u boku naszego ludu". Zwierzchnik ukraińskich grekokatolików zaznaczył, że zadaniem Kościoła nie jest uprawianie polityki, natomiast ruch, który narodził się na Majdanie, „rewolucja godności”, skierowany był przeciw tej oligarchii, która doprowadziła naszą ojczyznę do katastrofy. Arcybiskup większy kijowsko-halicki stwierdził, że Stolica Apostolska opowiada się za integralnością terytorialną Ukrainy. Dodał, że podczas audiencji Franciszek jako pierwszych wysłuchał biskupów Krymu i Doniecka.

Abp Szewczuk podkreślił, że według danych ONZ w jego ojczyźnie jest ponad milion osób wysiedlonych oraz uchodźców, ale faktyczna ich liczba jest dwukrotnie wyższa. Giną osoby cywilne – niemal 6000 osób, w tym 60 dzieci, zaś liczba rannych to 12.500, w tym 160 dzieci. Przypomniał, że w roku 2013 papież wysłał na Ukrainę emerytowanego arcybiskupa wileńskiego, kard. Audrysa Juozasa Bačkisa, a w roku następnym, metropolitę Wiednia, Christopha Schönborna.

Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego poinformował, że zaprosił Ojca Świętego na Ukrainę. „Czekamy na niego, kiedy zechce przybyć w stosownej chwili” – stwierdził abp Szewczuk. Dodał, że poprosił Franciszka o skierowanie apelu do wspólnoty międzynarodowej, aby udzieliła pomocy humanitarnej ludności Ukrainy.

Abp Szewczuk zaznaczył też, że nie wątpi, iż Ojciec Święty będzie głosem tych, którzy cierpią na Ukrainie.


st (KAI) / Watykan


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas