Nasze projekty

Wkrótce beatyfikacja s. Laury Mainetti, zamordowanej przez satanistki

Włoska zakonnica została zamordowana 21 lat temu przez nastoletnie satanistki. Siostra Laura Mainetti zostanie beatyfikowana 6 czerwca na stadionie miejskim w Chiavennie, gdzie pracowała z młodzieżą i została bestialsko zamordowana.

Ta zbrodnia dwie dekady temu wstrząsnęła Italią. Trzy nastolatki, które wcześniej nie sprawiały żadnych problemów wychowawczych i pochodziły z normalnych rodzin, zamordowały zakonnicę, ponieważ – jak zeznały w czasie śledztwa – chciały złożyć hołd szatanowi. Zwabiły siostrę w pułapkę podszywając się pod potrzebującą pilnie pomocy dziewczynę w ciąży. „Ta męczeńska śmierć była ukoronowaniem jej całego życia oddanego wiernie na służbę Bogu” – mówi Francesca Consolini, postulatorka w procesie beatyfikacyjnym.

Podkreśla, że paradoksalnie to zeznania oprawczyń przyczyniły się do otwarcia procesu beatyfikacyjnego. Mówiły, że wstrząsem było dla nich to, że gdy zadawały jej dziewiętnaście morderczych ciosów, to siostra się za nie modliła i szeptała słowa przebaczenia.

Siostra Laura zginęła, ponieważ nie potrafiła i nie chciała odmówić prośbie o pomoc od dziewczyny, która opowiedziała jej o swoich trudnościach. Nie podejrzewała złej woli. Wyszła z domu i poszła pomagać. Robiła to zgodnie ze swoją życiową dewizą, że trzeba się spalać dla innych – mówi Radiu Watykańskiemu Francesca Consolini.

Reklama
Reklama

„Jest naszą świętą z sąsiedztwa”

Chciała być aktywną i uważną obecnością, aby być zawsze dyspozycyjną dla potrzebującej młodzieży. Mówiła, że największym darem jest odkrycie Chrystusa w drugim człowieku i dlatego nie należy nakładać ograniczeń na miłość i hojność. Ona jest naszą świętą z sąsiedztwa, jedną z wielu, których nie zauważamy w codziennym zabieganiu. Dewiza «Spotykam Boga tak, jak Maryja spotkała Słowo»: to klucz do całego jej życia – dodaje.

Przyszła błogosławiona należała do Zgromadzenia Służebnic Krzyża. Jej współsiostry z klasztoru w Chiavennie mówią, że „siostra Laura żyła jak święta, umarła jak męczenniczka”. Postulatorka w jej procesie beatyfikacyjnym podkreśla, że przesłanie zamordowanej zakonnicy jest bardzo aktualne także dziś.

Ona uczy nas codziennej wierności, zaufania Bogu i poszukiwania Go we wszystkim w głębokim przekonaniu, że zawsze jest obecny w naszym życiu, nawet jeśli czasami Go nie dostrzegamy – mówi Francesca Consolini. Jak dodała, męczennikiem nie zostaje się w jednej chwili, ale to owoc całego życia. Jestem przekonana, że gdyby siostra przeżyła, to ze wszelkich sił próbowałaby nieść pomoc swoim oprawczyniom, by zmieniły swe życie i odnalazły Chrystusa – podkreśla.

Reklama
Reklama

kh/Vatican News/Stacja7

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite