W całej Europie powstaje łańcuch modlitewny w intencji ofiar pandemii

Przewodniczący konferencji episkopatów państw Europy tworzą „sieć modlitwy” za ofiary pandemii koronawirusa na kontynencie. Począwszy od Środy Popielcowej, przez cały czas Wielkiego Postu trwać będzie „łańcuch eucharystyczny”, polegający na tym, że w każdy dzień tego okresu liturgicznego w kolejnych państwach odprawiane będą Msze św. w tej intencji.

Polub nas na Facebooku!

Z powodu COVID-19 zmarło w Europie już ponad 770 tys. osób. Przewodniczący Rady Konferencji Biskupich Europy (CCEE) kard. Angelo Bagnasco oświadczył, że przewodniczący krajowych episkopatów uznali za swój obowiązek modlitwę za te liczne ofiary pandemii w formie Mszy świętych.

Każda konferencja biskupia w Europie zobowiązała się do zorganizowania przynajmniej jednej Mszy. Utworzy to łańcuch modlitewny, łańcuch eucharystyczny ku pamięci i w intencji tych tak wielu osób. Tą modlitwą chcemy również objąć rodziny pogrążone w żałobie i wszystkich, którzy nadal są dotknięci tą zarazą i boją się o własne życie – zapowiedział włoski kardynał.

Dla każdego kraju Europy CCEE wyznaczyła – zgodnie z porządkiem alfabetycznym – konkretny dzień Wielkiego Postu. Polsce przypadł 15 marca i tego dnia przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki odprawi Mszę św. w intencji ofiar pandemii w kaplicy Pałacu Arcybiskupów Poznańskich.

Inicjatywa ma być „znakiem komunii i nadziei dla całego kontynentu”. My, biskupi Europy jesteśmy zjednoczeni z naszymi wspólnotami chrześcijańskimi, z naszymi kapłanami, wdzięczni wszystkim, którzy nadal poświęcają się osobom najbardziej potrzebującym, wspierając słowem, a przede wszystkim modlitwą ich wysiłki, abyśmy mogli razem dążyć do lepszej przyszłości – powiedział kard. Bagnasco.

SPRAWDŹ: Z powodu COVID-19 w styczniu umierał w Meksyku średnio jeden kapłan dziennie

 

ag/KAI/Stacja7

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

ZE ŚWIATA

Z powodu COVID-19 w styczniu umierał w Meksyku średnio jeden kapłan dziennie

Od początku trwania pandemii w Meksyku zmarło z powodu koronawirusa 172 księży, 5 biskupów, 10 diakonów i 7 braci zakonnych. Najtragiczniejszy był pod tym względem pierwszy miesiąc 2021 roku - w styczniu zmarło 37 księży, 1 biskup, 2 siostry zakonne i dwóch diakonów.

Polub nas na Facebooku!

Dane te opublikowano w najnowszym raporcie Katolickiego Ośrodka Multimediów (CCM). Jak można w nim wyczytać, największą liczbę spowodowanych koronawirusem zgonów wśród ludzi Kościoła odnotowano w lipcu (24), podczas gdy w całym roku 2020 średnia wynosiła 12,5. Największe straty poniosła w czasie epidemii archidiecezja Puebla ze średnią 15-16 przypadków śmiertelnych. COVID-19 dotknął w sumie 61 proc. diecezji i archidiecezji meksykańskich. Zmarło 5 biskupów.

 

“Straszna sytuacja”

Meksykańska Konferencja Biskupów wydała szereg oświadczeń i wskazówek w celu zachowania ostrożności i przestrzegania środków bezpieczeństwa.Sekretariat episkopatu ds. Powołań i Posług ogłosił komentarz do “strasznej sytuacji, jaką przeżywa obecnie Meksyk na płaszczyźnie służby kościelnej”.

“Po prawie roku życia w warunkach tej nawałnicy uświadamiam sobie, że protokoły sanitarne na temat zapobiegania są ciągle takie same! O co chodzi? Bo przecież liczba zakażeń wtedy, gdy po raz ostatni odprawiałem Mszę św. z udziałem wiernych w parafii – 14 marca 2020, wynosiła 24, a dziś, gdy Eucharystia jest sprawowana za pośrednictwem smartfonu, w kraju było 1 946 751 przypadków, w tym 168 432 śmiertelnych” – napisał w internecie ks. Octavio Pérez Ramírez.

 

“Trzeba działać”

“Dezinformacja, a właściwie pełno wiadomości bez kryteriów, doprowadziła nas do nieodpowiedzialności. Wiem doskonale, że nie jest to jedyny powód, że było także złe zarządzanie ze strony rządu. Być może niektórzy z nas, kapłanów, uważają, iż wspieranie najbardziej podstawowej opieki, aby powstrzymać wirusa, spełni oczekiwania władz sanitarnych, a my wykonujmy swoją pracę (…), aby zobaczyć, jak sobie radzimy, aby przeżyć lub w skrajnym przypadku, umrzeć na polu walki” – podkreślił kapłan.

Zaproponował też, co można zrobić w tej sytuacji. “Nie jest to chwila na szukanie winnego, ale trzeba działać. Nie jest to moment do snucia hipotez, czy wirus jest podstępem politycznym i gospodarczym, ale raczej należy wykazać się wrażliwością miłosiernego Samarytanina, sympatyzować z cierpiącymi i unikać przechodzenia obok potrzeb rannych. Jest to chwila wcielenia w praktykę twórczej odwagi, której uczy nas św. Józef… Chodzi nie tylko o zrozumienie, ale też o rozeznanie i o życie nas jako pasterzy, a więc o to, o co Jezus prosi swój Kościół, w tym, tak ważnym momencie dla świata: aby móc towarzyszyć w sposób szczególny tym, którzy doświadczają skutków i zniszczeń, wywołanych przez pandemię. Musimy być zdolni do przemienienia problemu w możliwość” – zakończył swe rozważania ks. Octavio Pérez Ramírez.

ZOBACZ TAKŻE: Watykan zmienił obrzęd posypania głów popiołem

 

os, KAI/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap