„Słowa papieża Franciszka dają światu nadzieję”

„Słowa ukazują rzeczywistość, która się zmienia, a w przypadku papieża dają światu nadzieję” – tak streszcza swoją książkę poświęconą najbardziej charakterystycznym zwrotom używanym przez Ojca Świętego Fransesco Torralba, profesor filozofii i antropologii na Uniwersytecie Ramon Llull w Barcelonie, konsultor Papieskiej Rady ds. Kultury.

Polub nas na Facebooku!

Autor zaprasza czytelników do podróży przez słowa, aby zrozumieć ich głębię i je rozjaśnić. To rodzaj przewodnika złożonego z wyrażeń stworzonych przez Franciszka, będących kluczami jego nauczania oraz stanowiących syntezę wzniosłych pojęć, które są jednocześnie łatwo dostępne dla wszystkich. Podróż ta rozpoczyna się od fragmentów wywiadów, przemówień, encyklik, homilii i oficjalnych dokumentów.

Autor zaznacza, że wiele z tych zwrotów stanowi wyraz sposobu myślenia papieża z Argentyny. Używał ich w nauczaniu mówionym i pisanym, jeszcze przed objęciem funkcji biskupa Rzymu, kiedy był księdzem w Buenos Aires. Z tej analizy i wyboru zrodził się „Słownik Bergoglia”.

Moja książka zrodziła się z pragnienia zrozumienia słów, kategorii, podstawowych pojęć tego pontyfikatu. Widzę, że istnieje jedność myśli, wielka oryginalność w sposobie przedstawiania oraz rozumienia różnych aspektów kondycji ludzkiej i świata. Wydaje mi się, że to jest klucz do zrozumienia, nawet przez tych, którzy nie są zaangażowani w Kościele, ponieważ widzą w papieżu Franciszku pozytywne przesłanie nadziei – podkreślił prof. Torralba.

Wskazał, że przesłanie to „można zrozumieć, ponieważ w części jest to język wewnątrzkościelny, ale bardziej pozakościelny”. Mogą je przyswoić ci, którzy są daleko i to wydaje mi się bardzo interesujące. Na przykład, kiedy Franciszek mówi o globalizacji obojętności, podkreśla problem obojętności w stosunku do ziemi, w relacji do drugiego człowieka, w stosunku do obcego, w odniesieniu do Boga. Weźmy również całą refleksję na temat peryferii świata, peryferii egzystencjalnych. Są to słowa i wyrażenia, które nie tylko posiadają znaczenie teologiczne, ale można je także interpretować z punktu widzenia świeckiego i to sprawia, że przesłanie dociera na zewnątrz. Uważam, że pragnieniem tego papieża jest wyjście od siebie, aby dotrzeć do innych i sprawić, by dotarła do nich dobra nowina, Ewangelia – zaznaczył autor „Słownika Bergoglia”.

SPRAWDŹ: Papież Franciszek: Z diabłem nie wolno wchodzić w dialog!

 

ag/Vatican News/Stacja7

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

“Jemen powoli umiera”. Coraz gorsza sytuacja humanitarna

W ciągu ostatnich miesięcy znacząco pogorszyła się sytuacja humanitarna w Jemenie. Jeszcze przed wybuchem wojny kraj ten zaliczany był do najbiedniejszych państw świata. W obecnej sytuacji śmierć głodowa zagląda w oczy ponad 2 mln jemeńskich dzieci.

Polub nas na Facebooku!

Panującą w tym kraju sytuację trudno jest nawet opisać. Ludzie żyją w skrajnej nędzy, podczas gdy dociera tam coraz mniej wsparcia. Pandemia sprawiła, że brakuje środków. W ubiegłym roku ONZ przeznaczyła dla Jemenu zaledwie 1,9 mld dolarów, czyli o połowę mniej środków niż rok wcześniej – mówi Radiu Watykańskiemu Eleonora Ardemagni. Włoska politolog wskazuje, że dużym wyzwaniem jest trwająca obecnie ofensywa Hutich przeciwko siłom rządowym.

Prowincja Marib jest strategiczna z dwóch powodów. Właśnie tam znajdują się bogate złoża ropy naftowej, które dają środki na finansowanie uznanego przez wspólnotę międzynarodową rządu. Teren ten do tej pory uznawany był za najbezpieczniejszy w kraju, dlatego też schroniło się tam ponad milion wewnętrznych uchodźców, którzy uciekli przed wojną z innych zagrożonych regionów – mówi Ardemagni. Kryzys humanitarny w tym kraju należy do najpoważniejszych na świecie. Problem stanowi dotarcie do potrzebujących z transportami pomocy humanitarnej, których nie przepuszczają rebelianci. Wyzwaniem jest również pandemia i brak dostępu do szczepień dla ludzi od lat wykończonych wojną.

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 r. Wojna domowa, która przerodziła się w konflikt regionalny, zepchnęła ten najbiedniejszy kraj Półwyspu Arabskiego na skraj głodu. Szacuje się, że walczy tam ponad 2,5 tys. dzieci-żołnierzy. Dorasta kolejne pokolenie nieznające pokoju.

Organizacje pomocowe alarmują, że 25-letni Jemeńczyk w ciągu swego życia był świadkiem 14 zbrojnych konfliktów wewnętrznych i przetrwał tysiące ataków lotniczych. Wielu nigdy nie chodziło do szkoły. Szacuje się, że 10 mln mieszkańców tego kraju cierpi głód, a kolejne 14 mln potrzebuje pilnej pomocy humanitarnej. Apelując o wsparcie papież Franciszek wielokrotnie przypomniał, że jest to „jeden z najpoważniejszych kryzysów humanitarnych w najnowszej historii”, który pogłębia się „w atmosferze ogólnej obojętności wspólnoty międzynarodowej”.

SPRAWDŹ: Obrońcy życia o pomocy dzieciom niepełnosprawnym: „System jest archaiczny”

 

ag/Vatican News/Stacja7

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap