video-jav.net

RCA: krwawy zamach w kościele katolickim

Nawet 30 osób mogło zginąć 28 maja w wyniku zamachu, jakiego dokonali muzułmanie na katolicki kościół pw. Matki Bożej Fatimskiej w Bangi, stolicy Republiki Środkowoafrykańskiej. Wśród ofiar jest 76-letni ks. Paul-Émile Nzalé. Dokładna liczba zabitych nie jest znana, wielu rannych znajduje się w stanie ciężkim.

Polub nas na Facebooku!

Sprawcy ataku wrzucili do świątyni granaty, po czym strzelali w tłum z broni palnej. Wokół kościoła, w samej świątyni i w sąsiednich pomieszczeniach biurowych znajdowało się 5 tys. ludzi, którzy uciekli z innych części miasta, w których trwały starcia między milicją Anti-balaka i muzułmanami.

Ks. Nzalé jest drugim kapłanem katolickim zabitym w tym roku w Republice Środkowoafrykańskiej. 18 kwietnia ks. Christ Formane Wilibona został znaleziony martwy na północy kraju, zamordowany prawdopodobnie przez uzbrojonych pasterzy Fulani, bliskich byłym rebeliantom z ugrupowania Seleka.

Jest to najkrwawszy zamach ze strony muzułmanów w stolicy kraju od czasu, gdy islamistyczna Seleka oddała władzę pod naciskiem międzynarodowym po 10 miesiącach walk. W Bangi znajduje się ostatni bastion muzułmanów. Od niedzieli 25 maja nasiliły się tam walki, głównie wokół dzielnicy PK5.

Niedawno abp Samuel Kleda z Kamerunu po powrocie z Republiki Środkowoafrykańskiej zaznaczył, że konfliktu środkowoafrykańskiego nie można nazywać wojną religijną. Nie dochodziło tam do przymusowego nawracania na inną religię. Także członków pokonanego ugrupowania Seleka niełatwo byłoby nazwać „pobożnymi muzułmanami”, podobnie jak ich oponentów z Anti-balaka trudno utożsamiać z chrześcijaństwem. Zdaniem kameruńskiego hierarchy jest to po prostu wojna łupieżcza. Natomiast uproszczone interpretowanie sytuacji jako wojny chrześcijan z muzułmanami może zaowocować rzeczywistymi podziałami, a konflikt może zagrozić całemu regionowi – uważa metropolita Douali.


pb (KAI/Il Sismografo/lemonde.fr/zamanfrance.fr/RV) / Bangi

Papież: pierwszą przeszkodą w reformie kurii rzymskiej jestem ja

Pierwszą przeszkodą w reformie kurii rzymskiej jestem ja sam - powiedział papież Franciszek w rozmowie z dziennikarzami na pokładzie samolotu w drodze powrotnej z Izraela do Rzymu.

Polub nas na Facebooku!

Ujawnił, że cała kuria była konsultowana w sprawie reformy, zaczęło się badanie możliwości „odchudzenia” struktur, np. przez łączenie dykasterii. – Praca trwa – zapewnił Ojciec Święty. Zapowiedział, że w lipcu i we wrześniu odbędą się kolejne czterodniowe posiedzenia [rady ośmiu kardynałów – KAI] w tej sprawie.

Za bardzo ważną na drodze reformy papież uważa perswazję, bo „są osoby, które nie widzą jasno” potrzeby zmian. – Ale jestem zadowolony, pracujemy wystarczająco – zapewnił Franciszek.

Przyznał, że „nie widać jeszcze wszystkich rezultatów” tych działań i że jednymi z kluczowych okazały się sprawy gospodarcze, o których szeroko pisała prasa. Dodał więc jedynie, że nowo powstała „dykasteria ds. gospodarki” powinna współpracować z Sekretariatem Stanu.

Wspomniana dykasteria to ustanowiony przez papieża Sekretariat ds. Gospodarczych (prefekt – kard. George Pell), który ma władzę nad wszystkimi działaniami administracyjnymi i gospodarczymi Stolicy Apostolskiej i Państwa Watykańskiego, odpowiadając m.in. za przygotowanie ich rocznych budżetów, a także za planowanie finansowe. Jego rolą jest unowocześnienie procedur przez dostosowanie do obowiązujących w tych dziedzinach współczesnych standardów oraz poprawienie przejrzystości operacji finansowych. Np. te same osoby nie będą podejmowały decyzji budżetowych i prowadziły działań kontrolnych. Co kwartał poszczególne instytucje Stolicy Apostolskiej i Państwa Watykańskiego poddawane będą rewizji wydatków, aby zapewnić utrzymanie dyscypliny finansowej. Kard. Pell podkreśla, że Watykan dysponuje bardzo ograniczonymi środkami, a rolą Sekretariatu będzie ich jak najlepsze zagospodarowanie. Zdaniem watykanisty Johna Allena, wprowadzenie racjonalnych działań księgowych może doprowadzić do oszczędności rzędu dziesiątków milionów dolarów.

Sekretariat ma wdrażać dyrektywy nowo powołanej Rady ds. Gospodarczych (koordynator – kard. Reinhard Marx), składającej się z ośmiu kardynałów i siedmiu ekspertów świeckich. Będzie ona m.in. analizować sprawozdania z działalności gospodarczo-administracyjnej Stolicy Apostolskiej i Państwa Watykańskiego. Franciszek postanowił też utworzyć urząd audytora generalnego, uprawnionego do przeprowadzania audytów wszystkich tamtejszych instytucji. Zapowiedział również, że bankiem centralnym Watykanu będzie APSA. Kard. Marx zauważa, że ustanowienie tego swoistego „ministerstwa finansów” w Kurii Rzymskiej jest głęboką cezurą w historii Stolicy Apostolskiej. Jego zdaniem postępowanie z pieniędzmi w Watykanie będzie transparentne i odpowiadać międzynarodowym standardom. „Musimy to uporządkować, aby przejść do innych ważnych rzeczy. Papież wie, że od tego zależy wiarygodność Kościoła” – podkreśla niemiecki purpurat.


pb / Watykan / KAI