video-jav.net

Przepis na świąteczne „ciasto biblijne”

Święta Bożego Narodzenia to czas wielkich przeżyć religijnych, ale też rodzinnych spotkań przy wspólnym stole. Z myślą o tym, aby przygotowywanie świątecznych potraw zawierało również „coś dla ducha”, niemiecki tygodnik „Heinrichsblatt” katolickiej archidiecezji Bambergu zamieścił przepis na „ciasto biblijne". Okazuje się, że składniki na taki wypiek można znaleźć na stronach Starego Testamentu!

Polub nas na Facebooku!

Przepis jest następujący:

  • 1,5 szklanki Pwt 32, 14a
  • 6 sztuk Jr 17, 11
  • 2 szklanki Sdz 14, 18
  • 4,5 szkl. 1 Krl 5, 25
  • 2 szkl. 1 Sm 30, 12a
  • ¾ szkl. 1 Kor 3, 2
  • ¾ szkl. Hi 10, 10
  • 2 szkl. Na 3, 12
  • 1 szkl. Lb 17, 23 b
  • szczypta Kpł 2, 13
  • 4 łyżeczki Wj 30, 23
  • 3 łyżki proszku do pieczenia.

Przygotowanie: postępuj według słów Salomona z Księgi Przysłów 23,14a.

Piec ok. 60 min. w temp. 160-180 stopni.

Smacznego!


ts (KAI) / Berlin

Syria: pomóżcie dzieciom mieć dzieciństwo

„Pomóżcie syryjskim dzieciom przeżywać prawdziwe dzieciństwo. Po latach, w których czas zabawy wyznaczały spadające bomby, jak nigdy potrzebują one spokoju” – pisze s. Annie Demerjian ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa i Maryi w liście do dobroczyńców z organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Przyznaje, że walki w Aleppo zakończyły się i sytuacja powoli wraca do normy. Teraz toczy się inna batalia: o powrót do normalnego życia

Polub nas na Facebooku!

Natomiast posługująca w Damaszku s. Yola Girgis, Franciszkanka Misjonarka Niepokalanego Serca Maryi, w wywiadzie udzielonym Radiu Watykańskiemu opisała pomoc udzielaną potrzebującym. Wspomniała o dzielnicy zajętej przez terrorystów, gdzie jest ponad 130 chorych dzieci, które trzeba natychmiast ewakuować, do czego wzywał także UNICEF. W tej części miasta jednak, ze względu na panującą tam sytuację, pomoc ze strony sióstr jest niemożliwa. Stąd udzielają jej w swoim klasztorze w stolicy Syrii, opiekując się dziećmi i osobami chorymi na raka, które przybyły do Damaszku, aby wziąć chemioterapię.

 

S. Yola Girgis tak opisuje ich sytuację: „Dzieci żyją w ciągłej traumie wywołanej przeżyciami wojennymi, bombami, brakiem bezpieczeństwa. Wiele z nich choruje, ale z powodu embargo nie docierają do nas lekarstwa, stąd nie możemy ich im podać, bo ich nie mamy. Tym dzieciom brakuje miejsca na zabawę. Na zewnątrz nie czujemy się bezpiecznie, stąd w kościele staramy się czymś je zająć. Kontynuujemy także pomoc psychologiczno-społeczną. Mamy około 100 dzieci w wieku od 9 do 13 lat, zarówno muzułmanów, jak i chrześcijan. Wiele z nich to uchodźcy; straciły domy i rodziców. Niejednokrotnie zostały zranione bombami; niektóre nie mają nogi albo ręki. Staramy się więc wspierać je i psychicznie, i socjalnie, a także ekonomicznie, na ile to możliwe. Wszystkie dzieci traktujemy jednakowo, ponieważ najpierw są one Syryjczykami, a dopiero potem muzułmanami czy chrześcijanami. Naszą franciszkańską misją jest bowiem otwarcie się na tych, którzy są nieszczęśliwi, wykluczeni. One nic złego nie zrobiły, są niewinne” – powiedziała s. Yola Girgis.


RV / Damaszek

Katolicka Agencja Informacyjna