„Pandemia uwidacznia istotę naszej wiary”

„Koronawirus odziera naszą wiarę z całej otoczki konsumpcjonizmu i pokazuje nam to, co w życiu jest najistotniejsze. Dla chrześcijan pandemia jest wezwaniem nie tylko do większej solidarności, ale i wnoszenia w świat prawdziwej nadziei” – wskazuje katolicki metropolita archidiecezji Matki Bożej w Moskwie Abp Paolo Pezzi z okazji przypadających dziś prawosławnych obchodów Bożego Narodzenia.

Polub nas na Facebooku!

Abp Paolo Pezzi podkreślił, że trzeba być „ekumenicznie otwartymi” i dążyć do pogłębiania wzajemnego dialogu, nie tylko teologicznego, ale również dialogu życia. Kierujący od 2007 r. moskiewską archidiecezją hierarcha wskazuje, że pandemia sprawiała, iż jak nigdy wcześniej obecne Boże Narodzenie stało się wezwaniem do umiaru i międzyludzkiej hojności. Koronawirus rodzi dystans i budzi nieufność wobec drugiego, a nasza wiara wzywa nas w tym czasie do większego otwarcia serc na potrzebujących i tych, którzy bardzo cierpią – podkreślił abp Pezzi, wskazując, że nie można ulec wdzierającej się atmosferze nihilizmu, tylko trzeba zaszczepiać w ludziach nadzieję.

Metropolita moskiewski wyznał, że choć osobiście dość lekko przeszedł koronawirusa, to choroba była dla niego mocnym doświadczeniem. Nauczyłem się bardziej świadomie oddawać w ręce Boga. Modlitwa i celebrowanie Eucharystii zyskały na intensywności i oczyszczone zostały z wieloletniej rutyny – powiedział abp Pezzi.

Zaznaczył, że doświadczenie pandemii sprawiło, iż uczy się na nowo być bardziej wdzięcznym za to co ma, za życie, powołanie. Dziękczynienie stało się bardziej obecne w moim życiu – powiedział hierarcha. Zauważył, że zadaniem Kościoła w tym trudnym czasie jest pomóc ludziom odkryć w sobie duchowe siły. Bóg w swym nieskończonym miłosierdziu daje nam czas, by stawać się ludźmi nadziei i pełnej miłości hojności – podkreślił metropolita archidiecezji Matki Bożej w Moskwie.

SPRAWDŹ: W Polsce zaszczepiło się już prawie 180 tys. osób

 

ag/KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Amerykańscy biskupi apelują o pokój po protestach na Kapitolu. Proszą o modlitwę

Amerykańcy biskupi potępili środowe wtargnięcie zwolenników Donalda Trumpa do Kapitolu w czasie debaty Kongresu USA nad zatwierdzeniem wyników wyborów prezydenckich. Duchowni zaapelowali o pokój oraz poprosili o modlitwę za Stany Zjednoczone.

Polub nas na Facebooku!

Łączę się z ludźmi dobrej woli w potępianiu dzisiejszej przemocy na Kapitolu Stanów Zjednoczonych – powiedział 6 stycznia arcybiskup Los Angeles Jose Gomez, przewodniczący Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych. Modlę się za członków personelu Kongresu i Kapitolu oraz za policję i wszystkich tych, którzy pracują nad przywróceniem porządku i bezpieczeństwa publicznego – dodał.

Biskup podkreślił, że “pokojowe przekazanie władzy jest jedną z cech charakterystycznych tego wielkiego narodu”. W tym niepokojącym momencie musimy ponownie zaangażować się w wartości i zasady naszej demokracji i zjednoczyć się jako jeden naród pod władzą Boga – mówił.

 

Biskupi apelują o modlitwę i potępienie przemocy

Abp Salvatore Cordileone z San Francisco dodał w oświadczeniu, że “atakowanie Kapitolu Stanów Zjednoczonych w celu wyrażenia obawy, że odmówiono demokracji, jest złe, a także przynosi efekt przeciwny do zamierzonego”. Wątpliwości co do wolnych i uczciwych wyborów nie można rozwiązać przemocą wymierzoną w instytucje demokratyczne – podkreślił.

Jednocześnie wezwał wszystkich Amerykanów do potępienia przemocy. Niech Książę Pokoju położy kres tej walce i przyniesie uzdrowienie i konstruktywną krytykę w miejsce panowania tłumu. I niech Bóg błogosławi Amerykę – powiedział arcybiskup.

Abp William Lori z Baltimore nazwał protesty „szokującymi i bezprawnymi”. Żarliwie modlimy się o pokój i ochronę Boga nad naszym krajem, naszymi prawnikami i wszystkimi, którzy tego strasznego dnia ucierpieli. Oby kochający pokój Amerykanie dobrej woli w całych Stanach Zjednoczonych zjednoczyli się, aby zapoczątkować pokój, pojednanie i uzdrowienie w naszym zranionym i złamanym narodzie, który pozostaje i zawsze musi być jednym pod panowaniem Boga – powiedział.

Biskup Nicholas DiMarzio z Brooklynu wezwał do modlitwy „w ten bezprecedensowy dzień narodowego chaosu, abyśmy mogli powrócić do rządów prawa”. Jako naród zawsze szanowaliśmy nasze różnice. Pokojowe przekazanie władzy jest znakiem rozpoznawczym naszej demokracji – powiedział.

Przemoc w jakiejkolwiek formie to – jak podkreślił bp Frank Caggiano z Bridgeport. – moralna zdrada Ewangelii. Nasz naród potrzebuje modlitwy bardziej niż kiedykolwiek, abyśmy zawsze pozostawali jednym narodem pod władzą Boga – dodał. Jednocześnie poprosił ludzi o przyłączenie się do modlitwy za Stany Zjednoczone „w tym bezprecedensowym i przerażającym okresie w naszej historii”. Módlmy się o pokój w naszych wspólnotach, w naszej stolicy, w naszym kraju, ale przede wszystkim w naszych sercach – powiedział.

 

Protesty na Kapitolu

W trakcie posiedzenia zatwierdzającego głosowanie Kolegium Elektorów i wygraną w wyborach prezydenckich Demokraty Joe Bidena do Kongresu wtargnęli zwolennicy prezydenta Trumpa. Parlamentarzyści wstrzymali obrady i zostali ewakuowani. Z powodu zamieszek zmarły cztery osoby a 54 zostały zatrzymane. Demonstranci późnym popołudniem i wieczorem opuścili Kapitol i jego otoczenie. W USA panuje atmosfera przygnębienia i niedowierzania. Pojawiają się komentarze, że to jeden z najbardziej smutnych dni amerykańskiej demokracji w historii. W Waszyngtonie do 21 stycznia, końca kadencji Trumpa, został wprowadzony stan wyjątkowy.

ZOBACZ: Bp Milewski: ludzie potrzebują ojców duchownych, którzy znajdą czas na spowiedź, mszę, rozmowę

 

kh/CatholicNewsAgency/PAP/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap